System kaucyjny działa w Polsce od 1 października 2025 roku. Sześć miesięcy. Tyle wystarczyło, żeby pojawiły się pierwsze sygnały o możliwych nadużyciach - i to na skalę, która nie powinna dziwić nikogo, kto pamięta historię polskiego VAT-u.
Stan na kwiecień 2026: w obrocie jest już ponad miliard opakowań objętych kaucją - butelki PET do 3 litrów, puszki aluminiowe do 1 litra, szkło wielokrotnego użytku do 1,5 litra. Kaucja to 50 groszy (PET, aluminium) albo 1 zł (szkło). Brzmi niewinnie. Dopóki ktoś nie policzy: miliard opakowań razy 50 groszy to pół miliarda złotych, które krążą w systemie niemal bez nadzoru fiskalnego.
Dlaczego to ma zapach karuzeli
Karuzela VAT-owska opierała się na prostym mechanizmie: fikcyjny obrót między firmami, każdy wystawiał faktury, na końcu łańcucha ktoś znikał z pieniędzmi z odliczeń. Wg danych Ministerstwa Finansów luka VAT w szczycie, w 2013 roku, sięgała 42 mld zł - czyli ponad 25% potencjalnych wpływów. Dopiero STIR, split payment, JPK i klauzula obejścia sprawiły, że do 2023 roku luka spadła do ok. 6%.
W systemie kaucyjnym mechanizm może być podobny. Kaucja to nie podatek, ale pieniądz, który krąży między wprowadzającym, sklepem, konsumentem i operatorem. Jeśli ktoś sprowadzi z Ukrainy lub zza innej granicy tirze pełnym butelek, na które kaucja nigdy nie została w Polsce uiszczona, a następnie odda je do automatu - inkasuje 50 groszy od sztuki. Czysty zysk. I dopóki systemy operatorów nie potrafią odróżnić opakowania „polskiego" od „zagranicznego" po kodzie kreskowym i znaku graficznym, dopóty takie przekręty będą się opłacały.
Kaucja to nie VAT, ale mechanizmy wyłudzeń mogą być łudząco podobne - bo wszędzie tam, gdzie pieniądz krąży między podmiotami bez centralnego rejestru każdej transakcji, powstaje przestrzeń do nadużyć.
Ile może wyciekać
Przy miliardzie opakowań rocznie i średniej kaucji 60 groszy mówimy o rynku wartym ok. 600 mln zł. Gdyby skala nadużyć wynosiła choćby 5% - to 30 mln zł rocznie. Gdyby poszła w stronę 15-20%, jak VAT w najgorszym momencie - mowa o 100-120 mln zł. Moim zdaniem te liczby są konserwatywne, bo w praktyce nikt dziś nie mierzy, ile opakowań wraca „z zewnątrz" systemu.
„System kaucyjny w obecnym kształcie nie ma narzędzi do pełnej weryfikacji pochodzenia opakowań. To strukturalna luka, którą trzeba zamknąć zanim urośnie." - cytat z opinii opublikowanej w Businessinsider Gospodarka (kwiecień 2026)
Co różni kaucję od VAT-u i dlaczego to gorsze
Przeanalizowaliśmy architekturę systemu i jedna rzecz rzuca się w oczy: w Polsce działa kilku operatorów, nie jeden. Konkurują o wprowadzających. Każdy ma własne rozliczenia, własną bazę danych. To dokładnie odwrotność tego, co wymusił w VAT-cie JPK - jeden strumień danych do fiskusa, wszystko skrzyżowane.
Jeżeli jeden operator nie widzi, co robi drugi, to przepływ opakowań między systemami może być źródłem „duplikowania" kaucji - to samo opakowanie, dwóch operatorów, dwie wypłaty.
Co to oznacza dla Ciebie
Jeśli jesteś konsumentem - raczej nic. Oddajesz butelkę, dostajesz 50 groszy. System działa. Ale jeśli jesteś podatnikiem (a jesteś), powinieneś wiedzieć, że każdy wyłudzony milion to milion, który prędzej czy później ktoś spróbuje zdjąć z innego miejsca - na przykład z kolejnej podwyżki akcyzy czy opłat środowiskowych.
Dla inwestorów: spółki z branży opakowaniowej (m.in. Canpack, Grupa Żywiec, Carlsberg Polska w obrocie giełdowym przez spółki-matki) są beneficjentami regulacji, ale każda informacja o nadużyciach w systemie wpływa na sentyment i może powodować korekty w wycenach. Warto śledzić komunikaty KNF i Ministerstwa Klimatu, które nadzoruje system.
Dla przedsiębiorców - to ostrzeżenie. Urząd celno-skarbowy już dziś ma uprawnienia do kontroli rozliczeń kaucyjnych. Ktoś, kto pomyśli, że znalazł „dziurę" w systemie, powtórzy drogę tych, którzy w 2014 roku wyłudzali VAT od stali i dziś odsiadują wyroki.
Co dalej
Moim zdaniem ministerstwo ma jeszcze okno - może 6-12 miesięcy - żeby wprowadzić centralny rejestr transakcji kaucyjnych na wzór JPK. Jeśli tego nie zrobi, powtórka z VAT-u jest kwestią czasu, nie „czy". Dane GUS pokazują, że rynek opakowań rośnie o ok. 4% rocznie - skala problemu będzie rosła razem z nim.
Powiedzmy sobie szczerze: uczyliśmy się VAT-u przez dekadę i kosztowało nas to setki miliardów. Kaucja to szansa, żeby tej lekcji nie powtarzać. Ale trzeba się do niej zabrać teraz, nie za trzy lata.
Oblicz swoją ratę
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!




