Stan na 16 kwietnia 2026 r. Trybunał Sprawiedliwości UE ogłasza dziś wyroki w trzech polskich sprawach frankowych – C-752/24, C-753/24 i C-901/24. Wszystkie dotyczą tego samego problemu: czy banki mogą jeszcze odzyskać kapitał wypłaconych kredytów, gdy termin przedawnienia dawno minął. W polskich sądach toczy się obecnie ok. 117,6 tys. postępowań frankowych (dane Ministerstwa Sprawiedliwości), a dzisiejsze rozstrzygnięcia mogą wpłynąć na przebieg nawet 50 tys. z nich – wg szacunków Votum, przekazanych PAP.
TSUE odpowiada dziś na pytanie, czy polskie sądy mogą ratować przedawnione roszczenia banków, powołując się na „względy słuszności” z art. 117¹ Kodeksu cywilnego. Prokonsumencki wyrok oznacza, że banki stracą szansę na odzyskanie miliardów złotych.
Trzy sprawy, jeden problem: kiedy bank spóźnił się z pozwem
Każda z trzech rozstrzyganych dziś spraw dotyczy sytuacji, w której bank złożył pozew o zwrot kapitału kredytu po upływie trzyletniego terminu przedawnienia. Różnią się szczegółami, ale wspólny mianownik jest jasny – banki próbują różnych sztuczek prawnych, żeby obejść zegar.
Sprawa C-752/24 (Jangielak) – bank wytoczył powództwo o zwrot nienależnego świadczenia zanim sąd prawomocnie unieważnił umowę frankową. Pytanie brzmi: czy takie „wyprzedzające” powództwo przerywa bieg przedawnienia? Ma to spore znaczenie, bo część banków stosowała tę strategię masowo.
Sprawa C-753/24 (Rzepacz) – PKO BP złożył pozew wzajemny o zwrot kapitału niemal rok po upływie trzyletniego terminu przedawnienia. Sąd krajowy mimo to rozważał uwzględnienie roszczenia, powołując się na zasadę słuszności z art. 117¹ k.c. I tu właśnie leży sedno: czy Dyrektywa 93/13 pozwala sądowi krajowemu „darować” bankowi przekroczenie terminu?
Sprawa C-901/24 (Falucka) – bank twierdzi, że oświadczenie kredytobiorcy złożone w toku procesu przerwało bieg przedawnienia jego roszczeń. Powiedzmy sobie szczerze – gdyby TSUE to zaakceptował, sam fakt prowadzenia sprawy sądowej chroniłby bank przed przedawnieniem. Trudno o bardziej absurdalny rezultat z perspektywy ochrony konsumenta.
Zasada słuszności vs. ochrona konsumenta – co ważniejsze?
Art. 117¹ Kodeksu cywilnego pozwala polskim sądom w „wyjątkowych przypadkach” nie uwzględniać przedawnienia roszczenia wobec konsumenta, jeśli wymagają tego względy słuszności. Przepis miał chronić słabszą stronę – konsumenta. Tyle że w sprawach frankowych banki próbują go użyć przeciwko kredytobiorcom, argumentując, że to ich roszczenie o zwrot kapitału zasługuje na ochronę mimo upływu terminu.
Część polskich sądów się na to godziła. Moim zdaniem to wypaczenie sensu przepisu, ale nie musimy zgadywać – dziś TSUE powie wprost, czy taka praktyka jest zgodna z Dyrektywą 93/13 o nieuczciwych warunkach w umowach konsumenckich.
„W najbliższych tygodniach Trybunał Sprawiedliwości UE zajmie stanowisko w sześciu sprawach istotnych dla klientów rynku finansowego" – komunikat Rzecznika Finansowego z kwietnia 2026 r.
Kwiecień frankowy – nie tylko dziś
Dzisiejsze wyroki to dopiero początek. Rzecznik Finansowy wskazuje, że w kwietniu TSUE rozstrzygnie łącznie sześć polskich spraw:
- 16 kwietnia – trzy wyroki (przedawnienie) + opinia Rzecznika Generalnego w sprawie C-23/25 (Sutuska), dotyczącej rozliczeń z tytułu ubezpieczeń po unieważnieniu umowy
- 23 kwietnia – wyrok w sprawie naliczania odsetek od kosztów kredytu (sankcja kredytu darmowego)
- 30 kwietnia – wyrok dotyczący aneksów przekształcających kredyt złotowy w „frankowy”
Tyle spraw frankowych na jednej wokandzie TSUE jeszcze nie było.
Scenariusz prokonsumencki
TSUE stwierdza, że zasada słuszności nie może ratować przedawnionych roszczeń banków. Banki tracą możliwość odzyskania kapitału w tysiącach spraw. Rezerwy sektora bankowego rosną.
Scenariusz probankowy
TSUE dopuszcza stosowanie art. 117¹ k.c. przez sądy krajowe. Banki zachowują furtkę do dochodzenia roszczeń mimo przedawnienia. Praktyka orzecznicza pozostaje niejednolita.
Sądy już nadrabiają zaległości
Niezależnie od dzisiejszych wyroków, sprawy frankowe w polskich sądach wchodzą w fazę schyłkową. Ministerstwo Sprawiedliwości podaje, że w 2025 r. sądy zakończyły blisko 127 tys. postępowań frankowych – więcej niż wyniosła roczna liczba nowych pozwów (ok. 93,5 tys.). Wskaźnik opanowania wpływu spraw w I instancji skoczył z 99,2% w 2024 r. do 205,8% w 2025 r. Sądy wreszcie rozstrzygają szybciej niż napływają nowe sprawy.
Ale to nie znaczy, że temat się kończy. 117,6 tys. postępowań wciąż czeka na rozstrzygnięcie, a dzisiejsze wyroki TSUE mogą zdecydować, na jakich warunkach się zakończą – i ile banki będą musiały na to odłożyć.
Jeśli bank pozwał Cię o zwrot kapitału po upływie 3 lat od unieważnienia umowy – prokonsumencki wyrok TSUE może stanowić podstawę do skutecznego podniesienia zarzutu przedawnienia. Jeśli przegrałeś w I instancji z powołaniem sądu na zasadę słuszności – pojawia się argument do apelacji.
Przeczytaj też
Oblicz swoją ratę
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!




