TTF na holenderskiej giełdzie ICE spadł do 41,25 €/MWh – najniżej od dwóch tygodni. W ciągu miesiąca kontrakty potaniały o ponad 15%, wg danych Trading Economics. Stan na 16 kwietnia 2026.
Brzmi jak dobra wiadomość? Tylko na pierwszy rzut oka. Bo jednocześnie europejskie magazyny gazu są zapełnione zaledwie w 28,9% – przy pięcioletniej średniej sezonowej wynoszącej 41,6%, wg danych GIE AGSI+. To ponad 12 punktów procentowych poniżej normy i jedno z najgorszych otwarć sezonu napełniania w historii unijnej regulacji magazynowej.
Ceny gazu spadają na fali rozejmu USA-Iran, ale fundamenty się pogarszają – magazyny UE startują sezon napełniania z deficytem 12 pp. względem normy. Tani gaz dziś nie oznacza taniego gazu zimą.
Dlaczego ceny spadają mimo pustych magazynów?
Najprościej: rozejm USA-Iran ogłoszony 8 kwietnia 2026. Rynek zobaczył szansę na odblokowanie Cieśniny Ormuz – szlaku, przez który płynie katarski LNG. Europa importuje 12-14% swojego LNG właśnie z Kataru, tędy, wg danych CNBC. Reakcja była natychmiastowa – kontrakt majowy runął z 53 do 44 €/MWh w ciągu jednej sesji.
Tyle że euforia może być przedwczesna. Wg CNN z 14 kwietnia, cieśnina wciąż nie jest w pełni otwarta. Iran warunkuje przepływ statków, a w regionie utknęło 426 tankowców i 19 gazowców LNG. Powiedzmy sobie szczerze – dwutygodniowy rozejm to nie pokój, a rynek dyskontuje scenariusz, który jeszcze się nie zmaterializował.
Do tego dochodzi łagodniejsza pogoda w Europie (mniejsze zużycie na ogrzewanie) i spadek importu LNG w Azji, co przekierowuje ładunki na rynek europejski.
Jak wygląda sytuacja magazynowa w Polsce?
Polskie magazyny wypadają lepiej niż unijna średnia, ale daleko im do komfortu. Zapełnienie wynosi 45,1% przy pięcioletniej średniej sezonowej 48,4%, wg danych GIE AGSI+ – w magazynach znajduje się 16,38 TWh gazu przy pojemności czynnej 37,3 TWh.
Kryzysu nie ma, ale margines błędu się kurczy. Jeszcze w marcu zapełnienie wynosiło 50%, więc ubytek w ciągu miesiąca jest zauważalny.
Cel 90% do zimy – misja (prawie) niemożliwa?
Komisja Europejska już w marcu 2026 poluzowała wymogi – zamiast sztywnego celu 90% zapełnienia do 1 listopada, państwa członkowskie mogą teraz celować w 80% i rozłożyć napełnianie na okres do 1 grudnia, wg komunikatu Komisji Europejskiej. Odchylenie od celu może sięgać nawet 20 pp. w uzasadnionych przypadkach.
I tu zaczyna się problem. Europa potrzebuje ok. 67 mld m³ gazu na sezon napełniania – o 17-20 mld m³ więcej niż w 2025 roku, wg szacunków European Gas Hub. To odpowiednik dodatkowych 180 ładunków LNG rok do roku.
Scenariusz: Ormuz się otwiera
Katarski LNG wraca na rynek europejski. TTF stabilizuje się w przedziale 35-40 €/MWh. Magazyny do 80% realne, choć napięte.
Scenariusz: Rozejm upada
Cieśnina zamknięta ponownie. TTF wraca powyżej 55 €/MWh (prognoza Goldman Sachs). Magazyny poniżej 70% na zimę – stres energetyczny.
Co to oznacza dla polskiego konsumenta?
Na rachunkach za gaz na razie tego nie widać – taryfy URE działają jak bufor. Ale schemat jest prosty: jeśli hurtowe ceny gazu pozostaną podwyższone przez cały sezon letni, presja na kolejną korektę taryf w drugiej połowie roku będzie rosnąć.
Przemysł ma gorzej. Firmy kupujące gaz na warunkach rynkowych – huty, zakłady chemiczne, producenci nawozów – odczuwają każde wahnięcie TTF w ciągu tygodni. Spadek o 15% w miesiąc to ulga, ale ceny wciąż są o 25% wyższe niż rok temu.
„Infrastruktura UE jest przygotowana do napełniania magazynów do minimum 80% do 1 listopada, w zależności od dostępności LNG" – komunikat Gas Coordination Group, Komisja Europejska, 9 kwietnia 2026
Przez Cieśninę Ormuz normalnie przepływa ok. 20% światowego handlu ropą i gazem. Jej zamknięcie to nie tylko problem europejski – to globalny szok podażowy dotykający też Azji.
Moim zdaniem rynek jest teraz zawieszony między geopolitycznym optymizmem a fundamentalnym pesymizmem. Niskie ceny przy pustych magazynach to paradoks, który rozwiąże się w ciągu najbliższych 4-6 tygodni – albo Ormuz się otworzy i Europa zacznie agresywnie napełniać magazyny przy rozsądnych cenach, albo czeka nas powtórka z jesieni 2022, tyle że z gorszej pozycji startowej.
Informacje w artykule mają charakter wyłącznie informacyjny i edukacyjny. Nie stanowią rekomendacji inwestycyjnej, doradztwa inwestycyjnego, porady finansowej ani oferty nabycia lub zbycia instrumentów finansowych w rozumieniu rozporządzenia MAR (596/2014), MiFID II oraz ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Inwestowanie wiąże się z ryzykiem utraty części lub całości kapitału. Decyzje inwestycyjne podejmuj samodzielnie lub po konsultacji z licencjonowanym doradcą inwestycyjnym.
Oblicz swoją ratę
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!




