3,5 mld zł straty netto, brak dywidendy i jednocześnie plan inwestycyjny wart 235 mld zł. Stan na kwiecień 2026 - PGE opublikowała właśnie roczny raport skonsolidowany za 2025 rok i trudno o bardziej kontrastowy obraz polskiej energetyki.

Sama strata netto w wysokości -3,5 mld zł (-1,56 zł na akcję) to pogorszenie względem 2024 roku, kiedy skonsolidowana strata wyniosła ok. 2,7 mld zł. Ale zanim ktoś zacznie panikować - warto zajrzeć głębiej w te liczby.

Skąd ta strata? Odpisy i rezerwy zjadły wynik

Powtarzalna EBITDA grupy wyniosła wg raportu ESPI z 15 kwietnia 2026 ok. 12,89 mld zł - pokaźna kwota, bo operacyjnie PGE radzi sobie nieźle. Problem leży w zdarzeniach jednorazowych, które ściągnęły raportowaną EBITDA o ok. 1,47 mld zł. Co konkretnie?

  • Rezerwa na rozliczenie Funduszu Wypłaty Różnicy Ceny z URE: 605 mln zł
  • Zmiana rezerwy rekultywacyjnej: 435 mln zł
  • Rezerwa na restrukturyzację Elektrowni Dolna Odra: 228 mln zł

Po wyeliminowaniu odpisów aktualizujących, skorygowany wynik netto był dodatni i wyniósł ok. 6,28 mld zł, czyli 2,80 zł na akcję. Powiedzmy sobie szczerze - to przepaść między nagłówkiem „miliardowa strata” a rzeczywistą kondycją operacyjną spółki.

Klucz:

Strata netto PGE to efekt księgowych odpisów i rezerw - operacyjnie spółka zarobiła ponad 6 mld zł. Pytanie, czy rynek to kupuje.

Dolna Odra - kosztowne pożegnanie z węglem

Restrukturyzacja Elektrowni Dolna Odra to symboliczny moment. Dwa bloki wycofano z eksploatacji z końcem 2025 roku, dwa pozostałe mają pracować do sierpnia 2026. Pakiet osłonowy dla pracowników kosztuje ok. 250 mln zł - wg komunikatu PGE GiEK porozumienie ze stroną społeczną przewiduje program dobrowolnych odejść i pierwszeństwo zatrudnienia w innych spółkach grupy.

I tu zaczyna się problem - bo zamykanie węglowych bloków kosztuje, ale utrzymywanie ich przy życiu kosztowałoby więcej. System EU ETS skutecznie wymusza transformację, a ceny uprawnień do emisji CO2 nie pozwalają na rentowną produkcję z węgla.

235 mld zł - strategia, która ma odmienić PGE

Strategia Grupy PGE do 2035 roku pod hasłem „Energia Bezpiecznej Przyszłości. Elastyczność” zakłada łączne nakłady inwestycyjne rzędu 235 mld zł. Podział wygląda tak:

Kierunek inwestycji Kwota Cel
Odnawialne źródła energii 85 mld zł Morskie farmy wiatrowe 7 GW
Elastyczne moce gazowe 37 mld zł 10 GW mocy gazowych
Magazyny energii 14 mld zł 18 GWh pojemności
Akwizycje 39 mld zł Konsolidacja sektora

Morskie farmy wiatrowe na Bałtyku - co najmniej 4 GW do 2035 roku - mają ograniczyć emisje CO2 o 11 mln ton rocznie. PGE deklaruje też, że 150 mld zł z tych inwestycji trafi do polskich firm.

PGE dziś

Strata netto 3,5 mld zł
Dominacja węgla w miksie
Brak dywidendy
Kurs: ~11 zł

PGE wg strategii 2035

Trzykrotny wzrost EBITDA
OZE + gaz + magazyny
Powrót do dywidendy
Cel DM BOŚ: 13 zł (12 mies.)

Co to oznacza dla akcjonariuszy?

Dywidendy za 2025 nie będzie - zarząd zarekomendował jej niewypłacanie, co przy skali planowanych inwestycji nie dziwi. Przy kursie ok. 11,05 zł (stan na 14 kwietnia 2026, dane GPW) PGE handluje się poniżej ceny docelowej wyznaczonej przez analityków DM BOŚ na 13 zł.

Moim zdaniem sednem sprawy nie jest pytanie „czy PGE przetrwa” - bo przetrwa, jako kontrolowany przez Skarb Państwa gigant. Chodzi o to, czy transformacja za 235 mld zł uda się w zakładanym tempie i budżecie. Historia polskich megainwestycji energetycznych - od bloku w Opolu po Ostrołękę C - każe zachować ostrożność.

Pamiętaj:

Niniejszy artykuł nie stanowi rekomendacji inwestycyjnej. Decyzje dotyczące zakupu lub sprzedaży instrumentów finansowych podejmuj na podstawie własnej analizy lub po konsultacji z licencjonowanym doradcą.

No dobrze, ale jak to podsumować? PGE stoi w punkcie zwrotnym. Raportowana strata wygląda groźnie, ale pod spodem jest firma, która operacyjnie generuje niemal 13 mld zł EBITDA i ma plan na dekadę do przodu. Czy ten plan się zmaterializuje? To pytanie za 235 mld zł.

Przeczytaj też