16 czerwca 2026. Taki termin wyznaczyło właśnie OFAC - Biuro Kontroli Aktywów Zagranicznych amerykańskiego Departamentu Skarbu - przedłużając licencję operacyjną dla Naftnej Industrii Serbii (NIS). Kolejne 60 dni odroczenia pełnych sankcji wobec koncernu paliwowego kontrolowanego przez Gazprom Nieft. Stan na kwiecień 2026.

Klucz:

Serbska rafineria w Pancevie działa dalej tylko dzięki kolejnym odroczeniom. Prawdziwa rozgrywka toczy się o sprzedaż rosyjskiego pakietu akcji węgierskiemu MOL - każde przedłużenie licencji to kupowanie czasu na tę transakcję.

Co dokładnie zrobił OFAC?

OFAC przyznał NIS kolejną licencję specjalną. Pozwala ona spółce działać mimo sankcji ogłoszonych w styczniu 2025 i wdrożonych ostatecznie 9 października 2025 (wg komunikatu Departamentu Skarbu USA). Nowy termin: 16 czerwca 2026. Rafineria w Pancevie - jedyna w Serbii - dostaje oddech.

Decyzję ogłosiła publicznie minister górnictwa i energetyki Serbii Dubravka Đedović Handanović, wskazując, że umożliwia stabilne planowanie dostaw ropy oraz zaopatrzenie rynku paliwowego (komunikat rządu serbskiego, 16 kwietnia 2026).

„Przedłużenie licencji to pozytywny sygnał postępu w negocjacjach dotyczących zmian w strukturze właścicielskiej koncernu" - Dubravka Đedović Handanović, minister górnictwa i energetyki Serbii (kwiecień 2026).

Kto właściwie kontroluje NIS?

Całe zamieszanie tłumaczy struktura akcjonariatu. Gazprom Nieft trzyma 42,73% akcji, Gazprom dodatkowo 17,37%, rząd Serbii 28,87%, reszta to akcjonariusze mniejszościowi (dane NIS, stan na Q1 2026). Rosyjska kontrola to ponad 56% - i to właśnie ona spędza sen z powiek Waszyngtonu.

Negocjacje sprzedaży 56,15% rosyjskiego pakietu węgierskiemu MOL ciągną się już kilka miesięcy. OFAC dał tym rozmowom czas do 22 maja 2026. Rząd Serbii po transakcji miałby zwiększyć swój udział z ok. 30% do 35%.

Dlaczego to ważne dla polskiego czytelnika?

Serbia nie jest rynkiem, na który Polska eksportuje paliwa w znaczących ilościach. Przypadek NIS pokazuje jednak, jak działa dziś reżim sankcji wobec rosyjskiego kapitału energetycznego w Europie. Porównanie z Polską jest pouczające.

Polska - czysta karta

Orlen zerwał kontrakty z rosyjską ropą w 2023. Płock i Gdańsk pracują na ropie z Morza Północnego, USA i Bliskiego Wschodu. Zerowa ekspozycja na sankcje wtórne OFAC.

Serbia - uwięziona w zależności

NIS jest w 56% własnością rosyjską. Rafineria Pancevo dostaje ropę przez chorwacki JANAF. Wstrzymanie dostaw = kryzys paliwowy w całym kraju.

Co dalej?

Transakcja MOL-Gazprom musi uzyskać zgodę OFAC. Jeśli do 16 czerwca nie pojawi się podpis pod umową, a Rosjanie nie ustąpią - sankcje wrócą. Serbia stanie wtedy przed realnym kryzysem paliwowym. Dla rynku energetycznego Bałkanów oznaczałoby to presję cenową i konieczność przekierowania dostaw przez inne porty.

Co obserwować:

Termin 22 maja 2026 - deadline OFAC na sfinalizowanie negocjacji MOL-Gazprom. Jeśli zostanie przekroczony, kolejna decyzja o licencji (lub jej brak) przesądzi o podaży paliw w regionie.

Powiedzmy sobie szczerze: to nie jest historia o jednej rafinerii. To test skuteczności amerykańskich sankcji wobec rosyjskich aktywów energetycznych w Europie - po trzech latach wojny w Ukrainie. Waszyngton odkłada decyzję, Gazprom nie ustępuje, Serbia balansuje. Moim zdaniem ten taniec zbliża się już do przedostatniego aktu - i ktoś w końcu będzie musiał nadepnąć partnerowi na stopę.

Przeczytaj też