W marcu 2026 Polacy kupili obligacje skarbowe za ponad 10 mld zł - jeden z najwyższych wyników w historii rynku detalicznego. Tempo pierwszego kwartału sugeruje, że 2026 r. pobije rekord z 2024, kiedy resort finansów uplasował papiery za ok. 83 mld zł. Dane aktualne na kwiecień 2026.
Powód jest prosty. Stopa referencyjna NBP spadła z 5,75% do 4,25% między październikiem 2025 a marcem 2026 - pięć cięć pod rząd. Banki nie czekały. Ścięły oprocentowanie lokat niemal od razu. Jeszcze jesienią najlepsze promocje dawały 5,5-6%, dziś trudno znaleźć ofertę powyżej 4,5%. A obligacje indeksowane inflacją płacą w pierwszym roku 6,25-6,75%. Różnica robi swoje.
Co dokładnie kupują Polacy?
Dominują dwa papiery - czteroletnie COI i dziesięcioletnie EDO. Oba są indeksowane inflacją, więc od drugiego roku oprocentowanie to CPI plus stała marża (1,5% dla COI, 2% dla EDO). W pierwszym roku kupon jest stały - 6,25% dla COI i 6,75% dla EDO, wg oferty MF na kwiecień 2026.
Dla rodzin z 800+ są jeszcze ROS i ROD - z wyższymi marżami, ale limit zakupu zależy od liczby dzieci. Popularność tej rodziny rośnie wraz z waloryzacją świadczenia.
Obligacje vs lokata bankowa - kto wygrywa?
Prawda siedzi w realnym oprocentowaniu. Wg GUS inflacja CPI w marcu 2026 wynosiła 3,8%. Lokata 4% netto po Belce daje 3,24% - realnie minus 0,56%. Obligacja COI w pierwszym roku to 6,25%, po Belce ok. 5,06% - realnie plus 1,26%. Przewaga brutalna.
Lokata bankowa (12 mies.)
Oprocentowanie: 3,5-4,5% brutto
Zerwanie: utrata odsetek
Gwarancja: BFG do 100 tys. EUR
Podatek Belki: 19%
Obligacja COI (4 lata)
Rok 1: 6,25% stałe
Lata 2-4: inflacja + 1,5%
Wcześniejszy wykup: 0,70 zł/szt.
Gwarancja: Skarb Państwa
Obligacje kupisz wyłącznie przez PKO BP lub Pekao - online, w oddziale lub telefonicznie. Minimalna jednostka to 100 zł, więc próg wejścia jest niski nawet dla małych portfeli.
Co to oznacza dla Ciebie?
Jeśli trzymasz oszczędności na lokatach rolowanych co rok, w 2026 r. tracisz realnie kilkaset zł na każdym 50 tys. zł - inflacja zjada więcej niż dają banki po podatku. Obligacje indeksowane chronią przed tym ryzykiem. Cudem nie są, ale chronią.
Moim zdaniem największy problem z obligacjami detalicznymi to nie oprocentowanie, tylko pułapka psychologiczna. Ludzie traktują je jak lokatę - a to instrument z blokadą. Wcześniejszy wykup jest możliwy, ale kosztuje (70 gr - 2 zł za obligację). Jeśli zbierasz na konkretny cel w ciągu 6-12 miesięcy, dobra lokata wciąż może być lepszym wyborem.
„Zainteresowanie instrumentami dłużnymi Skarbu Państwa odzwierciedla poszukiwanie przez gospodarstwa domowe alternatywy dla tradycyjnych depozytów w warunkach spadających stóp procentowych" - parafraza stanowiska Ministerstwa Finansów z kwietnia 2026 r.
Co dalej z tym rynkiem?
Jeśli RPP zetnie stopy jeszcze raz albo dwa razy w 2026 r. (rynek wycenia 0,50-0,75 pp), sprzedaż obligacji pewnie dalej będzie rosła. Banki znów będą musiały ciąć lokaty - a lista realnych miejsc na trzymanie płynności kurczy się z każdym miesiącem. Powiedzmy sobie szczerze: państwo wygrywa w tej konkurencji nie dlatego, że jest hojne, tylko dlatego, że banki same oddają walkę bez wystrzału.
Oblicz swoją ratę
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!




