Europejski benchmark TTF runął w piątek o blisko 10% - do poziomu niewidzianego od siedmiu tygodni. Trader'zy na ICE Endex odczytali jedno: cieśnina Ormuz, przez którą płynie około 20% światowego wolumenu LNG i jedna piąta ropy, znów jest drożna. Rynek odetchnął. Pytanie, czy to coś więcej niż chwilowe rozprężenie.

Stan na kwiecień 2026. Od kilku tygodni rynek wyceniał premię za ryzyko blokady - katarski LNG wg danych IEA pokrywa jedną piątą globalnej podaży i w całości przepływa tą cieśniną. Gdy Iran zasygnalizował utrudnienia, TTF w dwa tygodnie wzrósł o kilkanaście procent. Teraz gwałtownie wraca.

Dlaczego Ormuz decyduje o cenie gazu w Polsce

Od zerwania z rosyjskim gazem rurociągowym w 2022-2023 LNG stał się strukturalnym filarem dostaw Europy. Jego udział w imporcie UE w 2025 sięgnął wg Eurostatu rekordowych 42% - wobec 20% w 2021. Katar odpowiada za około ćwierć tego wolumenu, a każdy tankowiec z Zatoki Perskiej przepływa przez Ormuz. Alternatyw nie ma.

Polska siedzi w tym łańcuchu głębiej niż się wydaje. Główny kierunek to Norwegia przez Baltic Pipe (10 mld m³ rocznej przepustowości), ale terminal w Świnoujściu (8,3 mld m³ po rozbudowie) w 2025 rozładował około 70 ładunków - sporą część z katarskich kontraktów Orlenu. Miks odporniejszy niż niemiecki, ale czuły na globalną cenę LNG.

Co to oznacza dla polskich rachunków i firm

Spadek TTF nie przełoży się 1:1 na fakturę gospodarstwa domowego. Taryfy zatwierdza URE, wchodzą z kilkumiesięcznym opóźnieniem i opierają się na wieloletnich kontraktach PGNiG OD. Ale firmy kupujące gaz na rynku spot - huty szkła, cementownie, producenci ceramiki i nawozów - czują to od razu.

Gospodarstwa domowe

Taryfa URE reaguje z 3-6 mies. opóźnieniem. Niższy TTF oznacza co najwyżej mniejszą podwyżkę w kolejnej korekcie - nie obniżkę w maju.

Firmy energochłonne

Zakupy spot - reakcja natychmiastowa. Dla ceramiki, hut szkła i Grupy Azoty każde 5 EUR/MWh niżej to realna ulga w cash flow już w tym kwartale.

Klucz:

Dopóki Europa polega na LNG w 40%+, cena gazu w Polsce pozostanie funkcją geopolityki w Zatoce - nie tylko pogody w Niemczech.

Trzy scenariusze na kolejne tygodnie

Powiedzmy sobie szczerze - Ormuz to nie incydent, który się rozwiązał. To strukturalne ryzyko wracające cyklicznie. Moim zdaniem realne są trzy ścieżki.

  • Bazowy (55%): TTF stabilizuje się w 28-34 EUR/MWh, magazyny UE powyżej 60% zapełnienia, polska inflacja dostaje drobny oddech.
  • Eskalacji (30%): Napięcia w Zatoce odbijają TTF powyżej 40 EUR/MWh. RPP ma problem - inflacja bazowa znów się zacina.
  • Pozytywny (15%): Trwałe rozprężenie plus nowe kontrakty LNG z USA schodzą z ceną poniżej 25 EUR/MWh. To realny impuls dezinflacyjny.

„Europejskie ceny gazu pozostają strukturalnie wyższe niż przed 2022 i zależne od stabilności szlaków LNG z Bliskiego Wschodu' - z raportu IEA 'Global Gas Security Review' (2025)

Co z tego dla obserwatora rynku

Dla inwestorów z GPW: spółki energochłonne (Grupa Azoty, Ciech, sektor szkła) reagują na TTF często mocniej niż na własne raporty. Dla kredytobiorców - pośrednio; gaz to istotny komponent inflacji, a ta wiąże ręce RPP. Dla firm eksportujących do Niemiec tańsza energia u odbiorcy to popyt, który wraca.

No i co z tego, że Ormuz dziś otwarty? Za miesiąc może być inaczej. Rynek to wie - dlatego premia spadła, ale nie zniknęła.