WIBOR 3M wynosi dziś 3,84%, WIBOR 6M dobił do 3,90% – paradoksalnie rosnąc mimo marcowej obniżki stóp procentowych przez RPP. Stan na kwiecień 2026. Dla posiadacza kredytu na 400 tys. zł to różnica rzędu kilkudziesięciu złotych w racie miesięcznej w zależności od tego, który wariant WIBOR-u ma wpisany w umowę. I właśnie to – co dokładnie jest wpisane w umowę – stało się osią sporu, który trafia do coraz większej liczby polskich sądów.

Klucz:

TSUE w wyroku C-471/24 z 12 lutego 2026 r. potwierdził legalność WIBOR-u jako wskaźnika, ale przesunął punkt ciężkości sporu: teraz liczy się to, czy bank prawidłowo poinformował kredytobiorcę o ryzyku zmiennego oprocentowania.

Co właściwie orzekł TSUE w sprawie C-471/24?

Trybunał Sprawiedliwości UE stwierdził 12 lutego 2026 r., że sądy krajowe nie mogą badać prawidłowości wyznaczania samego WIBOR-u – wskaźnik jest regulowany rozporządzeniem BMR i nadzorowany przez KNF, więc jego metodologia nie podlega kontroli sądowej w sporach konsumenckich. Związek Banków Polskich natychmiast ogłosił sukces – „WIBOR nie do podważenia”.

Brzmi jak koniec tematu? Nie do końca. TSUE jednocześnie potwierdził, że klauzule oparte na WIBOR mogą być oceniane pod kątem nieuczciwości na podstawie dyrektywy o ochronie konsumentów. Powiedzmy sobie szczerze – to duża różnica. Bank nie musi tłumaczyć kredytobiorcy algorytmu fixingu, ale musi udowodnić, że klient wiedział, co się stanie z jego ratą, gdy WIBOR skoczy z 0,2% do 7%. I tu zaczyna się problem, bo wiele umów z lat 2019–2021 zawierało informację o zmiennym oprocentowaniu w formie, którą trudno nazwać rzetelnym ostrzeżeniem.

Ponad 5 tysięcy spraw i rosnący trend

Skala robi wrażenie. Na koniec trzeciego kwartału 2025 r. w polskich sądach toczyło się ponad 5 000 spraw dotyczących kredytów opartych o WIBOR, a wpływ nowych pozwów wzrósł o 62% rok do roku. Sąd Okręgowy w Suwałkach unieważnił w październiku 2025 r. umowę kredytu z BNP Paribas opartą na WIBOR, zawartą w 2021 r. Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze w listopadzie 2025 r. orzekł, że kredytobiorcy nie zostali prawidłowo poinformowani o mechanizmie działania wskaźnika.

Czy to oznacza lawinę unieważnień na wzór frankowy? Moim zdaniem – nie. Wyrok TSUE wyraźnie odciął drogę do kwestionowania samego WIBOR-u. Ale otworzył inną: badanie obowiązków informacyjnych banku. To węższa ścieżka, ale realna.

Ważne rozróżnienie:

Sprawy „WIBOR-owe” nie dotyczą tego, czy WIBOR jest uczciwy jako wskaźnik rynkowy. Dotyczą tego, czy bank w momencie podpisywania umowy wystarczająco jasno przedstawił ryzyko zmiany oprocentowania – w tym symulację raty przy znacznie wyższych stopach.

Stopy w dół, WIBOR w górę – skąd ten paradoks?

RPP obniżyła stopy procentowe w marcu 2026 r. o 0,25 pp do poziomu 3,75%. Na kwietniowym posiedzeniu (9 kwietnia) Rada zdecydowała się na pauzę. Tymczasem WIBOR 6M wymazał spadki z ostatnich czterech miesięcy i powrócił do 3,90% – wg notowań GPW Benchmark.

Dlaczego? Bo WIBOR nie jest prostym odbiciem stopy referencyjnej. To stawka, po której banki deklarują gotowość pożyczania sobie pieniędzy na określony termin. Zawiera w sobie oczekiwania rynku co do przyszłych decyzji RPP, premię za ryzyko i premię terminową. Gdy rynek spodziewa się, że kolejne obniżki przyjdą później niż wcześniej zakładano – WIBOR rośnie, nawet jeśli stopa referencyjna stoi w miejscu.

Dla kredytobiorcy z WIBOR-em 3M oznacza to, że jego rata aktualizuje się co kwartał i nie musi spadać proporcjonalnie do obniżek RPP. Dla kredytobiorcy z WIBOR-em 6M – aktualizacja co pół roku, więc efekt jest jeszcze bardziej opóźniony.

WIBOR jako parametr techniczny

Wskaźnik regulowany BMR, nadzorowany przez KNF, wyznaczany przez GPW Benchmark. Legalność potwierdzona wyrokiem TSUE C-471/24. Metodologia nie podlega kontroli sądowej.

WIBOR jako element umowy z konsumentem

Klauzula umowna podlegająca ocenie pod kątem dyrektywy 93/13. Sąd może badać, czy bank rzetelnie poinformował o ryzyku. Brak właściwej informacji = potencjalna abuzywność.

Co dalej – reforma wskaźników i horyzont 2027

W tle sporu sądowego toczy się reforma wskaźników referencyjnych. KNF i Komitet Sterujący Narodowej Grupy Roboczej pracują nad zastąpieniem WIBOR-u nowym wskaźnikiem – roboczo nazywanym POLSTR (wcześniej planowano WIRON, w grudniu 2024 zmieniono koncepcję na WIRF). Ostateczny termin konwersji to koniec 2027 r., a pod koniec 2026 r. ma rozpocząć się procedura legislacyjna wyznaczająca wskaźnik zamiennik.

Dla obecnych kredytobiorców przekłada się to na jedno: WIBOR z ich umów prędzej czy później zostanie zastąpiony – z tzw. spreadem korygującym, który ma zneutralizować ekonomiczny efekt zmiany. Ale „prędzej czy później” to w praktyce minimum półtora roku. Do tego czasu WIBOR pozostaje decydującym składnikiem raty, niezależnie od tego, jak go nazwiemy – parametrem technicznym czy elementem umowy.

Zastanawiasz się, czy warto iść do sądu z WIBOR-em? Odpowiedź zależy od tego, co konkretnie zawiera Twoja umowa kredytowa – a dokładniej, czego w niej brakuje.

Przeczytaj też