3,0% rok do roku - tyle wyniosła inflacja konsumencka w marcu 2026 roku według danych GUS opublikowanych 15 kwietnia. Technicznie mieścimy się w celu inflacyjnym NBP (2,5% ± 1 pp), ale kto patrzy tylko na nagłówkową liczbę, ten nie widzi pełnego obrazu. Stan na kwiecień 2026.
Miesięczny wzrost cen o 1,1% względem lutego to sygnał, którego nie powinniśmy bagatelizować. Towary podrożały o 1,4% m/m, usługi o 0,2%. A w ujęciu rocznym? Usługi rosną o 5,0%, towary o 2,2% - wg danych GUS za marzec 2026. Ta przepaść mówi więcej niż sama liczba 3,0%.
Dlaczego 3% to nie powód do świętowania
Inflacja na poziomie 3,0% r/r brzmi nieźle po tym, co Polacy przeszli w latach 2022-2023, gdy CPI przekraczał dwucyfrowe wartości. Problem w tym, że inflacja usługowa - napędzana głównie rosnącymi płacami - nie chce odpuścić. 5,0% rocznie w usługach oznacza, że fryzjer, mechanik, dentysta i restauracja drożeją znacznie szybciej niż żywność czy elektronika. To tzw. inflacja lepka i RPP doskonale wie, że najtrudniej ją zbić.
Moim zdaniem marcowy odczyt 1,1% m/m powinien ostudzić zapędy tych, którzy oczekiwali szybkich obniżek stóp procentowych. Powiedzmy sobie szczerze - przy takiej dynamice miesięcznej, zannualizowany wzrost cen wyniósłby ponad 13%. Oczywiście pojedynczy miesiąc to nie trend, ale kierunek niepokoi.
„Inflacja bazowa po wyłączeniu cen żywności i energii pozostaje uporczywie podwyższona, co ogranicza przestrzeń do luzowania polityki pieniężnej" - prof. Adam Glapiński, prezes NBP (konferencja po posiedzeniu RPP, marzec 2026)
Towary vs usługi - dwa różne światy
Wzrost cen towarów o 2,2% r/r to poziom, z którym da się żyć. Globalne łańcuchy dostaw w miarę się ustabilizowały, ceny surowców nie szaleją. Ale usługi to inna historia - tu koszty pracy stanowią 60-70% ceny końcowej, a przy rekordowo niskim bezrobociu (wg GUS ok. 5,2% na koniec 2025 r.) presja płacowa nie słabnie.
Towary: +2,2% r/r
Dynamika blisko celu NBP
Ceny żywności stabilne
Import tanieje dzięki mocniejszemu złotemu
Usługi: +5,0% r/r
Ponad dwukrotność celu NBP
Napędzane wzrostem płac
Trudne do obniżenia bez schłodzenia rynku pracy
Co to oznacza dla Ciebie
Jeśli masz kredyt hipoteczny ze zmienną stopą, marcowe dane raczej odsuwają perspektywę obniżki stóp procentowych. Stopa referencyjna NBP na poziomie 5,75% pewnie z nami jeszcze zostanie - RPP nie będzie ciąć, dopóki inflacja usługowa nie zejdzie poniżej 4%.
A oszczędności? Lokaty wciąż oferują realne zyski powyżej inflacji, ale okno się powoli zamyka. Obligacje skarbowe indeksowane inflacją (np. seria COI) dają marżę 1,0-1,25% ponad CPI - wg aktualnej oferty Ministerstwa Finansów to wciąż sensowny sposób na ochronę kapitału.
Inflacja 3,0% to pozorny komfort. Dopóki usługi drożeją o 5% rocznie, RPP nie ruszy stóp - a Twoja rata kredytu zostanie na obecnym poziomie co najmniej do jesieni 2026.
I tu pojawia się pytanie, które powinien sobie zadać każdy planujący większe wydatki: czy czekać na tańszy kredyt, czy działać teraz, zanim ceny nieruchomości wchłoną kolejne podwyżki płac? Odpowiedź nie jest prosta, ale jedno wiem na pewno - na szybkie obniżki stóp bym nie liczył.
Przeczytaj też
Oblicz swoją ratę
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!




