Bank Pekao wspólnie z BGK uruchamia gwarancje de minimis dedykowane małym i średnim firmom z sektora obronnego oraz technologii dual use. Stan na kwiecień 2026 - to pierwszy tak wyraźny sygnał ze strony dużego banku komercyjnego, że zbrojeniówka przestaje być niszą, a staje się normalnym kierunkiem akcji kredytowej.

Mechanizm sam w sobie nie jest nowy. Gwarancje de minimis działają w Polsce od 2013 roku i objęły już - według danych BGK - ponad 300 tys. przedsiębiorstw. Nowe w tym ruchu jest adresowanie. Pekao celuje w konkretny segment, który latami miał pod górkę w rozmowach z bankami: producentów komponentów, firm IT pracujących dla wojska, dostawców dronów, systemów łączności, optoelektroniki, materiałów specjalnych.

Klucz:

Gwarancja BGK do 80% wartości kredytu, limit pomocy de minimis 300 tys. euro na firmę przez 3 lata - to może być ten element, którego brakowało małym polskim zbrojeniówkom, żeby odpowiadać na zapytania ofertowe PGZ i MON.

Dlaczego to się dzieje właśnie teraz?

Polska wydaje na obronność rekordowe 4,7% PKB w 2025 roku - najwięcej w NATO. Do tego dochodzi europejski program SAFE o wartości 150 mld euro i inicjatywa ReArm Europe. Pieniądze płyną, ale płyną głównie do dużych graczy: PGZ, WB Group, koncernów zagranicznych z polskimi spółkami-córkami. Mniejsze firmy, które mogłyby dostarczać komponenty albo rozwijać technologie dual-use, utykały na etapie finansowania prac przedkontraktowych.

Znam ten problem z rozmów z przedsiębiorcami od kilku lat. Bank patrzy na bilans małej firmy produkującej np. podzespoły optyczne, widzi niski kapitał własny, brak historii kredytowej w tym segmencie, ryzyko koncentracji klienta (jeden duży odbiorca publiczny) - i mówi „nie". Gwarancja BGK to ten element, który zdejmuje z banku 80% ryzyka i pozwala policzyć wniosek po nowemu.

Co właściwie zmienia się dla małej firmy?

De minimis pozwala zabezpieczyć do 80% kwoty kredytu, do pułapu 300 tys. euro pomocy publicznej w ciągu 3 lat - ten limit został podniesiony z 200 tys. euro w 2024 roku na mocy nowego rozporządzenia KE. Prowizja za gwarancję jest symboliczna (zwykle 0% w okresach promocyjnych), a bank przy własnej decyzji może zaproponować niższą marżę, bo część ryzyka bierze na siebie państwo.

„Sektor obronny i technologie dual-use to obszar, w którym Polska ma realną szansę zbudować krajową przewagę. Dostęp do finansowania dla MŚP jest tu elementem strategicznym" - stanowisko wyraził BGK w komunikacie towarzyszącym uruchomieniu programu.

Przeanalizowaliśmy warunki podobnych produktów w innych bankach. Pekao nie jest pierwszym graczem - mBank i Santander też oferują de minimis - ale jest pierwszym, który tak wyraźnie postawił na dedykowaną komunikację do tego sektora. To ma znaczenie, bo zmniejsza barierę psychologiczną. Producent amunicji małokalibrowej nie musi zastanawiać się, czy w ogóle warto iść do banku.

Ile konkretnie można dostać i na co?

Kredyt obrotowy z gwarancją de minimis

Finansowanie bieżącej działalności: zakup surowców, komponentów, realizacja kontraktu.
Gwarancja: do 80% kwoty, max 1,5 mln zł dla większości przypadków.
Okres: zwykle do 27 miesięcy.

Kredyt inwestycyjny z gwarancją

Zakup maszyn, linii produkcyjnych, certyfikacji AQAP.
Gwarancja: do 80%, max 2,5 mln zł w ramach wybranych programów.
Okres: do 99 miesięcy (ok. 8 lat).

Dla firmy, która dopiero chce wejść w łańcuch dostaw PGZ albo certyfikować się w standardzie NATO, te kwoty są realistyczne. Nie rozwiążą problemu budowy fabryki od zera, ale sfinansują pierwszy duży kontrakt bez konieczności zastawu na nieruchomości właściciela.

Co to oznacza dla Ciebie

Jeśli prowadzisz MŚP i widzisz dla siebie nawet pośredni potencjał w łańcuchu dostaw wojska - robotyka, elektronika, cyberbezpieczeństwo, druk 3D materiałów specjalnych, nawet logistyka - ten produkt zmienia kalkulację. Do tej pory odpowiedź na zapytanie ofertowe często kończyła się na pytaniu „skąd weźmiemy kapitał obrotowy". Teraz odpowiedź brzmi: z banku, z gwarancją państwa.

Dla obserwatorów rynku to inny sygnał. Banki komercyjne zaczynają traktować obronność jak sektor, nie jak tabu. Jeszcze 3 lata temu ESG w wielu strategiach kredytowych wykluczało zbrojeniówkę z finansowania. Powiedzmy sobie szczerze - po 2022 roku ta dogma zaczęła się sypać, a teraz widzimy tego praktyczne konsekwencje. Inwestorzy obserwujący GPW mogą spodziewać się, że banki które aktywnie wejdą w ten segment, zobaczą wyższy wolumen kredytów w segmencie MŚP w 2026-2027.

Moim zdaniem ruch Pekao jest racjonalny i spóźniony jednocześnie. Racjonalny, bo wreszcie ktoś przełożył geopolitykę na konkretny produkt bankowy. Spóźniony, bo pieniądze na zbrojenia są w Polsce od dwóch lat, a większość małych firm dalej finansuje się z cashu właścicieli i faktoringu. To dobra wiadomość - pytanie, jak szybko inne banki pójdą za tym tropem.

Przeczytaj też