Ponad 20 mld dolarów - tyle OpenAI zamierza wydać na chipy Cerebras Systems, jednocześnie obejmując udziały w spółce. Informację podała Investing.com PL, a skala kontraktu sytuuje ten deal w ścisłej czołówce największych zamówień na procesory AI w historii. Stan na kwiecień 2026.
Dla porządku - Cerebras to amerykański startup z Doliny Krzemowej, który produkuje chip WSE-3 (Wafer-Scale Engine). To procesor wielkości talerza obiadowego, z 900 000 rdzeni na jednej krzemowej płytce. Konkurencja dla flagowych układów Nvidii H100 i B200, które dziś dominują w centrach danych trenujących duże modele językowe.
To nie jest wiadomość o tym, że OpenAI kupuje więcej chipów. To wiadomość o tym, że Sam Altman systematycznie rozbraja monopol Nvidii - a rynek jeszcze tego w pełni nie wycenił.
Dlaczego OpenAI wychodzi poza Nvidię?
Powód jest prozaiczny: ceny i dostępność. H100 kosztuje ok. 30-40 tys. dol. za sztukę wg analiz rynkowych publikowanych przez Reuters w 2025 r., a czas oczekiwania na dostawę przez wiele miesięcy przekraczał pół roku. Dla OpenAI, które według szacunków własnych wydaje na infrastrukturę ponad 7 mld dol. rocznie, uzależnienie od jednego dostawcy to ryzyko biznesowe klasy „single point of failure".
Altman mówi o tym od dawna. Już w 2024 r. zapowiadał „tysiące miliardów dolarów" inwestycji w globalną infrastrukturę AI. Deal z Cerebras to konkretyzacja. Wcześniej podobną logikę zastosowano przy umowie z AMD i rozmowach z Broadcomem o własnych ASIC-ach OpenAI. Dywersyfikacja, nie rewolucja - ale skumulowana dywersyfikacja w końcu zmienia układ sił.
„Nie chcemy być zależni od jednego dostawcy chipów - to nie jest zdrowa strategia dla firmy naszej skali" - parafrazę stanowiska OpenAI można znaleźć w wypowiedziach Sama Altmana podczas serii wywiadów w 2025 r. (m.in. Bloomberg, październik 2025).
Co to oznacza dla inwestorów?
Przede wszystkim dla posiadaczy akcji Nvidii i ETF-ów technologicznych. Nvidia odpowiada za ok. 7% kapitalizacji indeksu S&P 500 wg danych S&P Global ze stanu na początek 2026 r. Każda wiadomość o dywersyfikacji zamówień przez wielkich klientów - Microsoft, Meta, Google, a teraz OpenAI - uderza bezpośrednio w wycenę tej jednej spółki.
Nie przesadzajmy jednak z katastrofizmem. Nvidia nadal dostarcza 80-90% GPU do trenowania modeli AI wg szacunków analityków Wall Street z 2025 r.. Cerebras to nisza - szybka, ale nisza. Prawdziwy problem Nvidii to moment, w którym suma takich niszowych umów przekroczy 30-40% rynku. Wtedy multiple P/E 40+ przestaje być uzasadnione.
Dla polskich inwestorów to istotne z dwóch powodów. Po pierwsze - wielu z nich ma ekspozycję na Nvidię przez ETF-y na S&P 500 i Nasdaq 100 (typowa alokacja 5-7% portfela). Po drugie - narracja o „AI boom" napędzała notowania CD Projektu, Allegro i części spółek z mWIG40. Korekta w USA nie ominęłaby GPW.
W 2024 r. rynek półprzewodników AI osiągnął wartość ok. 120 mld dol. [wg raportu Gartnera](https://www.gartner.com/). Prognozy na 2027 r. mówią o przekroczeniu 400 mld dol. Pytanie nie brzmi „czy ten rynek urośnie", tylko „kto zdobędzie jaki udział".
Cerebras - czy obroni się w starciu z gigantami?
Cerebras debiutuje na giełdzie dopiero od 2024 r., a historia spółki ma swoje rysy. IPO przesuwano wielokrotnie, m.in. z powodu niepewności regulacyjnej wokół głównego klienta - firmy G42 ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Zastrzyk z OpenAI rozwiązuje ten problem w kilku wymiarach: zapewnia pipeline zamówień, legitymizuje technologię, otwiera drogę do kolejnych kontraktów.
I tu ciekawa rzecz. Jeśli WSE-3 rzeczywiście nadaje się do trenowania flagowych modeli OpenAI, to dla Nvidii to gorszy sygnał niż sama wartość kontraktu. Bo oznacza, że architektura wafer-scale wreszcie dogoniła CUDA pod względem dojrzałości oprogramowania. A to była główna fosa Nvidii przez ostatnią dekadę.
Moim zdaniem to właśnie ten wątek rynek wycenia najsłabiej. Kontrakt to jedno - zmiana w software stack, który napędza całą branżę, to drugie.
Polski kąt widzenia
Polska nie produkuje chipów AI, ale pośrednio na tej układance zarabia. KGHM dostarcza miedź używaną m.in. w centrach danych (każdy serwer AI to kilkadziesiąt kg okablowania miedzianego). Polskie spółki energetyczne - PGE, Tauron - mogą skorzystać na budowie infrastruktury chłodzącej dla data center, choć na razie to scenariusz teoretyczny. Budżet państwa potencjalnie zyska na podatkach CIT od rosnących inwestycji tech.
Z drugiej strony - polscy inwestorzy indywidualni mają problem. Według danych KNF ze stycznia 2026 ok. 1,8 mln Polaków posiada rachunki maklerskie z ekspozycją na rynki zagraniczne. Większość z nich ma Nvidię w portfelu przez ETF-y. Każda korekta w Dolinie Krzemowej odbije się w ich PIT-ach za przyszły rok.
Co dalej - perspektywy
Kontrakt z Cerebras to nie koniec. Spodziewałbym się w najbliższych miesiącach kolejnych umów OpenAI z AMD, być może z koreańskimi Samsung Foundry czy tajwańskim TSMC w roli producenta własnych ASIC-ów. Narracja „Nvidia or nothing" jest martwa - pytanie tylko, jak szybko rynek to zauważy.
Powiedzmy sobie szczerze: dla zwykłego inwestora z portfelem 100-500 tys. zł ta wiadomość nic nie zmienia natychmiast. Nvidia nie zbankrutuje jutro, OpenAI nie zacznie rozdawać darmowych modeli pojutrze. Ale fundamenty struktury rynku AI się zmieniają, i warto mieć to z tyłu głowy przy rebalansowaniu portfela w 2026 r.
Oblicz swoją ratę
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!



