EUR/PLN dotknął 15 kwietnia poziomu 4,2359 zł – najniżej od początku konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie. Stan na 16 kwietnia 2026. Jeszcze na przełomie marca i kwietnia para handlowała w okolicach 4,29 zł, a w szczycie napięć geopolitycznych sięgała 4,35 zł. Spadek o ponad 10 groszy w niespełna trzy tygodnie to ruch, który nie zdarza się często.

Za tym przesunięciem stoi konkretny katalizator: porozumienie o zawieszeniu broni między Teheranem a Waszyngtonem. Ropa Brent, która na początku kwietnia kosztowała około 109 USD za baryłkę, spadła do przedziału 97–100 USD – i to właśnie ten ruch najlepiej tłumaczy skalę umocnienia złotego.

Klucz:

Rozejm na Bliskim Wschodzie zdjął premię za ryzyko z dolara i otworzył drogę kapitałowi do walut rynków wschodzących, w tym złotego.

Dlaczego złoty zyskał na rozejmie więcej niż inne waluty regionu?

Polska waluta korzysta z kilku czynników jednocześnie: spadku cen ropy (Polska jest importerem netto), napływu funduszy europejskich, wysokiego dyferencjału stóp procentowych wobec strefy euro oraz relatywnie silnego wzrostu PKB. Wg danych EBC kurs referencyjny EUR/PLN spadał konsekwentnie przez cały pierwszy tydzień kwietnia. Analitycy ING w raporcie CEEMEA FX Outlook wskazują, że Polska „outperformuje” region CEE pod względem dynamiki PKB, co przyciąga carry trade.

Do tego EBC utrzymał stopę depozytową na poziomie 2,00% (decyzja z marca 2026), podczas gdy stopa referencyjna NBP wynosi 3,75%. Różnica 175 pb na korzyść złotego to magnes na kapitał krótkoterminowy.

Jak wygląda sytuacja na innych parach walutowych?

Umocnienie złotego nie ogranicza się do euro. USD/PLN spadł poniżej 3,60 zł z kwietniowego szczytu 3,75 zł – to ruch o 15 groszy. Frank szwajcarski potaniał do 4,61 zł, a funt brytyjski do 4,87 zł (dane z tabeli NBP z 14 kwietnia 2026). Powiedzmy sobie szczerze: tak szerokie umocnienie na wszystkich parach to sygnał, że mamy do czynienia z globalnym odpływem kapitału z dolara, a nie tylko z lokalną historią złotego.

„Indeks dolarowy DXI jest pod presją, kapitał wraca do walut emerging markets” – analiza rynkowa Convera, FX Outlook kwiecień 2026

Co dalej – RPP trzyma stopy, ale rynek patrzy na geopolitykę

RPP na posiedzeniu w kwietniu 2026 utrzymała stopy procentowe bez zmian na poziomie 3,75%. Po obniżce o 25 pb w marcu, Rada przeszła w tryb wyczekiwania. Powód? Inflacja bazowa nie spada wystarczająco szybko, a dynamika płac pozostaje wysoka. Część członków RPP sygnalizowała, że marcowa obniżka mogła być ostatnią w tym roku.

Moim zdaniem to rozsądne podejście. Rozejm na Bliskim Wschodzie jest kruchy – sam MFW w raporcie World Economic Outlook z kwietnia 2026 zatytułował go „Global Economy in the Shadow of War”. Jeśli napięcia wrócą, ropa znów pójdzie w górę, a z nią inflacja importowana.

Scenariusz: trwały rozejm

Ropa Brent: 90–95 USD
EUR/PLN: test poziomu 4,20 zł
Inflacja: spadek w kierunku 3,5%
RPP: możliwość kolejnej obniżki w Q3

Scenariusz: eskalacja powraca

Ropa Brent: powrót powyżej 110 USD
EUR/PLN: odbicie ku 4,35–4,40 zł
Inflacja: wzrost powyżej 5%
RPP: zamrożenie stóp do końca roku

Czy EUR/PLN może spaść poniżej 4,20 zł?

Część prognoz bankowych celuje w poziomy 4,10–4,12 zł za euro w drugiej połowie 2026 roku, o ile geopolityka pozwoli. Sprawdziliśmy prognozy kilku instytucji – ING wskazuje na przedział 4,20–4,30 zł jako bazowy scenariusz, z możliwością zejścia niżej przy sprzyjających warunkach. Economy Forecast Agency prognozuje kurs na koniec kwietnia na poziomie 4,21 zł.

I tu zaczyna się problem: dla eksporterów z przychodami w euro kurs poniżej 4,20 zł to realne zagrożenie dla marż. Z kolei dla importerów i konsumentów – odwrotnie: tańsze euro to tańszy import, a w perspektywie kilku miesięcy niższa presja cenowa.

Pamiętaj:

Silny złoty to dobra wiadomość dla spłacających kredyty walutowe i planujących zagraniczne wakacje. Ale jeśli zarabiasz w euro lub eksportujesz – obecne poziomy mogą być sygnałem do zabezpieczenia kursu.

Ryzyka, o których rynek nie chce mówić

Są dwa słonie w pokoju. Pierwszy: trudna kohabitacja między prezydentem a rządem w Polsce, która może blokować reformy strukturalne i zniechęcać długoterminowy kapitał. Drugi: recesja w Niemczech – naszym największym partnerze handlowym. Wg projekcji EBC z marca 2026 wzrost PKB strefy euro na 2026 rok to zaledwie 0,9%. Jeśli niemiecka gospodarka nie odbije, to i polski eksport będzie hamował.

No i jest jeszcze kwestia Ukrainy. Allianz Research w raporcie z 31 marca 2026 zatytułowanym „The Fog of War” wprost wskazuje na ryzyko dalszej rosyjskiej prowokacji militarnej jako headwind dla walut regionu CEE. Złoty może być silny, ale na pewno nie jest odporny na czarne łabędzie.