Paragon z supermarketu znów potrafi zepsuć humor. Stan na kwiecień 2026 - ceny produktów spożywczych w polskich sklepach są najwyższe od maja zeszłego roku, wynika z najnowszego Koszyka zakupowego Business Insidera i aplikacji PanParagon. I choć część wzrostów da się wytłumaczyć kalendarzem (Wielkanoc, sezon ogrzewczy dobiegający końca), to powiedzmy sobie szczerze - globalna sytuacja nie pomaga.
Dla kogoś, kto co miesiąc obok paragonu za zakupy widzi przelew raty kredytu hipotecznego na 3 200-3 800 zł (typowa rata kredytu 400 tys. zł przy WIBOR 3M ok. 5,8%, wg kalkulatorów bankowych 2026), te wzrosty cen bolą bardzo realnie. Budżet domowy zaczyna trzeszczeć.
Skąd te wzrosty - sezon czy coś więcej?
Wzrost cen żywności w marcu i kwietniu 2026 to częściowo efekt sezonowy - tak jak co roku przed Wielkanocą drożeją jajka, masło i mięso. Wg danych GUS inflacja CPI w Polsce utrzymuje się w okolicach 4-5% rok do roku, a żywność i napoje bezalkoholowe tradycyjnie ciągną ten wskaźnik w górę wiosną. Tyle że w tym roku dochodzą czynniki globalne: rozchwianie łańcuchów dostaw przez napięcia handlowe, rosnące ceny energii na rynkach europejskich i słabszy złoty wobec dolara, co podbija koszt importu.
„Presja cenowa w segmencie żywności ma charakter strukturalny, nie tylko sezonowy. Ceny nawozów i paliw rolniczych pozostają wysokie, co przekłada się na koszty produkcji" - Adam Glapiński, prezes NBP, podczas konferencji po posiedzeniu RPP (marzec 2026)
Moim zdaniem to właśnie ta strukturalna presja jest problemem. Sezonowe skoki cen przed świętami? Mijają po świętach. Ale droższe nawozy, wyższe koszty transportu i niepewność geopolityczna - to zostaje na dłużej.
Wzrost cen żywności to nie tylko sezonowa Wielkanoc - globalne czynniki (energia, handel, kurs złotego) mogą utrzymać presję inflacyjną przez kolejne miesiące, co komplikuje plany RPP ws. obniżek stóp.
Co to oznacza dla Twojego kredytu i portfela?
Dla kredytobiorców wyższa inflacja to pułapka bez wyjścia. Droższe zakupy zjadają budżet, a jednocześnie RPP ma mniejszą przestrzeń do obcinania stóp procentowych - bo obniżki przy rosnącej inflacji to proszenie się o kłopoty. WIBOR 3M od początku roku oscyluje w przedziale 5,6-5,85% wg danych GPW Benchmark, i szanse na spadek poniżej 5% w tym półroczu są nikłe.
Konkretnie - jeśli spłacasz kredyt na 350-500 tys. zł z marżą 2-2,5%, to każde 0,25 pp. obniżki WIBOR-u oznacza ok. 40-70 zł mniej na racie miesięcznej. Przy obecnej inflacji RPP raczej nie da nam więcej niż jedną, może dwie obniżki po 25 pb do końca roku.
Scenariusz: RPP obniża stopy (2x po 25 pb)
WIBOR 3M: ~5,3% na koniec 2026
Rata (kredyt 400 tys./25 lat): spadek o ok. 100-140 zł/mies.
Warunek: inflacja musi spaść poniżej 4%
Scenariusz: RPP czeka (stopy bez zmian)
WIBOR 3M: ~5,7-5,8% do końca 2026
Rata: bez zmian, ok. 3 400-3 700 zł/mies.
Prawdopodobne jeśli: inflacja utrzyma się powyżej 4,5%
Drożyzna a inwestycje - kto zyskuje?
Jest grupa, która na inflacji paradoksalnie zarabia - posiadacze obligacji indeksowanych inflacją. Seria COI i EDO z Ministerstwa Finansów daje kupon oparty o CPI, więc im wyższa inflacja, tym wyższy odsetkowy zwrot. Wg oferty MF na kwiecień 2026, obligacje 4-letnie COI oferują marżę 1,0% ponad inflację.
Nieruchomości? Tu sprawa jest bardziej pogmatwana. Wyższe koszty życia ograniczają zdolność kredytową nowych kupujących, co teoretycznie powinno studzić rynek. Ale jednocześnie wynajem drożeje (bo właściciele przerzucają rosnące koszty na najemców), więc stopy zwrotu z wynajmu trzymają się nieźle - ok. 5-6% brutto w największych miastach wg danych Otodom Analytics.
Jeśli masz wolną gotówkę i kredyt hipoteczny z oprocentowaniem powyżej 7% - nadpłata kredytu daje „gwarantowany zwrot” równy oprocentowaniu. Trudno to pobić na rynku bez ryzyka.
Nie owijając w bawełnę - rok 2026 nie wygląda na moment, w którym budżety domowe odetchną. Raty wysokie, zakupy drogie, a RPP gra na czas. Dla kredytobiorców jedyna sensowna strategia to kontrola wydatków i nadpłaty gdy się da. Bo na spadek WIBOR-u do 3-4% poczekamy jeszcze długo.
Przeczytaj też
Informacje w artykule mają charakter wyłącznie informacyjny i edukacyjny. Nie stanowią rekomendacji inwestycyjnej, doradztwa inwestycyjnego, porady finansowej ani oferty nabycia lub zbycia instrumentów finansowych w rozumieniu rozporządzenia MAR (596/2014), MiFID II oraz ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Inwestowanie wiąże się z ryzykiem utraty części lub całości kapitału. Decyzje inwestycyjne podejmuj samodzielnie lub po konsultacji z licencjonowanym doradcą inwestycyjnym.
Oblicz swoją ratę
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!




