Banque de France 24 marca 2026 r. ogłosił, że zakończył operację wymiany 129 ton złota z Federal Reserve Bank of New York. Zysk kapitałowy z tego ruchu: 12,8 mld euro. Stan na kwiecień 2026.
Francuski bank centralny nie załadował kruszcu na transatlantycki transport - zrobił coś sprytniejszego. Między lipcem 2025 a styczniem 2026, w 26 oddzielnych transakcjach, wyprzedał stare sztaby w Nowym Jorku i za uzyskane wpływy dokupił w Europie bullion spełniający współczesne standardy LBMA. Z tego 11 mld euro trafiło do wyniku 2025, a 1,8 mld do rachunku bieżącego 2026 r. - potwierdza raport Banque de France. Po raz pierwszy od blisko stu lat Francja nie ma w Nowym Jorku ani grama złota.
Dlaczego Paryż wyszedł ze skarbca Fedu?
Cały francuski zasób - 2 437 ton - leży teraz pod ulicą La Vrillière w Paryżu. To czwarta co do wielkości rezerwa fizyczna na świecie, zaraz za USA, Niemcami i MFW (dane World Gold Council, kwiecień 2026). Oficjalne uzasadnienie brzmi technicznie: sztaby kupione dekady temu nie spełniają już dzisiejszych norm czystości i masy, a europejski rynek bullionu handluje wyższym standardem. Gubernator Villeroy de Galhau uprzedził pytanie o motywy polityczne.
„To nie była decyzja politycznie motywowana - wykorzystaliśmy okienko cenowe i zmodernizowaliśmy rezerwy zgodnie ze standardami rynku europejskiego" - François Villeroy de Galhau, prezes Banque de France, komunikat z 24 marca 2026 r.
Brzmi ładnie, ale trudno nie zauważyć, że ta „modernizacja” zbiegła się w czasie z historycznymi napięciami Europy z administracją Trumpa wokół ceł i finansowania NATO. Sto lat bez ruchu, a nagle akurat teraz. Timing nie musi oznaczać przyczyny - ale pytania budzi.
A co z polskimi 195 tonami w Nowym Jorku?
Tu zaczyna się ciekawiej z polskiej perspektywy. Wg komunikatu NBP stan rezerw złota na 31 grudnia 2025 r. wynosił 550,22 tony, z czego:
- 105 ton w skarbcach NBP w Warszawie,
- 195 ton w Federal Reserve Bank of New York,
- 250 ton na rachunku w Bank of England w Londynie.
Po zakupach netto z lutego (+20 ton) i marca 2026 r. (+13 ton, dane NBP) zasób przekroczył 580 ton. Zarząd NBP w styczniu tego roku zatwierdził ścieżkę dojścia do 700 ton. Glapiński kierunku nie kryje od 2021 r.
Czy NBP rozważa ruch analogiczny do francuskiego? Oficjalnie - żadnej deklaracji. Warto jednak pamiętać, że w latach 2019-2022 Warszawa repatriowała ok. 100 ton z Bank of England. Instrument jest sprawdzony, logistyka opanowana.
Paryż pokazał, że duży bank centralny może wyjść ze skarbca Fedu bez fizycznego transportu - wystarczy zgrać sprzedaż w Nowym Jorku z zakupem w Europie. To precedens, którego NBP nie może zignorować.
Ile Polska mogłaby zarobić na podobnej operacji?
Francuska operacja dała średnio ok. 99 mln euro zysku na tonę - spread między starymi i nowymi sztabami plus uchwycenie wzrostu cen w 2025 r. Gdyby NBP powtórzył manewr na 195 tonach w NY Fed przy analogicznej skali, mówilibyśmy teoretycznie o rzędzie 19 mld euro. Więcej niż roczna wpłata banku centralnego do budżetu państwa.
To rachunek mocno modelowy. Zysk Banque de France wynikał głównie ze wzrostu cen złota - wg Fed FRED uncja zdrożała z ok. 2 400 USD w lipcu 2025 do ponad 3 100 USD w styczniu 2026. NBP musiałby też uzasadnić ruch inaczej niż politycznie, żeby nie wywołać burzy na linii Warszawa-Waszyngton.
Moim zdaniem precedens Paryża jest ważniejszy niż sama kwota. Pokazuje, że Europa przestaje traktować Nowy Jork jako automatyczne centrum depozytowe rezerw złota. Jeśli ten trend podchwyci jeszcze Bundesbank albo Bank Włoch, presja na odpowiedź ze strony NBP będzie coraz trudniejsza do zignorowania.
Przeczytaj też
Oblicz swoją ratę
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!




