Prawie 70 mld zł na minusie po zaledwie trzech miesiącach roku. Stan na kwiecień 2026 - Ministerstwo Finansów podało szacunkowe dane wykonania budżetu państwa za okres styczeń-marzec, i choć nagłówki krzyczą o miliardach deficytu, rzeczywistość jest bardziej skomplikowana niż sugeruje sama liczba.

Dochody budżetu państwa po marcu wyniosły ok. 125,2 mld zł, wydatki - ok. 194,5 mld zł. Deficyt: 69,5 mld zł, czyli 25,6% planowanego na cały rok limitu 271,7 mld zł. To dane wstępne - mogą w niewielkim stopniu ulec zmianie, jak zawsze zastrzega resort.

W skrócie:

Deficyt po Q1 2026 jest o blisko 7 mld zł niższy niż rok wcześniej (76,3 mld zł po marcu 2025), mimo rekordowo wysokiego planu wydatków na cały rok.

Skąd te pieniądze - i gdzie znikają?

Dochody podatkowe po pierwszym kwartale wyniosły 112,5 mld zł - wzrost o 6,7 mld zł rok do roku, wg danych MF. VAT dostarczył 86 mld zł (wzrost o 2%), akcyza 22 mld zł (wzrost o solidne 12,7%). PIT formalnie jest na minusie - aż minus 31,1 mld zł - ale to efekt księgowy reformy dochodów samorządów, nie rzeczywisty spadek wpływów podatkowych od obywateli.

Po stronie wydatków dominują dwie pozycje: dotacja do ZUS pochłonęła ok. 41,7 mld zł, obrona narodowa - 24,2 mld zł. Dalej subwencja ogólna dla samorządów (17,6 mld zł), obsługa długu publicznego (15,3 mld zł) i zdrowie (14,7 mld zł). Powiedzmy sobie szczerze - przy budżecie obronnym przekraczającym 200 mld zł rocznie (4,81% PKB), te kwartalne 24 miliardy nikogo nie powinny dziwić.

Rok do roku: poprawa czy statystyczny miraż?

Po marcu 2025 r. deficyt wynosił 76,3 mld zł, wg komunikatu MF. Teraz jest 69,5 mld zł. Spadek o prawie 9% - na pierwszy rzut oka całkiem nieźle. Ale nie tak szybko.

W 2025 r. roczny plan deficytu wynosił ok. 289 mld zł, a 76,3 mld po Q1 stanowiło ok. 26,4% planu. W 2026 r. plan to 271,7 mld zł, a 69,5 mld to 25,6%. Różnica kilku miliardów wynika częściowo z przesunięć kalendarzowych w wydatkach - w marcu 2025 rząd przekazał ok. 19 mld zł na spłatę zobowiązań z tytułu obligacji PFR z programu Tarcz Finansowych. Tego jednorazowego obciążenia w marcu 2026 nie było.

Moim zdaniem, poprawa rok do roku jest więc w znacznej mierze techniczna. Realny trend wydatkowy nie zmienił się dramatycznie.

Q1 2025

Dochody: 118,4 mld zł
Wydatki: 194,7 mld zł
Deficyt: 76,3 mld zł (26,4% planu)
Obciążenie jednorazowe: spłata obligacji PFR ~19 mld zł

Q1 2026

Dochody: 125,2 mld zł
Wydatki: 194,5 mld zł
Deficyt: 69,5 mld zł (25,6% planu)
Brak porównywalnego obciążenia jednorazowego

Co to oznacza dla reszty roku?

Budżet na 2026 r. zakłada dochody 647,2 mld zł i wydatki 918,9 mld zł - wg ustawy budżetowej. Po trzech miesiącach zrealizowano dopiero 19% dochodów i 21% wydatków. Wydatki uciekają dochodom, ale tak bywa co roku - w II kwartale zwykle następuje poprawa po stronie wpływów z VAT i CIT.

I tu zaczyna się problem. Roczny deficyt 271,7 mld zł to rekordowy poziom w historii polskich finansów publicznych. Fitch prognozuje deficyt sektora general government na 6,8% PKB, powyżej rządowej projekcji 6,5%. Polska jest objęta unijną procedurą nadmiernego deficytu, co teoretycznie wymusza konsolidację fiskalną - ale w praktyce, przy wydatkach na zbrojenia przekraczających 4,8% PKB, trudno oczekiwać szybkiego zaciskania pasa.

Kontekst:

Polska jest jednym z nielicznych krajów NATO wydających ponad 4% PKB na obronę. Rekordowy budżet obronny (ponad 200 mld zł w 2026) to główny motor wzrostu wydatków i jednocześnie politycznie nietykalna pozycja budżetowa.

Dla przeciętnego podatnika sens tych liczb jest prosty: państwo wydaje znacznie więcej niż zbiera i finansuje różnicę długiem. Obsługa tego długu - 15,3 mld zł w samym Q1 - to pieniądze, które nie idą ani na drogi, ani na szpitale. Z każdym kwartałem ta pozycja będzie rosnąć.

Przeczytaj też