Ceny produkcji sprzedanej w USA w marcu wzrosły o 2,7% rok do roku - poniżej konsensusu rynkowego zakładającego 3,0%, wynika z danych Bureau of Labor Statistics. To trzeci miesiąc z rzędu, kiedy PPI zaskakuje in minus, i moim zdaniem to zmienia układ sił na rynku stóp procentowych po obu stronach Atlantyku.
Niższa inflacja producencka w USA oddala widmo zaostrzenia polityki Fed i otwiera przestrzeń do osłabienia dolara - z korzyścią dla złotego i polskich aktywów.
Dlaczego PPI ma znaczenie dla rynków
Inflacja producencka to wskaźnik wyprzedzający wobec inflacji konsumenckiej (CPI). Gdy ceny na poziomie fabryki spadają, z opóźnieniem 2-4 miesięcy przenika to na półki sklepowe. Dlatego Fed traktuje PPI jako wczesny sygnał tego, co pojawi się w CPI. Marcowy odczyt 2,7% rok do roku oznacza, że presja cenowa w amerykańskiej gospodarce słabnie szybciej niż zakładały modele.
PPI bazowe (bez żywności i energii) wyniosło 3,1% r/r wobec oczekiwanych 3,4%, wg danych BLS. Powiedzmy sobie szczerze - rynek czekał na te dane z nerwowością, bo po zaskakująco mocnym raporcie z rynku pracy tydzień wcześniej pojawiły się obawy, że Fed może nawet rozważać podwyżkę. Marcowy PPI te obawy skutecznie wygasił.
Fed vs RPP - różne etapy tego samego cyklu
Fed utrzymuje stopę funduszy federalnych w przedziale 4,75-5,00% (dane z ostatniego posiedzenia FOMC). Rynek kontraktów terminowych CME FedWatch wyceniał przed publikacją PPI prawdopodobieństwo obniżki w czerwcu na ok. 35% - teraz ta wycena skoczyła do blisko 55%. To spora zmiana na jednym odczycie.
Fed (USA)
Stopa: 4,75-5,00%
Inflacja CPI: ~3,2% r/r
PPI: 2,7% r/r (spada)
Kierunek: możliwe cięcia w II poł. 2026
RPP (Polska)
Stopa referencyjna: 5,25%
Inflacja CPI: ~4,1% r/r (dane GUS)
PPI: 1,8% r/r
Kierunek: wyczekiwanie, cięcia uzależnione od CPI
Polska inflacja producencka jest jeszcze niższa niż amerykańska - krajowy PPI wynosi ok. 1,8% r/r wg ostatnich danych GUS. Ale RPP pod przewodnictwem prof. Glapińskiego nie spieszy się z obniżkami. I tu widzę pewien paradoks: dane z USA mogą pośrednio ułatwić RPP decyzję o cięciu, bo słabszy dolar oznacza silniejszego złotego, a silniejszy złoty to niższa inflacja importowana.
„Dane o cenach producentów są istotnym elementem układanki inflacyjnej. Jeśli ten trend się utrzyma, przestrzeń do normalizacji polityki pieniężnej się poszerzy" - Raphael Bostic, prezes Fed z Atlanty (wypowiedź po publikacji danych PPI, Reuters)
Co to oznacza dla Ciebie
Dla inwestorów na GPW - słabszy dolar zazwyczaj sprzyja rynkom wschodzącym, w tym polskiemu. WIG20 reaguje na zmiany oczekiwań co do Fed z opóźnieniem 1-2 sesji. Posiadacze ETF-ów na S&P500 powinni pamiętać, że niższe stopy w USA to pozytywny sygnał dla wycen spółek technologicznych.
Oszczędzający i kredytobiorcy - bezpośredni wpływ jest ograniczony, bo RPP działa niezależnie od Fed. Ale ten mechanizm działa: silniejszy złoty → niższa inflacja → większa przestrzeń do obniżek stóp w Polsce. Przy kredycie hipotecznym na 400 tys. zł z marżą 2 pp., obniżka WIBOR 3M o 0,25 pp. to ok. 45-55 zł mniej raty miesięcznie.
Dla traderów walutowych - USD/PLN spadł po publikacji danych o ok. 0,4%. Jeśli kolejne odczyty z USA potwierdzą trend dezinflacyjny, złoty może się umacniać dalej, szczególnie wobec dolara.
Jeden odczyt PPI nie zmienia polityki Fed. Wszystko rozstrzygną kolejne dane - szczególnie CPI za marzec (publikacja w najbliższych dniach) oraz raport PCE, który jest preferowaną miarą inflacji dla Rezerwy Federalnej.
Brzmi optymistycznie? Tak, ale z zastrzeżeniem. Rynek zbyt często ekstrapoluje jeden dobry odczyt na cały trend. Pamiętam, jak w 2024 roku podobne zaskoczenie na PPI dało rynkom nadzieję na szybkie cięcia - a potem inflacja odbiła i wszyscy wrócili do punktu wyjścia. Tym razem trend wygląda trwalej, ale ostrożność jest na miejscu.
Przeczytaj też
Oblicz swoją ratę
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!




