3,0% rok do roku i 1,1% miesiąc do miesiąca - tyle wyniosła inflacja CPI w marcu 2026 według finalnych danych GUS. To poziom dokładnie na górnej granicy celu inflacyjnego NBP (2,5% +/- 1 pp), ale wyraźnie wyższy niż jeszcze parę miesięcy temu. Główny winowajca? Paliwa.
I tu zaczyna się problem. Bo o ile sam odczyt 3,0% nie jest dramatyczny, to dynamika miesięczna - 1,1% m/m - budzi niepokój. To sporo jak na jeden miesiąc i sugeruje, że presja cenowa wcale nie odpuszcza.
Paliwa ciągną inflację w górę
Za marcowym odczytem CPI stoją przede wszystkim paliwa. Drożejąca ropa na rynkach globalnych przełożyła się na ceny na stacjach - litr benzyny 95 kosztował w marcu średnio powyżej 6,50 zł. To wzrost, który odczuł każdy kierowca, ale też każdy konsument - bo paliwo to koszt transportu, a transport to koszt praktycznie wszystkiego.
Struktura odczytu jest jednak ciekawsza niż sam nagłówek. Inflacja bazowa (po wyłączeniu cen żywności i energii) utrzymuje się na niższym poziomie, co sugeruje, że mamy do czynienia raczej z szokiem podażowym niż z rozgrzaną gospodarką. Ale RPP patrzy na headline CPI - i ten właśnie wynosi okrągłe 3%.
„Powrót inflacji do celu nie oznacza, że możemy ogłosić zwycięstwo. Ryzyka proinflacyjne pozostają istotne" - Adam Glapiński, prezes NBP, po ostatnim posiedzeniu RPP
Co to oznacza dla polityki stóp procentowych?
Odczyt 3,0% to argument dla gołębi i jastrzębi jednocześnie - zależy jak na to patrzysz. Gołębie powiedzą: jesteśmy w celu, można ciąć dalej. Jastrzębie odpowiedzą: dynamika miesięczna rośnie, poczekajmy.
Moim zdaniem RPP znajdzie się pod presją, żeby wstrzymać się z kolejną obniżką na najbliższym posiedzeniu. Nie dlatego, że 3,0% to dużo - bo nie jest. Ale dlatego, że trend jest niekorzystny. Dwa miesiące temu mieliśmy inflację bliżej 2,5%, teraz 3,0%. To nie jest kierunek, który zachęca do luzowania.
Inflacja 3,0% r/r jest technicznie w celu NBP, ale rosnąca dynamika miesięczna (1,1% m/m) praktycznie zamyka drzwi do szybkich obniżek stóp procentowych w najbliższych miesiącach.
Paliwa vs żywność - co bardziej boli?
Jeszcze niedawno to żywność napędzała inflację. Teraz pałeczkę przejęły paliwa. Dla domowego budżetu różnica jest konkretna - bo o ile na jedzeniu można częściowo oszczędzić (tańsze zamienniki, promocje), to na paliwie - jeśli dojeżdżasz do pracy - raczej nie.
Scenariusz: RPP czeka
Stopy bez zmian do jesieni 2026
WIBOR 3M stabilny ~5,5-5,8%
Raty kredytów bez zmian
Złoty stabilny lub lekko mocniejszy
Scenariusz: RPP tnie mimo wszystko
Obniżka 25 pb w maju lub czerwcu
WIBOR 3M w dół do ~5,3%
Rata kredytu 400 tys. zł niżej o ~80-100 zł
Ryzyko osłabienia złotego
Co to oznacza dla Ciebie?
Jeśli masz kredyt hipoteczny ze zmienną stopą - nastawiaj się na status quo przez najbliższe miesiące. WIBOR 3M nie spadnie, dopóki RPP nie zacznie ciąć stóp, a marcowy odczyt inflacji raczej to oddala niż przybliża.
Jeśli oszczędzasz - lokaty wciąż dają realne zyski powyżej inflacji, choć ta przewaga się kurczy. Przy inflacji 3,0% i lokatach na 4-5% realny zysk to ledwie 1-2 pp. Powiedzmy sobie szczerze - to nie jest eldorado dla oszczędzających.
Inflacja 3,0% oznacza, że 1000 zł sprzed roku ma dziś siłę nabywczą ok. 970 zł. Pieniądze trzymane „w skarpecie” tracą realnie na wartości - niezależnie od decyzji RPP.
Najbliższe tygodnie pokażą, czy marcowy skok paliw to jednorazowy wyskok, czy początek nowego trendu. Jeśli kwiecień przyniesie odczyt powyżej 3,0% - dyskusja o obniżkach stóp zamieni się w dyskusję o tym, czy RPP nie powinna była podnieść stóp wcześniej. A to zupełnie inna rozmowa.
Przeczytaj też
Oblicz swoją ratę
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!




