Od 17 marca 2026 r. system SENT monitoruje transport odzieży i obuwia. W ciągu pierwszego miesiąca trafiło do niego niemal 55 tys. zgłoszeń, KAS przeprowadziła 653 kontrole, a fiskus wystawił 34 mandaty — tak wynika z danych KAS aktualnych na 14 kwietnia 2026 r.
Stan na kwiecień 2026 pokazuje, że nowy rozdział w walce z szarą strefą w tekstyliach ruszył szybciej, niż mogło się wydawać. Rozszerzenie wprowadziło rozporządzenie Ministra Finansów i Gospodarki z 10 września 2025 r. — i po czterech tygodniach widać, że skala obrotu „lewą" odzieżą w Polsce była znacząca.
Co dokładnie rejestruje SENT od marca 2026?
SENT obejmuje transport odzieży i obuwia po przekroczeniu konkretnych progów wagowych lub ilościowych. Zgłoszenie jest obowiązkowe dla przewozu towarów z sekcji CN 61 (odzież dziana), CN 62 (odzież niedziana) oraz CN 6309 (odzież używana) — gdy masa brutto przesyłki przekracza 10 kg. Dla obuwia z sekcji CN 64 próg to ponad 20 sztuk (10 par).
Mieszane przesyłki łączące te kategorie też podlegają zgłoszeniu, jeśli łącznie ważą ponad 10 kg. Rejestracji dokonuje się na platformie PUESC — i to właśnie aktualizacja danych firmy w PUESC była pierwszym krokiem, który branża musiała wykonać przed 17 marca.
Ile kontroli i mandatów po pierwszym miesiącu?
Między startem systemu a 14 kwietnia 2026 r. fiskus przeprowadził 653 kontrole. Nieprawidłowości wykryto w 86 przypadkach, z czego 34 zakończyły się mandatami — wynika z komunikatu KAS. W praktyce oznacza to, że co trzynasta kontrola kończyła się karą, a co siódma — jakimiś zarzutami formalnymi.
„Rozszerzenie SENT-u ma ograniczyć nadużycia VAT i zwiększyć transparentność łańcuchów dostaw w branży tekstylnej i obuwniczej" — komunikat KAS z 14 kwietnia 2026 r.
Za brak zgłoszenia, niezgodność danych lub przewóz bez numeru referencyjnego grożą kary administracyjne sięgające 20 000 zł za każde naruszenie. Pierwsze tygodnie to okres intensywnej edukacji rynku, ale — jak widać po 34 mandatach — fiskus nie czeka w nieskończoność.
Dlaczego akurat odzież i obuwie?
Cel jest jeden: uszczelnienie VAT i odcięcie szarej strefy w łańcuchu dostaw tekstyliów. Branża odzieżowa to od lat jeden z głównych kanałów wyłudzeń karuzeli VAT — zarówno przy imporcie z Azji, jak i w obrocie wewnątrzwspólnotowym z Niemiec czy Holandii.
Rozszerzenie listy towarów wrażliwych wpisuje się w logikę, którą obserwujemy od czasu, gdy SENT objął paliwa, alkohol i wyroby tytoniowe. Tam uszczelnienie poboru VAT przyniosło miliardowe wpływy — i resort finansów liczy na podobny efekt w tekstyliach. Moim zdaniem pierwsze tygodnie są sygnałem, że system po prostu działa: 55 tys. zgłoszeń w miesiąc to liczba, która zmusza każdego hurtownika do tego, żeby przynajmniej raz zalogować się do PUESC.
Kto jest zwolniony ze zgłoszenia?
Nie każdy przewoźnik musi meldować ładunek do SENT. Zwolnienia obejmują:
- przesyłki pocztowe operatorów publicznych z UE — rejestrowane, do 31,5 kg,
- firmy fulfillmentowe działające na podstawie umowy logistyki kompleksowej z podmiotem posiadającym status AEO,
- strony umowy o współdziałanie z Szefem KAS.
To istotne dla e-commerce — paczki z zagranicznych marketplace'ów wysyłane klasyczną pocztą do SENT na ogół nie trafią. Ale kontenery z hurtowymi dostawami do sklepów i bazarów — jak najbardziej.
SENT dla odzieży i obuwia to nie chwilowa akcja PR. 34 mandaty w miesiąc pokazują, że KAS ma narzędzia i chce z nich korzystać — a część branży, która dotąd działała w szarej strefie, ma realny problem.
Czy nowe obowiązki rozwiążą problem „lewej" odzieży z kontenerów rozładowywanych na wielkomiejskich bazarach? Niekoniecznie. Ale podnoszą koszt prowadzenia takiego biznesu — a to w połowie już wygrana.
Przeczytaj też
Oblicz swoją ratę
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!




