Stan na 16 kwietnia 2026 r. Sześć polskich spraw frankowych trafia pod obrady Trybunału Sprawiedliwości UE w samym kwietniu – ale jedna z nich może okazać się szczególnie bolesna dla sektora bankowego. Chodzi o sprawę C-23/25 (Sutuska), w której Rzecznik Generalny TSUE przedstawia opinię dotyczącą zwrotu kosztów ubezpieczeń powiązanych z unieważnionym kredytem.

Do tej pory rozliczenia po unieważnieniu umowy frankowej obejmowały głównie zwrot rat kapitałowo-odsetkowych i prowizji. Teraz na stół trafia kolejna pozycja – ubezpieczenia, których koszty ponosił kredytobiorca, a korzyści czerpał przede wszystkim bank.

Klucz:

Jeśli TSUE podzieli stanowisko Rzecznika Generalnego w sprawie C-23/25, frankowicze zyskają podstawę do dochodzenia zwrotu kosztów ubezpieczeń – od kilku do kilkunastu tysięcy złotych dodatkowo w każdej sprawie.

Jakie ubezpieczenia obejmuje sprawa C-23/25?

Sąd Okręgowy w Warszawie zapytał TSUE o dwie kategorie polis powiązanych z kredytem frankowym. Pierwsza to ubezpieczenia chroniące interes banku – przede wszystkim ubezpieczenie niskiego wkładu własnego (UNWW) oraz ubezpieczenie pomostowe, pobierane do czasu wpisu hipoteki. Druga kategoria to polisy formalnie przypisane konsumentowi: ubezpieczenie nieruchomości i ubezpieczenie na życie, które banki nierzadko wymuszały jako warunek udzielenia kredytu.

I tu warto się zatrzymać, bo to rozróżnienie sporo zmienia. Przy UNWW trudno w ogóle mówić o świadczeniu na rzecz kredytobiorcy – ubezpieczonym był bank, a klient jedynie płacił składkę. Koszt jednego UNWW to zwykle od kilkuset do kilku tysięcy złotych, ale przy wieloletnim kredycie i kilkukrotnym odnawianiu polisy kwoty rosły do kilkunastu tysięcy złotych.

Ile mogą odzyskać kredytobiorcy?

Konkretna kwota zależy od indywidualnej umowy, ale przeanalizowaliśmy typowe scenariusze. Samo UNWW przy brakującym wkładzie własnym rzędu 70 tys. zł i składce 4,5% to jednorazowo ok. 3 150 zł – a banki pobierały te składki co 3-5 lat. Dodajmy ubezpieczenie pomostowe (kilkaset złotych), obowiązkowe ubezpieczenie nieruchomości i polisę na życie rozłożone na lata spłaty. W sumie mówimy o dodatkowych roszczeniach rzędu 5-15 tys. zł na jedną sprawę, a w skrajnych przypadkach nawet więcej.

Przy ok. 170 tys. spraw frankowych wciąż toczących się w polskich sądach (wg danych Ministerstwa Sprawiedliwości) to potencjalnie miliardy złotych.

Dlaczego opinia Rzecznika Generalnego ma znaczenie?

Opinia Rzecznika Generalnego nie wiąże Trybunału – to trzeba powiedzieć wprost. Ale statystycznie TSUE podziela stanowisko swojego rzecznika w zdecydowanej większości spraw. W przypadku polskich pytań prejudycjalnych dotyczących kredytów frankowych Trybunał konsekwentnie stawał po stronie konsumentów – od sprawy Dziubak (C-260/18) przez Getin Noble Bank (C-118/23) po wyrok z 22 stycznia 2026 r.

„W kwietniu TSUE wyda wyroki ważne dla ok. 50 tys. sądowych spraw dotyczących kredytów CHF" – Wojciech Bochenek, kancelaria Bochenek i Wspólnicy, grupa Votum (wypowiedź dla PAP, kwiecień 2026)

Trybunał systematycznie poszerza katalog roszczeń konsumenckich po unieważnieniu umowy. Ubezpieczenia to po prostu następna pozycja na tej liście.

Co jeszcze rozstrzyga TSUE 16 kwietnia?

Tego samego dnia Trybunał ogłosi trzy wyroki dotyczące przedawnienia roszczeń banków wobec frankowiczów:

  • C-752/24 (Jangielak) – czy pozew banku o zwrot kapitału przed prawomocnym unieważnieniem umowy przerywa bieg przedawnienia?
  • C-753/24 (Rzepacz) – tu chodzi o to, czy przedawnione roszczenie banku da się jeszcze „uratować” zasadami współżycia społecznego.
  • C-901/24 (Falucka) – czy oświadczenie konsumenta o świadomości skutków unieważnienia przerywa przedawnienie roszczeń banku?

Każda z tych spraw uderza w strategię obronną banków. Jeśli TSUE potwierdzi, że roszczenia banków się przedawniają – a dotychczasowa linia orzecznicza na to wskazuje – bilans finansowy unieważnień przechyli się jeszcze bardziej na korzyść kredytobiorców. Rzecznik Finansowy wprost nazywa kwiecień 2026 „intensywnym miesiącem w TSUE” z sześcioma polskimi sprawami czekającymi na rozstrzygnięcie.

Dotychczasowe rozliczenia po unieważnieniu

Zwrot rat kapitałowo-odsetkowych + prowizja + odsetki ustawowe za opóźnienie. Banki próbują dochodzić wynagrodzenia za korzystanie z kapitału (bezskutecznie po wyroku TSUE).

Rozliczenia po opinii w C-23/25

Potencjalnie: raty + prowizja + UNWW + ubezpieczenie pomostowe + ubezpieczenie nieruchomości + polisa na życie + odsetki od wszystkich tych kwot. Dodatkowe 5-15 tys. zł per sprawa.

Czy banki mają się czego obawiać?

Powiedzmy sobie szczerze – tak. W 2025 r. sądy „załatwiły” 127 tys. spraw frankowych przy wpływie 93,5 tys. nowych pozwów, co daje wskaźnik opanowania na poziomie 135% (dane Ministerstwa Sprawiedliwości). Sądy okręgowe osiągnęły 200% – kończyły dwa razy więcej spraw niż dostawały. Machina działa coraz sprawniej.

Dodatkowe roszczenia z tytułu ubezpieczeń to kolejna pozycja w i tak już rosnącym rachunku. Moim zdaniem banki, które nadal kalkulują koszty ugód wyłącznie na bazie zwrotu rat, powinny pilnie zaktualizować swoje modele.

Pamiętaj:

Opinia Rzecznika Generalnego to nie wyrok – TSUE może zająć inne stanowisko. Ale dotychczasowa linia orzecznicza w sprawach frankowych konsekwentnie wspiera konsumentów. Wyrok w sprawie C-23/25 poznamy w kolejnych miesiącach.

Kwiecień 2026 może przejść do historii sporów frankowych jako miesiąc, w którym Trybunał ostatecznie zamknął bankom drogę do obrony. Pytanie nie brzmi już „czy frankowicze wygrają”, ale „ile jeszcze wygrają”.

Przeczytaj też