Ekonomiści mBanku, do niedawna najbardziej byczo nastawieni wobec polskiej gospodarki, właśnie obcięli swoje prognozy. Stan na kwiecień 2026 - zespół makro mBanku obniżył oczekiwania co do wzrostu PKB Polski, a główny powód? Konflikt zbrojny w Iranie, który ich zdaniem opóźni realizację części inwestycji w regionie CEE.

Powiedzmy sobie szczerze - to spory zwrot. Przez ostatnie kwartały mBank konsekwentnie prognozował wyższy wzrost niż konsensus rynkowy, co wyróżniało go na tle bardziej ostrożnych prognoz NBP czy międzynarodowych instytucji. Teraz optymizm ustępuje miejsca realizmu.

Klucz:

mBank - dotąd największy optymista co do polskiego PKB - rewiduje prognozy w dół. Konflikt w Iranie przekłada się na wyższe ceny energii i opóźnienia inwestycyjne, które uderzą też w Polskę.

Dlaczego Iran zmienia prognozy dla Polski?

Konflikt zbrojny na Bliskim Wschodzie winduje ceny ropy i gazu, a niepewność co do szlaków handlowych przez Zatokę Perską wpływa na decyzje inwestorów na całym świecie. Polska z eksportem stanowiącym ponad 55% PKB wg danych GUS jest na takie szoki szczególnie wrażliwa. Wyższe koszty energii oznaczają presję na marże firm przemysłowych, a inwestorzy zagraniczni - zwłaszcza z sektora infrastrukturalnego - odkładają decyzje w oczekiwaniu na rozwój sytuacji.

To nie jest abstrakcja. Firmy, które planowały ekspansję w Polsce, kalkulują ryzyko geopolityczne na nowo. Część projektów z sektora energetycznego i logistycznego może przesunąć się o kwartał lub dwa - a w ekonomii opóźniona inwestycja to często inwestycja anulowana.

Optymizm mBanku vs rzeczywistość - co się zmieniło?

mBank przez ostatnie miesiące utrzymywał prognozy wzrostu PKB powyżej 3,5% na 2026 rok, podczas gdy konsensus wg ankiety NBP oscylował bliżej 3,0-3,2%. Teraz mBank zbliża się do mainstreamu, choć szczegóły nowej prognozy wskazują, że bank nadal widzi potencjał w konsumpcji prywatnej.

„Wojna w Iranie opóźni część inwestycji” - tak wprost komentują ekonomiści mBanku, sygnalizując że rewizja nie wynika z fundamentalnej słabości polskiej gospodarki, lecz z zewnętrznego szoku geopolitycznego.

Moim zdaniem to ważne rozróżnienie. Polska gospodarka strukturalnie jest w niezłym miejscu - rynek pracy trzyma się mocno, wynagrodzenia realne rosną, a Eurostat potwierdza, że konsumpcja w naszym regionie rośnie szybciej niż w strefie euro. Tyle że geopolityka potrafi zepsuć nawet dobry obraz makro.

mBank vs konsensus - kto ma rację?

Scenariusz bazowy (konsensus)

PKB Polski 2026: ~3,0-3,2%
Założenie: konflikt w Iranie nie eskaluje dalej
Inwestycje: umiarkowane spowolnienie, odbicie w Q4

Scenariusz ryzyka

PKB Polski 2026: poniżej 2,8%
Założenie: eskalacja konfliktu, ropa powyżej 100 USD/bbl
Inwestycje: zamrożenie projektów na 2-3 kwartały

Historia uczy, że konflikty na Bliskim Wschodzie mają tendencję do krótkotrwałego, ale intensywnego wpływu na ceny surowców. Jeśli sytuacja w Iranie ustabilizuje się w ciągu najbliższych miesięcy, rewizja mBanku może okazać się przesadzona. Ale jeśli nie - będzie to dopiero początek korekt.

Pamiętaj:

Prognozy makroekonomiczne to nie wyrocznia - to najlepsza hipoteza analityków w danym momencie. mBank rewidował prognozy w górę gdy dane były dobre, teraz rewiduje w dół gdy ryzyko rośnie. To normalna praktyka, nie powód do paniki.

Co to oznacza dla Ciebie?

Dla obserwatorów rynku i biznesu rewizja mBanku to sygnał, żeby uważniej śledzić Bliski Wschód. Firmy z ekspozycją na koszty energii powinny zabezpieczać się hedgingowo - zwłaszcza te z sektora transportu i produkcji. Inwestorzy patrzący na polski rynek akcji mogą zauważyć presję na spółki z WIG-Energia i WIG-Paliwa, choć paradoksalnie dla producentów wyższe ceny to wyższe przychody.

Dla kredytobiorców jest pewna pośrednia konsekwencja - wolniejszy wzrost PKB to argument za łagodniejszą polityką pieniężną RPP, co może przełożyć się na niższy WIBOR w perspektywie kilku kwartałów. Brzmi dobrze, ale pamiętajmy - RPP patrzy przede wszystkim na inflację, a wyższe ceny energii to proinflacyjny impuls. I tu zaczyna się problem.