Ministerstwo Finansów szykuje zmiany w ryczałcie od przychodów ewidencjonowanych. Projekt ma zlikwidować „optymalizacje podatkowe” - a dla 1,3 mln polskich przedsiębiorców to po prostu najkorzystniejsza forma rozliczenia. Stan na kwiecień 2026.

Kto dostanie po kieszeni? Moim zdaniem programiści i wolne zawody, którzy od 2022 r. masowo migrowali z liniowego PIT-u i skali na ryczałt.

Dlaczego ryczałt tak się rozpędził?

Polski Ład zdemolował kalkulację opłacalności form opodatkowania. Składka zdrowotna dla skali i liniowego liczona jest od dochodu, a dla ryczałtu zryczałtowana - zależna tylko od progu przychodowego. Wynik? Programista z przychodem 300 tys. zł rocznie płaci 12% ryczałtu plus ok. 15 tys. zł składki zdrowotnej. Na liniowym 19% samą zdrowotną oddaje prawie 28 tys. zł - zanim w ogóle policzy PIT.

Liczby z Ministerstwa Finansów mówią same za siebie: liczba podatników na ryczałcie skoczyła z ok. 700 tys. w 2021 r. do ponad 1,3 mln w 2024 r. (dane MF za rok podatkowy 2024). Największa migracja form opodatkowania od wprowadzenia liniowego PIT-u w 2004 r.

„Ryczałt w obecnej formie pełni funkcję ścieżki optymalizacyjnej, a nie uproszczenia rozliczeń" - stanowisko urzędników MF cytowane przez Business Insider (kwiecień 2026).

Kto pod kreską resortu?

Raczej bezpieczni

Handel detaliczny (3%), gastronomia (3%), transport (5,5%). Te grupy korzystały z ryczałtu długo przed Polskim Ładem i nie są głównym celem reformy.

Na celowniku MF

IT i programiści (12%), wolne zawody medyczne (14%), inżynierowie (14%), prawnicy (17%). To oni po Polskim Ładzie „wyprowadzili” z budżetu najwięcej.

Ile konkretnie można stracić?

Przeanalizowaliśmy scenariusze. Programista B2B z przychodem 240 tys. zł płaci dziś ok. 28,8 tys. zł PIT plus 15 tys. zł zdrowotnej. Gdyby stawka wzrosła z 12% do hipotetycznych 15%, PIT skoczy do 36 tys. zł - efektywny wzrost o ponad 7 tys. zł rocznie. Dla lekarza na kontrakcie z przychodem 400 tys. zł (stawka 14%) podwyżka o 2 pp to dodatkowe 8 tys. zł.

Klucz:

Jeżeli MF podniesie stawki ryczałtu dla IT i wolnych zawodów choćby o 2-3 pp, dla sporej części JDG opłacalny znów stanie się powrót na podatek liniowy. I to jest pierwotny cel reformy.

Co to oznacza dla Ciebie?

Jesteś na ryczałcie jako programista B2B, lekarz kontraktowy, architekt? Nie panikuj, ale nie zwlekaj z kalkulacjami:

  • Sprawdź przychód za 2025 r. Limit wejścia to 2 mln euro (ok. 8,6 mln zł po kursie NBP z 1 października).
  • Zrób model dwóch scenariuszy - obecny ryczałt vs liniowy przy stawce o 2-3 pp wyżej. 15 minut z księgową.
  • W nowych kontraktach B2B wyrzuć klauzulę „bez indeksacji o zmiany podatkowe”. Jeszcze pół roku temu standard - dziś pułapka.

Kiedy to wejdzie?

Realnie nie wcześniej niż 1 stycznia 2027 r. Projekt musi trafić do Sejmu najpóźniej jesienią 2026 r. Powiedzmy sobie szczerze: w roku wyborów samorządowych rząd skalkuluje polityczny koszt każdej podwyżki.

Ryczałt w obecnym kształcie to spuścizna Polskiego Ładu. Rząd Tuska musiałby wyjaśnić wyborcom, dlaczego psuje rzecz, którą PiS ustawił „na korzyść” JDG. Niewygodna narracja przed kampanią.

Moja prognoza: zamiast frontalnego ataku na stawki, MF pójdzie drogą okrężną - zmiany w katalogu PKWiU, zaostrzenie kryteriów „własnej pracy”, ograniczenia dla B2B z jednym kontrahentem. Efekt fiskalny podobny, polityczny koszt mniejszy.

Przeczytaj też