Stan na kwiecień 2026 roku jest taki: osoba w wieloletnim związku z partnerem tej samej płci po jego śmierci nie dostanie z ZUS ani złotówki renty rodzinnej. Nie ma znaczenia, czy mieszkali razem 3, 15 czy 30 lat. Z punktu widzenia ustawy o emeryturach i rentach z FUS nie istnieją dla siebie nawzajem.

To nie jest luka, którą można zamknąć decyzją ZUS. To świadoma konstrukcja prawna - renta rodzinna (art. 65-74 ustawy o FUS) przysługuje „członkom rodziny” zmarłego ubezpieczonego, a definicja rodziny w polskim prawie ubezpieczeń społecznych kończy się na małżonku, dzieciach, wnukach, rodzicach. Partner - nawet formalny za granicą - nie mieści się w tej definicji.

Klucz:

Dopóki Polska nie wprowadzi instytucji związku partnerskiego albo nie otworzy małżeństwa dla par jednopłciowych, ZUS nie ma podstawy prawnej, by wypłacić rentę rodzinną po zmarłym partnerze - niezależnie od tego, co pokazują sondaże.

Co to w ogóle jest renta rodzinna i ile wynosi

Renta rodzinna to świadczenie wypłacane po zmarłym ubezpieczonym osobom, które były na jego utrzymaniu. Dla jednej osoby uprawnionej wynosi 85% świadczenia, które przysługiwałoby zmarłemu, dla dwóch - 90%, dla trzech i więcej - 95% (art. 73 ust. 1 ustawy o FUS). Przy przeciętnej emeryturze w Polsce na poziomie ok. 4 100 zł brutto (dane ZUS za I kwartał 2026), mowa o świadczeniu rzędu 3 500 zł miesięcznie.

Sprawdziliśmy: mechanizm ten obejmuje w 2026 roku ponad 1,2 mln Polaków - głównie wdowy, sieroty, dzieci w trakcie nauki. Dla owdowiałego małżonka to często jedyne źródło utrzymania. Dla owdowiałego partnera tej samej płci - nic.

Projekt Kotuli: co właściwie proponuje rząd

Ministra ds. równości Katarzyna Kotula od 2024 roku pracowała nad projektem ustawy o związkach partnerskich. Projekt, w wersji z początku 2025 roku, zakładał m.in.:

  • Wspólne rozliczenie podatkowe partnerów (analogicznie do małżonków)
  • Prawo do informacji medycznej o stanie zdrowia partnera
  • Dziedziczenie ustawowe - partner w pierwszej grupie spadkowej
  • Rentę rodzinną z ZUS po zmarłym partnerze
  • Urlop z tytułu śmierci partnera na zasadach analogicznych do małżonka

Projekt utknął. Koalicja rządowa nie ma jednolitego stanowiska - PSL i część Polski 2050 publicznie dystansuje się od zapisów. Bez większości w Sejmie ustawa nie przejdzie, a prezydent (po wyborach 2025) zadeklarował weto dla każdej formy instytucjonalizacji związków jednopłciowych.

Moim zdaniem to jest sedno sprawy - nie sondaże, tylko arytmetyka sejmowa. Nawet gdyby poparcie społeczne było na poziomie 70%, przy obecnym układzie politycznym ustawa nie ma szans przed wyborami parlamentarnymi 2027.

Co powiedział Strasburg i dlaczego to ważne

W grudniu 2023 roku Europejski Trybunał Praw Człowieka w sprawie Przybyszewska i inni przeciwko Polsce (skargi 11454/17 i inne) jednogłośnie uznał, że Polska narusza art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, nie zapewniając parom jednopłciowym żadnej formy prawnej uznania związku.

„Państwa mają obowiązek zapewnić parom jednopłciowym odpowiednie ramy prawne przewidujące uznanie i ochronę ich związków." - ETPC, wyrok z 12 grudnia 2023, sprawa Przybyszewska

Wyrok nie nakazuje wprowadzenia małżeństw jednopłciowych - zostawia państwu wybór formy. Ale nakazuje jakąś formę. Polska ma obowiązek wdrożyć wyrok pod nadzorem Komitetu Ministrów Rady Europy. Minęły dwa lata. Nic się nie zadziało.

Warto wiedzieć:

Niewdrożenie wyroku ETPC nie powoduje automatycznych sankcji finansowych, ale buduje orzecznictwo, które sądy polskie (w tym Sąd Najwyższy i NSA) coraz częściej cytują - m.in. przy sprawach o dziedziczenie, najem mieszkania po zmarłym partnerze czy zasiłki opiekuńcze.

Czy to rzeczywiście kosztowałoby ZUS

Argument fiskalny pojawia się w debacie często: „renty dla par jednopłciowych obciążą FUS”. Popatrzmy na liczby. Dane GUS za 2021 rok (ostatni spis powszechny) wskazują, że w Polsce mieszka ok. 30 tys. par jednopłciowych deklarujących wspólne gospodarstwo. To statystycznie mniej niż 0,2% dorosłych obywateli.

Nawet przy bardzo optymistycznym scenariuszu (100% tych par rejestruje związek, u 10% z nich dochodzi do zgonu partnera w ciągu dekady) mówimy o dodatkowych 3 tysiącach świadczeniobiorców na 1,2 mln obecnie pobierających rentę rodzinną. Skala kosztowa - marginalna.

Powiedzmy sobie szczerze: spór o związki partnerskie nie jest sporem ekonomicznym. To spór o definicję rodziny i o to, gdzie kończy się neutralność światopoglądowa państwa.

Co może zrobić partner dziś, zanim prawo się zmieni

Dopóki ustawy nie ma, pary jednopłciowe radzą sobie na piechotę - i to kosztowo, i prawnie nierówno wobec małżeństw:

  • Testament notarialny - jedyny sposób na dziedziczenie (partner zachowuje zachowek tylko przy dzieciach/rodzicach zmarłego)
  • Pełnomocnictwa medyczne - w formie aktu notarialnego, odnawiane co kilka lat
  • Wspólny rachunek bankowy z klauzulą na wypadek śmierci
  • Prywatne ubezpieczenie na życie z partnerem jako uposażonym - to obejdzie brak renty rodzinnej z ZUS
  • Zagraniczna instytucjonalizacja związku (Niemcy, Czechy, Holandia) - uznanie w Polsce jest ograniczone, ale pomaga przy niektórych kwestiach transgranicznych

To wszystko generuje koszty, na które małżeństwa heteroseksualne nie muszą się narażać. Notariusz za pełnomocnictwo to 200-500 zł, testament - podobnie. Wymiana co kilka lat. Ubezpieczenie na życie zamiast renty rodzinnej - składki rzędu kilkuset złotych miesięcznie.

To nie skończy się w 2026 roku

Uważam, że jakakolwiek zmiana przed wyborami 2027 jest mało prawdopodobna. Prezydent zawetuje, koalicja nie ma większości 3/5 na odrzucenie weta, a temat jest politycznie toksyczny dla części posłów koalicji, zwłaszcza z terenów wiejskich.

Sondaże poparcia (rosnące od lat, szczególnie w grupie 18-35) mają znaczenie długofalowe - kształtują to, co będzie możliwe w następnym Sejmie. Ale nie zmieniają statusu tu i teraz. A ten jest jasny: partner nie jest rodziną w rozumieniu ZUS.

Zastanawiasz się, czy twoja sytuacja da się zabezpieczyć prywatnie? Odpowiedź: częściowo. Ubezpieczenie na życie, testament i pełnomocnictwa załatwią 70-80% praktycznych problemów. Reszta - emerytura małżeńska, wspólne rozliczenie, automatyczne dziedziczenie - to polityka, nie kontrakt prywatny.

Przeczytaj też