Stan na kwiecień 2026. Deficyt budżetu państwa po trzech miesiącach roku wyniósł ok. 69,5 mld zł – to 25,6% limitu zapisanego w ustawie budżetowej na cały rok. Brzmi groźnie? Rok temu po marcu dziura wynosiła 76,3 mld zł, czyli więcej zarówno nominalnie, jak i w relacji do rocznego planu (27%). Tempo wydawania pieniędzy nieco wyhamowało, a dochody podatkowe trzymają się solidniej niż w 2025 r.

Skąd te pieniądze i dokąd uciekają?

Dochody budżetu po marcu sięgnęły ok. 125,2 mld zł, czyli nieco ponad 19% rocznego planu (647,2 mld zł). To wzrost o ok. 7 mld zł, czyli 5,7% rok do roku – wg danych Ministerstwa Finansów. Dochody podatkowe wyniosły 112,5 mld zł i urosły o 6,7 mld zł względem pierwszego kwartału 2025 r.

Główny motor? VAT – 86 mld zł po trzech miesiącach, wzrost o 2% rdr. Pozytywnie zaskoczyła akcyza: 22 mld zł i dynamika +12,7% rdr. Wydatki zamknęły się kwotą ok. 194,5 mld zł (21% planu), czyli wzrost rok do roku – ale wolniejszy niż na początku 2025 r., gdy budżet obciążały jednorazowe transfery związane ze spłatą obligacji Polskiego Funduszu Rozwoju.

Klucz:

Po I kwartale 2026 r. deficyt jest o blisko 7 mld zł niższy niż rok wcześniej – ale to zasługa wolniejszego tempa wydatków, nie przełomu po stronie dochodowej.

Rok do roku: poprawia się, ale nie ma fajerwerków

Porównanie z marcem 2025 r. wypada korzystnie. Wtedy deficyt wynosił 76,3 mld zł wg komunikatu MF, a wydatki podbijał jednorazowy transfer ok. 19 mld zł na spłatę zobowiązań z tarcz covidowych. W 2026 r. takiego obciążenia nie ma – i to w dużej mierze tłumaczy lepszy wynik.

Dochody rosną o 5,7%, ale ten wzrost ledwo nadąża za nominalnym PKB. Dynamika VAT-u na poziomie 2% rdr to – powiedzmy sobie szczerze – niewiele jak na gospodarkę, która oficjalnie ma rosnąć powyżej 3%. Albo konsumpcja prywatna hamuje mocniej niż zakłada rząd, albo struktura zakupów przesuwa się w stronę towarów ze stawką obniżoną. Tak czy inaczej, te 2% to sygnał ostrzegawczy.

„Ograniczenie deficytu zarówno budżetowego, jak i sektora jest absolutnie priorytetowe" – Andrzej Domański, Minister Finansów (wystąpienie sejmowe, prezentacja projektu budżetu na 2026 r., za PAP)

Słowa ministra brzmią dobrze, ale arytmetyka jest uparta. Roczny limit deficytu to 271,7 mld zł, a deficyt sektora finansów publicznych ma spaść z 6,9% PKB w 2025 r. do 6,5% PKB – wg założeń MF. To nadal poziom, który Komisja Europejska uznaje za nadmierny.

Dług publiczny: próg ostrożnościowy coraz bliżej

Jeśli deficyt zostanie wykonany w całości, relacja Państwowego Długu Publicznego do PKB wyniesie 53,8%. Wciąż poniżej konstytucyjnego progu 60%, ale trend jest wyraźnie wzrostowy. Komisja Europejska w raporcie Debt Sustainability Monitor 2025 prognozuje, że dług Polski w metodologii unijnej sięgnie 65,3% PKB w 2026 r. i może przekroczyć 100% PKB do 2036 r., jeśli polityka fiskalna się nie zmieni.

To nie jest abstrakcyjna liczba. Wyższy dług to wyższe koszty obsługi, a te już teraz zjadają coraz większą część budżetu. Przy stopach procentowych, które NBP trzyma na podwyższonym poziomie, rentowności polskich obligacji 10-letnich nie spadną szybko – a każda emisja nowego długu kosztuje.

Deficyt po I kw. 2025

Kwota: 76,3 mld zł
% planu rocznego: ~27%
Obciążony jednorazową spłatą obligacji PFR (~19 mld zł)

Deficyt po I kw. 2026

Kwota: 69,5 mld zł
% planu rocznego: 25,6%
Bez dużych jednorazowych obciążeń

Co dalej? Wydatki obronne nie odpuszczą

Budżet na 2026 r. zakłada rekordowe wydatki na obronność – ponad 200 mld zł, czyli 4,81% PKB wg ustawy budżetowej. Do tego dochodzi zdrowie: 247,8 mld zł (6,81% PKB). To razem niemal połowa wszystkich wydatków budżetowych – i obie pozycje są sztywne. Nie da się ich ciąć bez politycznego trzęsienia ziemi.

Moim zdaniem realny test budżetu przyjdzie w drugim i trzecim kwartale, gdy pojawią się duże transze wydatków obronnych i rozliczenia unijne. Jeśli dochody z VAT nie przyspieszą, deficyt na koniec roku może przekroczyć plan – albo MF będzie musiał sięgnąć po hamulec wydatkowy, co w roku powyborczym byłoby politycznie kosztowne.

Kontekst:

Całkowite wydatki budżetowe na 2026 r. wynoszą 918,9 mld zł – o ponad 100 mld zł więcej niż planowano na 2025 r. Główne motory wzrostu: obronność (+4,81% PKB) i ochrona zdrowia (6,81% PKB).

I tu zaczyna się problem. Rząd chce jednocześnie zbrojić armię, łatać służbę zdrowia i ograniczać deficyt. Przy dochodach rosnących o 5-6% rocznie ta równoczesność jest arytmetycznie trudna. Coś będzie musiało ustąpić – pytanie tylko co i kiedy.

Przeczytaj też