Partia TISZA Pétera Magyara zdobyła 138 z 199 mandatów w węgierskim parlamencie - dokładnie tyle wystarczy do zmiany konstytucji. Viktor Orbán, rządzący Węgrami nieprzerwanie od 2010 roku, przyznał się do porażki w nocy z 12 na 13 kwietnia, nazywając wynik „bolesnym, ale jednoznacznym”. Stan na 18 kwietnia 2026.
Po przeliczeniu 99,41 proc. głosów wynik jest bezdyskusyjny: TISZA 53,6 proc., Fidesz 37,8 proc., Mi Hazánk 6 mandatów. Frekwencja sięgnęła 79,52 proc. - najwyższy wynik w historii wolnych wyborów na Węgrzech. Z 7,3 mln uprawnionych do głosowania poszło 5,8 mln osób.
Koniec 16 lat rządów Orbána to nie tylko moment polityczny - to reset relacji Budapeszt-Bruksela, który od razu przełożył się na forinta, BUX i rentowności węgierskich obligacji.
Ile zyskał forint po wyborach?
Kurs EUR/HUF spadł do 363,84 - najniżej od lutego 2022 (dane rynkowe z 13 kwietnia). Forint umocnił się o 2,9 proc. w ciągu jednej sesji, a indeks BUX na Budapeszteńskiej Giełdzie skoczył o ponad 3 proc. do rekordowych 136 tys. punktów. Inwestorzy grają pod jeden scenariusz: odblokowanie zamrożonych funduszy UE.
Przypomnę - Komisja Europejska zamroziła Budapesztowi dostęp do ok. 20 mld EUR z tytułu naruszeń praworządności, głównie w obszarze niezależności sądownictwa i systemu antykorupcyjnego. Rynek zakłada, że nowy rząd spełni warunki Brukseli w ciągu kilku kwartałów.
„Zmiana reżimu w Budapeszcie zasadniczo wspiera perspektywę forinta - widzimy drogę EUR/HUF w stronę 350 w kolejnych miesiącach, a 340 na początku 2027 roku" - analitycy Commerzbanku, nota FX z 13 kwietnia 2026
Co to oznacza dla polskiego rynku?
Dla polskich inwestorów z ekspozycją na region CEE to wyłącznie pozytywny sygnał. Przeanalizowaliśmy pierwszą sesję po wyborach: premia za ryzyko polityczne w regionie spada, co wspiera również złotego (kurs EUR/PLN stabilny wg danych NBP) oraz ceny obligacji skarbowych. Indeks WIG-Banki na sesji 14 kwietnia wzrósł o 1,2 proc.
Banki z ekspozycją na Węgry - w tym polskie instytucje posiadające aktywa za granicą - zyskują na odblokowaniu funduszy UE i odbiciu węgierskiej gospodarki. MSCI EM Europe, flagowy benchmark dla regionu, dotknął jednodniowego maksimum od trzech lat.
Koniec Grupy Wyszehradzkiej w starym kształcie
Magyar zapowiedział, że jedną z pierwszych wizyt zagranicznych złoży w Warszawie. Współpraca V4, sparaliżowana przez spory Budapeszt-Bruksela i różnice w polityce wobec Ukrainy, wraca do gry - ale w zupełnie innej konfiguracji ideowej niż w okresie Orbán-PiS.
Powiedzmy sobie szczerze: polityczny sojusznik polskiej prawicy w Budapeszcie właśnie zniknął. To fakt, który wykracza daleko poza forinta i BUX.
Magyar musi najpierw sformować rząd i wprowadzić reformy sądownictwa. Pieniądze UE nie popłyną automatycznie - Komisja ma listę warunków i będzie je weryfikować kwartalnie. Pełnej normalizacji oczekiwałbym najwcześniej w 2027 roku.
To pierwsza taka zmiana władzy na Węgrzech od 2010 roku. Rynki zareagowały natychmiast. Teraz kolej na politykę - po obu stronach granicy.
Przeczytaj też
Oblicz swoją ratę
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!




