Mark Mobius nie żyje. Zmarł 15 kwietnia 2026 roku w Singapurze, w wieku 89 lat - informuje Bloomberg. Stan na 15 kwietnia 2026.
Dla kogoś, kto nie śledzi rynków kapitałowych, to nazwisko może nic nie mówić. Dla branży inwestycyjnej to strata porównywalna ze śmiercią Johna Bogle'a w 2019 roku. Mobius nie wymyślił indeksu ani ETF-a - on wymyślił cały segment rynku.
Mobius był pierwszym zarządzającym, który przekonał zachodni kapitał, że kraje rozwijające się to nie egzotyka, lecz klasa aktywów wartą miliardy dolarów.
Od 100 milionów do 50 miliardów
W 1987 roku legendarny John Templeton osobiście poprosił Mobiusa o poprowadzenie nowego funduszu dedykowanego rynkom wschodzącym. Aktywa na starcie? 100 mln dolarów - śmieszna kwota nawet jak na tamte czasy. Kiedy Mobius odchodził z Franklin Templeton w styczniu 2018 roku, Templeton Emerging Markets Group zarządzała ponad 50 mld dol., wg danych Franklin Templeton. To nie był wzrost - to była eksplozja, która zdefiniowała nową klasę aktywów.
W połowie lat 90. fundusz Mobiusa osiągał pięcioletnie annualizowane stopy zwrotu na poziomie 25,9% - przy benchmarku Morgan Stanley Emerging Market Index wynoszącym 17,1%, wg dokumentów SEC. Wyobraź sobie taką alfę utrzymywaną przez lata.
Podróżnik z teczką, nie analityk zza biurka
Mobius był znany z tego, że latał ponad 250 dni w roku. Odwiedzał fabryki w Szanghaju, kopalnie w RPA, biura maklerskie w Bombaju - na długo zanim te rynki stały się modne. Jego filozofia była prosta i brutalnie skuteczna: „Jesteśmy inwestorami wartości, więc kryzysy nam nie przeszkadzają. Lubię kupować akcje, których ceny spadają, a nie rosną" - mówił wielokrotnie w wywiadach, m.in. cytowanych przez CNBC.
To podejście - research na miejscu zamiast polegania na modelach z Excela - było rewolucyjne w czasach, gdy większość zarządzających z Wall Street nie potrafiła wskazać Kuala Lumpur na mapie.
Co Mobius znaczył dla Polski i Europy Wschodniej
Templeton Emerging Markets Group pod kierownictwem Mobiusa uruchomiła dedykowane fundusze na Europę Wschodnią. Polska jako członek indeksu MSCI Emerging Markets - który w ostatnich 12 miesiącach wzrósł o 46,6% - zawdzięcza swoją pozycję na globalnej mapie inwestycyjnej w dużej mierze ludziom pokroju Mobiusa. To on i jemu podobni przekonywali fundusze emerytalne z Bostonu czy Londynu, że warto patrzeć na GPW.
Powiedzmy sobie szczerze - bez pionierów takich jak Mobius, napływ zagranicznego kapitału na warszawski parkiet w latach 90. i 2000. mógł wyglądać zupełnie inaczej.
Ostatni rozdział: Mobius Capital Partners
Nie przeszedł na emeryturę w tradycyjnym sensie. W marcu 2018, dwa miesiące po odejściu z Templetona, założył Mobius Capital Partners razem z Carlosem von Hardenbergiem i Gregiem Koniecznym. Nowy fundusz postawił na ESG i corporate governance w krajach rozwijających się - podejście, które dekadę wcześniej uznano by za idealistyczne, a dziś jest mainstreamem.
„Na rynkach wschodzących trzeba być optymistą, bo świat należy do optymistów - pesymiści są tylko widzami" - Mark Mobius, wielokrotnie cytowany m.in. przez Bloomberg i Livewire Markets
Moim zdaniem ta jedna sentencja najlepiej podsumowuje człowieka, który spędził ponad 40 lat przekonując sceptyków, że kraje takie jak Indie, Brazylia czy Polska to przyszłość globalnych finansów. I w gruncie rzeczy miał rację - MSCI Emerging Markets to dziś indeks śledzony przez biliony dolarów aktywów.
Mobius opublikował kilkanaście książek o inwestowaniu, w tym „The Little Book of Emerging Markets” (2012), „Passport to Profits” (1999) i klasyczne „Mobius on Emerging Markets” (1996) - pozycje obowiązkowe dla każdego, kto chce zrozumieć rynki rozwijające się.
Świat inwestycji stracił jednego z ostatnich wielkich pionierów. Zostaje pytanie: kto zajmie jego miejsce jako głos optymizmu wobec rynków, które wciąż rosną szybciej niż Zachód?
Przeczytaj też
Informacje w artykule mają charakter wyłącznie informacyjny i edukacyjny. Nie stanowią rekomendacji inwestycyjnej, doradztwa inwestycyjnego, porady finansowej ani oferty nabycia lub zbycia instrumentów finansowych w rozumieniu rozporządzenia MAR (596/2014), MiFID II oraz ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Inwestowanie wiąże się z ryzykiem utraty części lub całości kapitału. Decyzje inwestycyjne podejmuj samodzielnie lub po konsultacji z licencjonowanym doradcą inwestycyjnym.
Oblicz swoją ratę
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!




