Pakiet CPN nie zniknie ze stacji benzynowych w najbliższych tygodniach. Minister klimatu i środowiska Miłosz Motyka dał jasno do zrozumienia, że rządowa formuła cen maksymalnych będzie obowiązywać dopóki Bliski Wschód będzie ciążyć na hurtowych notowaniach ropy. Stan na 17 kwietnia 2026 - decyzja o przedłużeniu obniżonej akcyzy ma zapaść w przyszłym tygodniu, pod warunkiem że hurtowe notowania diesla utrzymają się poniżej 1900 dolarów za tonę.

Powiedzmy sobie szczerze - to żadne zaskoczenie. Wycofanie CPN tuż przed majówką, gdy Polacy ruszą w trasy, byłoby politycznym samobójstwem. Pollster pyta od miesiąca, a odpowiedź jest miażdżąca - 80 proc. badanych chce, żeby maksymalne ceny zostały do końca 2026 roku.

Jak działa rządowa formuła cenowa?

Formuła wyznaczająca cenę maksymalną jest prosta i upubliczniona w komunikacie rządu na gov.pl. Bierze średnią arytmetyczną cen hurtowych z poprzedniego dnia u pięciu największych producentów lub traderów paliw na rynku krajowym, dolicza akcyzę i opłatę paliwową, dorzuca 30 gr na litrze na koszty sprzedaży, na końcu doklepuje VAT. Obwieszczenie publikuje minister, ceny obowiązują od następnego dnia roboczego.

Pakiet CPN, czyli „Ceny Paliwa Niżej”, wszedł w życie 31 marca 2026 roku. To zestaw rozporządzeń, który łączy trzy elementy: obniżkę VAT na paliwa z 23 do 8 proc., zmniejszenie stawki akcyzy oraz mechanizm ceny maksymalnej publikowanej codziennie. Bez tych trzech filarów cała konstrukcja by się zawaliła - sama cena maksymalna bez obniżek podatkowych zmusiłaby branżę do sprzedaży poniżej kosztów.

Do kiedy obowiązują maksymalne ceny paliw?

Obniżona akcyza obowiązuje do 15 kwietnia 2026, a obniżona stawka VAT do 30 kwietnia 2026 wg rozporządzeń opublikowanych w Dzienniku Ustaw przez Ministerstwo Finansów. Bez przedłużenia tych dat mechanizm ceny maksymalnej traci ekonomiczny sens. Decyzja o kontynuacji ma zapaść w tygodniu 21-25 kwietnia.

Minister Motyka skomentował to dosadnie:

„Pakiet CPN będzie obowiązywał tak długo, jak długo będzie potrzebny” - Miłosz Motyka, minister klimatu i środowiska (komunikat resortu, kwiecień 2026).

W praktyce oznacza to, że rząd nie pozwoli sobie na powtórkę z lipca 2023 roku, kiedy wycofanie tarczy antyinflacyjnej wywołało skok cen na stacjach o ponad 1 zł na litrze w ciągu kilku tygodni. Tamto doświadczenie ciąży nad każdą decyzją o wygaszeniu.

Ile dziś kosztuje litr pod parasolem CPN?

Maksymalne ceny ogłoszone przed Wielkanocą 2026 wynosiły 6,21 zł za litr Pb95 i 7,87 zł za litr oleju napędowego (obwieszczenie ministra energii, kwiecień 2026). To stawki górne - na stacjach Orlenu, BP, Shella czy Moyi można spotkać niższe ceny, bo formuła wyznacza tylko sufit, nie podłogę.

Pakiet nie obejmuje LPG. Autogaz w kwietniu 2026 osiągnął rekordowe poziomy w historii notowań - to jeden z efektów ubocznych regulacji. Kierowcy, którzy liczyli na ucieczkę w LPG, dostali rachunek po stronie rynkowej.

Pakiet CPN aktywny (kwiecień 2026)

Pb95: max 6,21 zł/l
ON: max 7,87 zł/l
VAT: 8 proc.
Akcyza: obniżona
Kary za zawyżanie: do 1 mln zł

Powrót do cen rynkowych

Skok o ok. 1 zł/l (precedens z lipca 2023, wygaszenie tarczy)
VAT: 23 proc.
Akcyza: standardowa
Brak limitu cenowego
Brak kar za marżę

Kto kontroluje stacje i ile grozi za zawyżanie cen?

Kontrolę przejęła Krajowa Administracja Skarbowa - to KAS, nie UOKiK, sprawdza zgodność cen z obwieszczeniem ministra. Maksymalna kara wynosi 1 mln zł i może spaść również za niedopełnienie obowiązków raportowych. Pierwszy raz od kilkudziesięciu lat fiskus pełni rolę regulatora cenowego w tak bezpośredni sposób.

Pamiętaj:

Cena maksymalna nie obejmuje paliw premium (V-Power, Verva itp.). Operatorzy tłumaczą wyższą cenę dodatkami, ale w praktyce trudno zweryfikować, czy różnica wynika z kosztów, czy z luki w przepisach.

Co to oznacza dla budżetu państwa?

Zebraliśmy szacunki branżowe - koszt pakietu CPN dla budżetu sięga miliardów złotych miesięcznie. To nie są pieniądze, których nikt nie zauważy w deficycie. Wpływ na finanse publiczne będzie odczuwalny przez cały 2026 rok, niezależnie od tego, kiedy rząd zdecyduje o wygaszeniu mechanizmu.

Moim zdaniem to najważniejszy wątek tej historii, który ginie w komunikatach o cenach na pylonach. Każdy miesiąc CPN to dziura w deficycie, którą ktoś kiedyś będzie musiał załatać - albo wyższymi podatkami, albo cięciami w wydatkach. Kierowca tankuje za 6,21 zł, ale to nie jest realna cena litra. Realna cena to 6,21 zł plus ułamek twojego przyszłego CIT lub PIT.

Klucz:

Pakiet CPN zostaje co najmniej do końca kwietnia 2026, a najprawdopodobniej dłużej. Pytanie nie brzmi „kiedy się skończy”, tylko „kto za to zapłaci”.

Rozstrzygnięcie zapadnie w najbliższych dniach. Jeśli hurtowe notowania diesla utrzymają się poniżej 1900 dolarów za tonę, rząd przedłuży obniżki podatków, a wraz z nimi mechanizm ceny maksymalnej. Jeśli sytuacja na Bliskim Wschodzie się zaostrzy - tym bardziej pakiet zostanie. Obie ścieżki prowadzą w to samo miejsce. Kierowca może więc spokojnie planować majówkę z perspektywy stacji benzynowej. Z perspektywy podatnika? Już mniej spokojnie.

Przeczytaj też