Indeks dolara (DXY) w połowie kwietnia 2026 oscyluje w okolicach 98–99 pkt – to poziomy niewidziane od wiosny 2022 roku. W ciągu ostatnich tygodni cztery duże banki inwestycyjne – Goldman Sachs, Deutsche Bank, JPMorgan i Saxo Bank – zaktualizowały prognozy walutowe, i wszystkie wskazują w tym samym kierunku: dolar będzie słabł.
To nie jest typowa korekta. Powiedzmy sobie szczerze – taka zgodność na rynku walutowym, gdzie analitycy uwielbiają się ze sobą nie zgadzać, zdarza się naprawdę rzadko.
Największe banki inwestycyjne świata zgodnie prognozują dalsze osłabienie dolara w 2026 r. – głównym motorem jest erozja zaufania do amerykańskiej polityki gospodarczej i handlowej.
Dlaczego banki kapitulują wobec dolara?
W skrócie: polityka handlowa administracji Trumpa. Eskalacja ceł i nieprzewidywalność decyzji taryfowych podważają status dolara jako bezpiecznej przystani. Goldman Sachs w raporcie z początku kwietnia wskazał, że ryzyko recesji w USA wzrosło do ok. 35%, co zmusza Fed do trzymania stóp nisko dłużej, niż rynek wcześniej zakładał.
Deutsche Bank z kolei zwrócił uwagę na odpływ kapitału z amerykańskich aktywów – zagraniczne banki centralne zaczęły zmniejszać ekspozycję na obligacje skarbowe USA. To sygnał strukturalny, nie cykliczna korekta.
„Dolar traci premię za bezpieczeństwo, bo inwestorzy przestają traktować amerykańską politykę gospodarczą jako przewidywalną" – Ole Hansen, szef strategii surowcowej Saxo Bank (komentarz z kwietnia 2026)
JPMorgan dodał do tego element techniczny: pozycjonowanie spekulacyjne na kontraktach futures wskazuje na rekordową liczbę krótkich pozycji na dolarze – rynek postawił na dalszą słabość greenbacka.
EUR/USD powyżej 1,13 – i co dalej?
Para EUR/USD przeszła przez poziom 1,13 i utrzymuje się powyżej niego już od kilku sesji. Goldman Sachs prognozuje EUR/USD na poziomie 1,15–1,18 do końca roku, a Saxo Bank nie wyklucza nawet testowania 1,20 w scenariuszu dalszej eskalacji wojen handlowych.
Moim zdaniem poziom 1,20 to na razie scenariusz ekstremalny. EBC też nie śpi – Christine Lagarde dała do zrozumienia, że zbyt silne euro szkodzi europejskiemu eksportowi. Ale różnica jest taka, że Europa przynajmniej prowadzi spójną politykę monetarną. Ameryka – nie do końca.
Co słaby dolar oznacza dla kursu złotego?
USD/PLN spadł poniżej 3,85 zł – najniżej od jesieni 2024 roku. Dla polskiej waluty to podwójne wsparcie: z jednej strony ogólna słabość dolara, z drugiej napływ kapitału na rynki wschodzące, który wzmacnia złotego.
NBP w najnowszych danych o rezerwach walutowych pokazuje, że udział dolara systematycznie spada – z ok. 32% w 2023 do poniżej 29% w Q1 2026. To część globalnego trendu dywersyfikacji rezerw.
| Para walutowa | Poziom IV 2026 | Zmiana YTD |
|---|---|---|
| EUR/USD | ~1,13 | +7,5% |
| USD/PLN | ~3,84 | -9,2% |
| EUR/PLN | ~4,34 | -1,8% |
Dla jasności – słaby dolar nie zawsze oznacza silnego złotego wobec euro. EUR/PLN porusza się swoim rytmem, zależnym bardziej od polityki RPP i nastrojów wobec regionu CEE.
Kto zyskuje, a kto traci na słabym dolarze?
Słaby dolar to dobra wiadomość dla importerów kupujących w USD – paliwa, elektronika, surowce wyceniane w dolarach stają się tańsze w przeliczeniu na złote. Ale eksporterzy z przychodami w dolarach (np. polskie firmy IT z kontraktami w USD) widzą spadek marż.
Beneficjenci słabego dolara
Importerzy surowców i paliw
Turyści wyjeżdżający do USA
Kredytobiorcy z zobowiązaniami w USD
Rynki wschodzące (napływ kapitału)
Przegrani słabego dolara
Eksporterzy z przychodami w USD
Posiadacze oszczędności dolarowych
Fundusze z ekspozycją na US equities bez hedgingu
Producenci konkurujący z tanim importem z USA
Dla polskich inwestorów trzymających ETF-y na S&P 500 bez zabezpieczenia walutowego to podwójny cios – nawet jeśli indeks rośnie, efekt kursowy zjada część zysków. Prosty przykład: S&P 500 w 2026 roku zyskał ok. 4% w USD, ale po przeliczeniu na PLN (przy spadku USD/PLN o 9%) inwestor jest na minusie.
ETF-y z dopiskiem „hedged PLN” eliminują ryzyko kursowe, ale kosztują więcej (spread hedgingowy to zwykle 1,5–2,5% rocznie wg danych [Eurostat](https://ec.europa.eu/eurostat)). Warto policzyć, czy hedging się opłaca przy danym horyzoncie inwestycyjnym.
Czy dolar może się jeszcze odbić w 2026?
Jak najbardziej. Wystarczy deeskalacja ceł, lepsze dane z rynku pracy USA lub jastrzębi zwrot Fed. Tyle że to wymagałoby zmiany retoryki Białego Domu, a na to się raczej nie zanosi przed wyborami połówkowymi w listopadzie.
Uważam, że dolar ma szansę na krótkoterminowe odbicia techniczne (rynek jest mocno wyprzedany), ale trend średnioterminowy pozostaje spadkowy. Strukturalne problemy – deficyt fiskalny USA powyżej 6% PKB, erozja zaufania do instytucji, rozłam w globalnym handlu – nie znikną w kwartał.
I tu zaczyna się problem: jeśli dolar naprawdę traci status dominującej waluty rezerwowej, to nie jest kwestia jednego trudnego roku. To zmiana epoki.
Przeczytaj też
Oblicz swoją ratę
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!




