Sejm w piątek nie odrzucił prezydenckiego weta do ustawy o rynku kryptoaktywów. Zabrakło kilkudziesięciu głosów do wymaganej większości 3/5. Polska pozostaje jedynym dużym krajem UE bez krajowej implementacji rozporządzenia MiCA - które obowiązuje bezpośrednio od 30 grudnia 2024 roku.
Kwiecień 2026, a KNF wciąż powtarza w komunikatach to samo: bez ustawy krajowej nie ruszy z postępowaniami autoryzacyjnymi CASP (Crypto-Asset Service Provider). Polskie giełdy - Zondacrypto, Kanga i kilkanaście mniejszych - funkcjonują w regulacyjnej szarej strefie.
Co zawierała zawetowana ustawa?
Ustawa wprowadzała obowiązek licencjonowania giełd przez KNF, nadzór nad stablecoinami i kary do 10 mln zł za działanie bez zezwolenia. Wyznaczała KNF jako organ właściwy w rozumieniu rozporządzenia MiCA 2023/1114. Prezydent zawetował ją w lutym 2026 roku, wskazując na „nadmierne obciążenia regulacyjne dla polskich podmiotów'.
Moim zdaniem argumentacja prezydencka była słaba. MiCA i tak obowiązuje - rozporządzenie unijne ma bezpośrednie zastosowanie. Ustawa krajowa nie obciążała branży, tylko porządkowała sposób, w jaki polski nadzór wykonuje zadania wyznaczone przez Brukselę. Weto nie zdjęło regulacji - przesunęło chaos z KNF na rynek.
Rozporządzenie UE 2023/1114 obowiązuje bezpośrednio od 30.12.2024. Bez ustawy krajowej brakuje jedynie przepisów proceduralnych wyznaczających KNF - obowiązki materialne CASP już istnieją.
Dlaczego odrzucenie weta się nie udało?
Do odrzucenia potrzebne było 276 głosów (3/5 ustawowej liczby posłów). Koalicja rządząca takiej większości nie ma - PiS i Konfederacja głosowały przeciw. Sprawa stała się punktem politycznym po powiązaniu weta z tzw. „kryptoaferą PiS' - zarzutami o związki części polityków z nieregulowaną branżą kryptowalutową.
„Brak krajowej ustawy CASP oznacza, że polskie podmioty nie mogą ubiegać się o licencję, a zagraniczne CASP-y z UE działają w Polsce na paszporcie europejskim. To asymetria regulacyjna na niekorzyść polskich giełd.' - Izba Gospodarcza Blockchain i Nowych Technologii (marzec 2026)
Co to oznacza dla inwestorów krypto?
Dla przeciętnego posiadacza Bitcoina krótkoterminowo - niewiele. Handel działa jak dotąd. Ale to iluzja komfortu.
Giełda zagraniczna UE (Binance, Kraken)
Licencjonowany CASP w kraju UE
Pełny paszport europejski
Jasny nadzór krajowy (Francja, Malta, Litwa)
Giełda polska (Zondacrypto, Kanga)
Brak krajowej licencji CASP
Działalność pod dawnym reżimem VASP
Ryzyko reorganizacji po kolejnej ustawie
Fiskus nadal stosuje 19% PIT od dochodów z kryptoaktywów niezależnie od MiCA - tutaj nic się nie zmienia. Gorzej z ochroną konsumencką: polskie CASP nie muszą wdrażać pakietu obowiązków informacyjnych w sposób egzekwowalny przez KNF. Stablecoiny po polsku? Nikt ich nie wyemituje, bo emitenci tokenów EMT i ART nie mają procedury autoryzacyjnej.
Weto nie chroni polskich inwestorów krypto - utrzymuje próżnię regulacyjną, w której polskie giełdy są w gorszej pozycji niż unijna konkurencja.
Rząd będzie musiał przedłożyć nowy projekt. Realny scenariusz: Sejm uchwali okrojoną wersję, licząc że prezydent jej nie zablokuje. Powiedzmy sobie szczerze - to kolejna runda tego samego meczu. Polska spóźnia się z MiCA o ponad rok, a Komisja Europejska może w każdej chwili wszcząć postępowanie o naruszenie prawa unijnego.
Oblicz swoją ratę
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!




