Elbridge Colby, wiceszef Pentagonu, na 34. spotkaniu Grupy Kontaktowej ds. Obrony Ukrainy (UDCG) w Berlinie 15 kwietnia 2026 przekazal sojusznikom twardy komunikat. Program sprzedazy amerykanskiej broni dla Kijowa (PURL) bedzie kontynuowany, ale Waszyngton nie zamierza juz ponosic „znaczacego" ciezaru finansowego. Stan na kwiecien 2026 jest taki, ze Europa ma zapiac pasy.
Sam fakt, ze zamiast sekretarza wojny Pete'a Hegsetha do Berlina przyjechal urzednik drugiej rangi, mowi wiecej niz oficjalne oswiadczenie. To juz drugi Ramstein z rzedu, na ktorym szef Pentagonu odmowil obecnosci. Sygnal dla Europy jest czytelny.
Co dokladnie powiedzial Colby?
Colby wezwal sojusznikow, by Europa „przejela pierwotna odpowiedzialnosc za konwencjonalna obrone kontynentu". Wg stanowiska przekazanego przez Departament Obrony USA, amerykanskie wsparcie dla Kijowa opieralo sie dotad na „wyczerpywaniu skonczonych zapasow", a ten model jest nie do utrzymania.
„Europa musi przyspieszyc przejecie glownej odpowiedzialnosci za konwencjonalna obrone kontynentu. To nie jest kwestia wyboru, lecz strategicznej koniecznosci." - Elbridge Colby, Under Secretary of Defense for Policy (Berlin, 15 kwietnia 2026)
Colby od lat otwarcie mowi, ze priorytetem USA jest Indo-Pacyfik. Europa ma sie bronic sama - i nie jest to stanowisko, ktore Trump nagle wymyslil.
Ile Europa juz daje?
Sporo - i to jest baza argumentacji Pentagonu. Wg ustalen 34. Ramstein, panstwa NATO zadeklarowaly w 2026 r. wsparcie wojskowe dla Ukrainy na 60 mld euro, dodatkowo UE udziela Kijowowi pozyczki na 90 mld euro. Sekretarz generalny NATO Mark Rutte wymienil w Berlinie nowe pakiety: ok. 120 tys. dronow z Wielkiej Brytanii, kolejne pociski PAC-3 do Patriotow z Niemiec oraz dodatkowe srodki na PURL i Czeska Inicjatywe Amunicyjna.
Same Niemcy zadeklarowaly 4 mld dol. na wzmocnienie obrony powietrznej Ukrainy oraz 600 mln dol. na bron razenia dalekiego i sredniego zasiegu.
PURL nie znika - ale to Europa kupuje amerykanska bron dla Ukrainy, nie USA ja przekazuje. Rachunek trafia do Berlina, Warszawy i Helsinek.
Co to oznacza dla Polski?
Krotko: wyzsze wydatki zbrojeniowe i mniej amerykanskiej sily pod bokiem. Polska od 2024 r. przekracza poziom 4% PKB na obrone - to bezprecedensowy wynik w NATO, wg danych NATO i raportow MON. Ale model „USA placi, Europa sie zgadza" odchodzi do historii.
Moim zdaniem to poczatek glebszej zmiany. Administracja Trumpa konsekwentnie buduje narracje, w ktorej obrona Europy jest „europejskim problemem", a Polska - ze wzgledu na polozenie i wydatki - staje sie naturalnym liderem regionalnym. Pozycja niezla, ale kosztowna.
PURL vs klasyczny model - co sie zmienilo?
Model stary (2022-2024)
USA przekazuja bron z wlasnych zapasow (Presidential Drawdown Authority). Koszt: podatnik amerykanski. Decyzja: Waszyngton.
Model PURL (2025-2026)
Europa kupuje amerykanska bron (Patrioty, PAC-3) i przekazuje Kijowowi. Koszt: Berlin, Oslo, Warszawa. Zatwierdza: Waszyngton.
USA zachowuja kontrole nad tym, co trafia na front, ale nie ponosza kosztow. Dla Pentagonu - komfort. Dla europejskich budzetow - problem.
Jesli Europa chce utrzymac Ukraine w wojnie, musi placic sama. Jesli chce amerykanskich technologii - bedzie je kupowac, a nie dostawac. Zastanawiasz sie czy to wplynie na polski budzet 2027? Prawie na pewno tak.
Przeczytaj też
Oblicz swoją ratę
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!




