Szef strategii walutowej Deutsche Banku George Saravelos postawił tezę, która może zmienić nastroje na rynku forex: szczyt obaw geopolitycznych jest za nami, a dolar powinien słabnąć. To jedna z pierwszych tak jednoznacznych rekomendacji dużego banku inwestycyjnego od miesięcy.

„Ryzyko dotyczące wojny na Bliskim Wschodzie będzie słabło i nadszedł czas, aby stawiać na osłabienie dolara" - George Saravelos, szef strategii walutowej Deutsche Banku (za Bloomberg)

Powiedzmy sobie szczerze - tego typu prognozy z dużych banków trzeba traktować z pewną rezerwą. Ale tym razem warto przyjrzeć się argumentom.

Dlaczego Deutsche Bank stawia na słabszego dolara?

Saravelos argumentuje przede wszystkim czynnikiem geopolitycznym - napięcia na Bliskim Wschodzie, które przez ostatnie miesiące napędzały popyt na dolara jako safe haven, mają tracić na sile. Dolar zyskiwał w środowisku strachu, a gdy strach mija, kapitał szuka wyższych stóp zwrotu gdzie indziej. Mechanizm znany i potwierdzony danymi - wg Fed indeks dolara (DXY) historycznie tracił średnio 3-5% w ciągu 6 miesięcy po szczytach napięć geopolitycznych.

Jest też kwestia polityki monetarnej. Fed w 2026 roku jest w trybie wyczekiwania, podczas gdy wiele walut rynków wschodzących - w tym złoty - oferuje relatywnie atrakcyjne stopy procentowe. Różnica stóp procentowych między USA a Polską to wciąż argument, który przyciąga carry trade w stronę PLN.

Klucz:

Osłabienie dolara w scenariuszu Deutsche Banku to nie katastrofa dla USD, lecz powrót do normy po okresie „premii strachu” - i potencjalna szansa dla złotego.

Dolar słabszy, złoty mocniejszy? Nie tak prosto

Teoria jest jasna: gdy dolar traci globalnie, waluty EM zyskują - złoty w tym gronie. Tyle że PLN reaguje na więcej zmiennych. Polityka NBP, nastroje wobec regionu CEE, przepływy kapitałowe na GPW - to wszystko waży.

Wg danych NBP kurs EUR/PLN oscyluje wokół 4,28-4,32 od kilku tygodni, a USD/PLN spadł poniżej 4,00. Jeśli scenariusz Saravelosa się sprawdzi, USD/PLN może testować okolice 3,85-3,90 w perspektywie kilku miesięcy. Ale to projekcja oparta na jednym scenariuszu - nie traktujmy jej jak pewnika.

Scenariusz: dolar słabnie

USD/PLN spada w kierunku 3,85-3,90
Import z USA tańszy
Eksporterzy z przychodami w USD tracą marżę
Złoto i surowce drożeją w PLN wolniej

Scenariusz: eskalacja wraca

Dolar odzyskuje „premię strachu”
USD/PLN z powrotem powyżej 4,10
Odpływ z rynków EM, presja na złotego
NBP może interweniować werbalnie

Moim zdaniem - kierunek dobry, timing niepewny

Uważam, że Saravelos ma rację co do kierunku. Dolar jest strukturalnie przewartościowany po miesiącach risk-off. Problem w tym, że geopolityka nie czyta raportów bankowych. Wystarczy jedno nagłówkowe wydarzenie na Bliskim Wschodzie i cała teza trafia do kosza na tydzień lub dwa.

Dla polskiego rynku ważniejsze od prognoz Deutsche Banku jest to, co zrobi RPP w najbliższych miesiącach. Jeśli Rada zacznie cykl obniżek stóp - a sygnały na to wskazują - spread stóp procentowych się zawęzi i efekt osłabienia dolara na złotego będzie mniejszy, niż można by oczekiwać.

Pamiętaj:

Prognozy walutowe dużych banków inwestycyjnych mają historycznie trafność na poziomie 50-55% w horyzoncie 3-miesięcznym (wg badań BIS). Traktuj je jako jeden z wielu sygnałów, nie jako wyrocznię.

Co to oznacza dla Ciebie?

Jeśli planujesz zakup waluty - czy to na wakacje, czy na spłatę zobowiązań w USD - scenariusz słabszego dolara to potencjalnie dobra wiadomość. Ale nie łap spadającego noża: rozłożenie wymiany w czasie (strategia DCA na walucie) jest bezpieczniejsze niż próba złapania dołka.

Eksporterzy z przychodami w dolarach powinni rozważyć zabezpieczenia walutowe - jeśli Deutsche Bank ma rację, przychody w przeliczeniu na złote będą niższe. Importerzy z kolei mogą zyskać na tańszym dolarze, co powinno częściowo przełożyć się na niższe ceny towarów sprowadzanych z USA.

Przeczytaj też