Polska gospodarka urosła o 3,6% w 2025 roku - wynika z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego. Stan na kwiecień 2026. To wyraźne przyspieszenie wobec 2,9% odnotowanych w 2024 r. i kosmiczna różnica względem anemicznego 0,2% z 2023 roku. Brzmi nieźle. Ale zanim zaczniemy świętować, warto zajrzeć głębiej.

Co napędza wzrost PKB w 2025 roku?

Głównym motorem wzrostu była konsumpcja prywatna, wspierana rosnącymi płacami realnymi i transferami socjalnymi. Wg danych GUS konsumpcja gospodarstw domowych wzrosła o ok. 4,1% r/r, co potwierdza trend obserwowany od drugiej połowy 2024 r. Inwestycje - zarówno publiczne (napędzane środkami z KPO), jak i prywatne - również dołożyły swoją cegiełkę.

Problem? Eksport netto ciągnął w dół. Polska gospodarka rosła głównie dzięki wydawaniu pieniędzy, nie dzięki zarabianiu ich za granicą. Import rósł szybciej od eksportu, a słabnąca koniunktura u naszego największego partnera handlowego - Niemiec, które wg Eurostatu zamknęły 2025 rok wzrostem zaledwie 0,4% - nie pomagała.

„Struktura wzrostu PKB wskazuje na trwałe ożywienie popytu wewnętrznego, choć utrzymujące się ryzyka zewnętrzne wymagają ostrożności w polityce gospodarczej" - prof. Adam Glapiński, prezes NBP, komentarz po posiedzeniu RPP (marzec 2026)

3,6% - dużo czy mało na tle regionu?

Polska wypada solidnie, choć nie spektakularnie. Rumunia odnotowała wzrost bliski 4%, Czechy ok. 2,8%, a Węgry - z ich własnymi problemami - ledwo przekroczyły 2%. Na tle całej UE, gdzie średni wzrost PKB wyniósł wg Eurostatu ok. 1,5%, nasze 3,6% wygląda całkiem przyzwoicie.

Ale moim zdaniem patrzenie tylko na headline'owy PKB to trochę jak ocenianie zdrowia po samej wadze. Nie mówi nic o tym, czy organizm jest sprawny. Inflacja w 2025 r. utrzymywała się powyżej celu NBP (wg GUS średniorocznie ok. 4,2%), co oznacza, że realny wzrost odczuwalny przez Polaków był mniejszy niż sugerują nagłówki.

Klucz:

3,6% wzrostu PKB to dobry wynik, ale napędzany głównie konsumpcją i transferami - bez silniejszego eksportu i inwestycji prywatnych trudno mówić o trwałej zmianie modelu wzrostu.

Konsumpcja vs inwestycje - polska gospodarka wciąż na jednej nodze

To jest sedno sprawy. Konsumpcja napędza wzrost, ale nie buduje przyszłości. Inwestycje jako % PKB wg danych GUS utrzymują się na poziomie ok. 17-18%, co jest jednym z najniższych wyników w UE. Dla porównania - Czechy to ok. 25%, a średnia unijna to ok. 22%.

Środki z KPO częściowo łatają tę dziurę, ale to pieniądze jednorazowe. Powiedzmy sobie szczerze - bez systemowego wzrostu inwestycji prywatnych polska gospodarka będzie jak samochód na krótkim gazie. Jedzie, ale daleko nie zajedzie.

Motor wzrostu 2025: Konsumpcja

Udział: dominujący (~60% PKB)
Źródło: rosnące płace realne, 800+, niskie bezrobocie (wg GUS: 5,0%)
Trwałość: średnia - zależy od polityki fiskalnej

Słabe ogniwo: Inwestycje prywatne

Udział: ~17-18% PKB
Źródło: niepewność regulacyjna, wysokie stopy
Trwałość: niska bez reform i obniżek stóp

Co to oznacza dla Ciebie?

Dla inwestorów giełdowych - wzrost PKB o 3,6% to argument za polskimi spółkami konsumenckimi i deweloperami. WIG rósł w 2025 r. i dane GUS potwierdzają, że fundamenty pod ten wzrost istniały. Ale uwaga na spółki eksportowe - tu perspektywy są słabsze.

Dla kredytobiorców - silna gospodarka paradoksalnie oddala obniżki stóp procentowych. RPP patrzy na inflację, a ta przy mocnej konsumpcji nie chce spadać. Nie licz na szybkie cięcia WIBOR-u.

Dla oszczędzających - lokaty i obligacje skarbowe wciąż dają realne zyski powyżej inflacji. To się może zmienić, ale na razie nie ma powodu do paniki.

Wskazówka:

Dane o PKB publikowane przez GUS podlegają rewizjom - ostateczny szacunek pojawi się jesienią 2026 r. Obecne 3,6% może zostać skorygowane o ±0,2 pp.

Polska gospodarka w 2025 r. spisała się dobrze - ale na laurach spoczywać nie można. Rok 2026 przyniesie spowolnienie w strefie euro, potencjalne zmiany w polityce handlowej USA i pytanie, czy konsumpcja utrzyma obecne tempo. Sam wzrost PKB to za mało, żeby ocenić, czy zmierzamy we właściwym kierunku. Ważniejsze będzie to, co pod tym wzrostem siedzi.

Przeczytaj też