Akcje Vigo Photonics zyskały w 2026 roku ok. 22 proc., a w ostatnich 10 sesjach ok. 17 proc. - tak rynek zareagował na wejście polskiego producenta detektorów podczerwieni do USA. To ruch, który z mojej perspektywy mocno wykracza poza sam efekt jednej transakcji. Stan na kwiecień 2026.

25 marca 2026 r. spółka opublikowała opóźniony komunikat ESPI o nabyciu przez amerykańską spółkę zależną aktywów InfraRed Associates z Florydy. Wartość transakcji: 8,4 mln USD. Finansowanie: 5,5 mln USD z Funduszu Ekspansji Zagranicznej PFR TFI (10-letni okres spłaty), uzupełnione kredytem z PKO BP na 3 mln USD i 8 mln EUR.

Klucz:

Vigo nie kupiło firmy, tylko klucz do Pentagonu. Zakład w USA to warunek brzegowy kontraktów z amerykańską armią - bez niego polski producent byłby tylko poddostawcą.

Co tak naprawdę kupiło Vigo?

Formalnie - linię produkcyjną detektorów podczerwieni w Stuart na Florydzie. Realnie - drogę do sektora obronnego USA. Prezes Adam Piotrowski nie kryje, że bez zakładu na terenie Stanów polska spółka nie spełniłaby wymogów dotyczących dostaw dla US Army i innych agencji federalnych.

Powiedzmy sobie szczerze: 8,4 mln USD to relatywnie niewielka kwota jak na tej rangi wejście. InfraRed Associates działa od lat 70., ale skalą produkcji nie dorównuje polskiej spółce-matce. Za tę cenę Vigo dostało przede wszystkim adres produkcyjny i certyfikacje.

Dlaczego rynek reaguje aż tak mocno?

Bo liczby z samej spółki też idą w górę. Wg komunikatu ESPI o przychodach za I kw. 2026 Vigo odnotowało 22 mln zł przychodów - o 39 proc. więcej rok do roku. Skorygowana EBITDA wzrosła o 97 proc. do 2,3 mln zł. To nie jest spółka, która dopiero zaczyna się rozkręcać - ona już jedzie.

Wskaźnik I kw. 2026 Zmiana r/r
Przychody 22 mln zł +39%
Skor. EBITDA 2,3 mln zł +97%
Akwizycja USA 8,4 mln USD nowy segment

Nakładając na to kontekst geopolityczny - rosnące budżety obronne NATO, priorytet administracji USA dla krajowych łańcuchów dostaw w technologiach podwójnego zastosowania - i dostajecie mix, który analitycy nazywają „chyba jest coś jeszcze". Moim zdaniem to „coś" to prawdopodobnie konkretne rozmowy kontraktowe, które jeszcze nie trafiły do raportów.

Sektor obronny nie czeka

„Posiadanie zakładu produkcyjnego w Stanach Zjednoczonych jest niezbędne do spełnienia wymogów dotyczących dostaw dla armii amerykańskiej." - Adam Piotrowski, prezes Vigo Photonics, komunikat spółki, marzec 2026

Detektory podczerwieni to komponent krytyczny dla systemów rakietowych, noktowizji, czujników lotniczych i dronów rozpoznawczych. Segment, który akurat teraz jest na fali. GPW notuje Vigo pod tickerem VGO i spółka znajduje się w indeksie mWIG40.

Ryzyko walutowe:

Finansowanie akwizycji w mixie USD/EUR oznacza ekspozycję kursową. Przy osłabieniu złotego koszt obsługi długu rośnie - to trzeba mieć w głowie przy ocenie przyszłych wyników.

Co z tego dla inwestora?

W naszej ocenie sama akwizycja nie uzasadnia jeszcze 22-procentowego ruchu od początku roku. Rynek dyskontuje coś więcej - albo konkretne zamówienia z Pentagonu, albo dalszą ekspansję w USA. Dynamika przychodów i EBITDA pokazuje, że fundament jest. Pytanie brzmi, czy premia, którą już zapłacili inwestorzy, nie wyprzedza zbyt mocno wyników, które zobaczymy w raportach za II i III kwartał 2026.

Jak pisałem przy okazji wcześniejszych ruchów w polskim mWIG40, spółki z segmentu defense-tech idą teraz własnym tempem - w oderwaniu od głównych indeksów. Vigo idealnie pasuje do tego trendu.

Przeczytaj też