Donald Trump oświadczył, że Iran zrobił „znaczący krok wstecz” i porozumienie może zostać zawarte w ciągu dni. S&P 500 zamknął sesję na plusie o 0,9%, DAX dodał 1,1%, a kursy ropy Brent spadły zaledwie o 1,4% - do ok. 74 dol. za baryłkę. Stan na kwiecień 2026.

Ta rozbieżność to nie przypadek. Parkiety akcji reagują na nagłówek. Rynek fizycznego surowca - na to, co dzieje się z tankowcami w Cieśninie Ormuz. A tam, powiedzmy sobie szczerze, niewiele się zmieniło.

Klucz:

Gdy akcje rosną szybciej niż tanieje ropa, znaczy to jedno: inwestorzy traderzy wierzą w deeskalację, ale operatorzy fizyczni wciąż płacą premię za ryzyko dostawy.

Dlaczego rynek ropy nie kupuje narracji Trumpa?

Rynek surowca wycenia realne przepływy, nie tweety. Przez Cieśninę Ormuz płynie ok. 20% światowej ropy - wg EIA to ok. 20 mln baryłek dziennie. Każdy dzień niepewności to wyższe stawki ubezpieczeń tankowców i dłuższe trasy wokół Afryki.

Moim zdaniem rynek ropy ma rację, a akcyjny zbyt szybko odpala euforię. Widzieliśmy ten film w 2019 po ataku na Abqaiq - Brent najpierw skoczył o 15%, potem opadł w 3 tygodnie. Teraz mamy lustrzany scenariusz: najpierw premia za ryzyko, teraz powolne schodzenie.

„Geopolityczne ryzyko nie znika z dnia na dzień - ono gaśnie tygodniami, gdy rynek weryfikuje, czy porozumienie jest realne" - sparafrazowane stanowisko Międzynarodowej Agencji Energii z marcowego Oil Market Report.

Co to oznacza dla Twojego portfela?

Z perspektywy polskiego czytelnika rozbieżność między akcjami a ropą ma trzy konkretne konsekwencje. Dla różnych grup - różne.

Dla kierowców. Cena hurtowa benzyny 95 w Orlenie wynosi obecnie ok. 4,45 zł/l (stan na 17.04.2026). Jeśli Brent zejdzie poniżej 70 dol., na stacjach możemy zobaczyć 6,10-6,20 zł/l w maju. Jeśli eskalacja wróci - nawet 7 zł. Różnica: 80 gr na litrze to 40 zł przy pełnym baku Skody Octavii.

Dla eksporterów. Polskie firmy z fakturami w EUR (automotive, meble, AGD) na spadku ropy odzyskują część marży - tańsza logistyka, niższe koszty energii. Ale uwaga: EUR/PLN w deeskalacji zwykle słabnie, bo kapitał płynie z „bezpiecznego” euro w ryzykowne aktywa. W efekcie eksporter do strefy euro zyskuje dwa razy albo traci dwa razy.

Dla posiadaczy obligacji skarbowych. Spadek ropy = niższa presja inflacyjna = większe pole do obniżek stóp. Ostatni komunikat RPP z kwietnia zostawił stopę referencyjną na 5,25%, ale rynek FRA wycenia już cięcie we wrześniu.

Scenariusz deeskalacji (rynki akcji)

Ropa Brent: 68-72 dol./bar.
Benzyna 95: 6,05-6,20 zł/l
EUR/PLN: 4,26-4,30
Inflacja bazowa w Q3: spadek o 0,2 pp

Scenariusz powrotu napięć (rynek ropy)

Ropa Brent: 85-95 dol./bar.
Benzyna 95: 6,80-7,10 zł/l
EUR/PLN: 4,35-4,42
Inflacja bazowa w Q3: utrzymanie trendu

Czy Trump powtarza grę z 2018 roku?

Od strony dyplomatycznej prezydent USA ma za sobą precedens: rozmowy z Koreą Północną w Singapurze w 2018. Tamte „historyczne porozumienie” rozsypało się w kilkanaście miesięcy. Iran to trudniejszy przeciwnik - z własnym parlamentem, Strażnikami Rewolucji i wewnętrzną grą o sukcesję.

To budzi mój sceptycyzm. Jedno zdanie prezydenta nie obniża premii za ryzyko geopolityczne na długo. Rynek obligacji amerykańskich tego nie kupuje - rentowność 10-letnich US Treasuries spadła tylko o 3 pb, co sugeruje że „smart money” traktuje deeskalację jako scenariusz z prawdopodobieństwem 50-60%, nie 90%.

Uwaga dla obserwatorów rynku:

Monitoruj równocześnie trzy wskaźniki: Brent, VIX (indeks strachu na S&P500) oraz spread TED. Gdy wszystkie trzy spadną w tandemie - deeskalacja jest realna. Gdy ropa zostaje w górze, a akcje rosną - to krótkoterminowy short squeeze.

Polska pozycja w tym układzie

Polska importuje ok. 90% ropy - z tego po sankcjach rosyjskich głównie z Arabii Saudyjskiej i Norwegii, wg danych ARE. Każdy dolar wzrostu Brenta to ok. 0,3 mld zł rocznie w bilansie handlowym na minus. Każdy dolar spadku - pozytywny wpływ na CPI na poziomie 0,05-0,08 pp w 3-miesięcznym wyprzedzeniu.

Nasze obliczenia: jeśli Brent zejdzie do 70 dol. i utrzyma się przez kwartał, inflacja bazowa CPI w Polsce może być o 0,3-0,4 pp niższa w październiku. To daje RPP pretekst do kolejnej obniżki stóp - potencjalnie z 5,25% do 5,00%. Dla kredytobiorcy z WIBOR-em 3M i kredytem 400 tys. zł - to ok. 80 zł mniej raty miesięcznie.

I tu zaczyna się problem. Bo RPP decyzje podejmuje nie tylko na podstawie inflacji, ale i oczekiwań. A oczekiwania Polaków są uparcie wysokie od dwóch lat. Zobaczymy, czy jeden dobry kwartał wystarczy Glapińskiemu do gołębiego zwrotu.

Przeczytaj też