Średnia cena diesla na polskich stacjach spadła do 7,41 zł za litr - najniżej od kilku miesięcy. Benzyna Pb95 kosztuje ok. 6,20 zł, a LPG poniżej 3,20 zł. Stan na kwiecień 2026. Kierowcy odetchnęli, ale pytanie brzmi: to chwilowa ulga czy początek trwalszego trendu?
Moim zdaniem - mieszanka jednego i drugiego. Sprawdziliśmy powody obniżki i zestawiliśmy prognozy największych monitorów rynku paliw.
Dlaczego paliwo tanieje?
Trzy czynniki robią robotę. Po pierwsze - ropa Brent oscyluje w okolicach 70-75 USD za baryłkę, znacznie niżej niż średnia z Q1 2026. Po drugie - złoty się umocnił, co obniża koszty importu ropy rozliczanej w dolarach. Po trzecie - konkurencja między sieciami stacji po Wielkanocy zawsze się zaostrza, bo sezon wyjazdowy rusza dopiero w majówkę.
„Rynek hurtowy reaguje na spadki notowań Brent z kilkudniowym opóźnieniem. Obecna tendencja powinna utrzymać się co najmniej do końca kwietnia, o ile nie pojawi się impuls geopolityczny z Bliskiego Wschodu" - analitycy BM Reflex, komentarz do rynku paliw (kwiecień 2026).
Ciekawa rzecz - marża rafineryjna PKN Orlen również się skurczyła. Dane GUS pokazują, że inflacja transportowa spadła w marcu do 1,8% r/r, z poziomu 3,4% miesiąc wcześniej. To potwierdza, że ulga dla kierowców nie jest statystycznym mirażem.
Spadek cen paliw to nie prezent od Orlenu - to efekt taniej ropy, mocniejszego złotego i sezonowej konkurencji. Każdy z tych czynników może się odwrócić w kilka dni.
Ile zaoszczędzisz na tankowaniu?
Konkrety. Kierowca diesla tankujący 50 litrów tygodniowo zaoszczędzi ok. 30-40 zł miesięcznie w porównaniu do cen z lutego 2026. Posiadacz auta na LPG - ok. 15-20 zł. Niby niewiele, ale w skali roku to 400-500 zł dla diesla.
Diesel (7,41 zł/l)
Koszt 50 l: 370,50 zł
Spadek vs luty 2026: ok. 8 zł na tankowanie
Średni miesięczny zysk: 30-40 zł
LPG (3,15 zł/l)
Koszt 40 l: 126 zł
Spadek vs luty 2026: ok. 5 zł na tankowanie
Średni miesięczny zysk: 15-20 zł
Firmy transportowe z flotami (powiedzmy 50 ciężarówek) mówią o oszczędnościach rzędu 8-12 tys. zł miesięcznie. To już kwota, która ma znaczenie dla rentowności - i tłumaczy, czemu zarządy spółek logistycznych patrzą na notowania Brent z większą uwagą niż na WIG20. Dla branży TSL każdy grosz na litrze przekłada się na tysiące złotych w skali roku.
Czy to potrwa? Trzy ryzyka w tle
Powiedzmy sobie szczerze - każda obniżka cen paliw w Polsce ma termin ważności. Co może ten trend odwrócić?
- Geopolityka na Bliskim Wschodzie - każda eskalacja w Zatoce Perskiej przekłada się na Brent w ciągu godzin, a na polskie stacje w ciągu 5-7 dni.
- Decyzja OPEC+ - kartel już sygnalizuje, że może ograniczyć wydobycie, jeśli Brent spadnie poniżej 68 USD. Posiedzenie zaplanowane na początek maja.
- Kurs USD/PLN - jeśli dolar się umocni po jastrzębim komunikacie Fed, importowana ropa znowu zdrożeje w złotówkach.
Akcyza na paliwa w Polsce to stawka kwotowa - ok. 1,57 zł na litrze diesla w 2026. Nie reaguje na spadki cen hurtowych. Realnej obniżki pilnuj w notowaniach Brent i na kursie dolara, nie w komunikatach Orlenu.
Co to oznacza dla Ciebie?
Jeśli jeździsz dieslem codziennie - dotankuj teraz do pełna, bo okno może się zamknąć szybko. Planujesz majówkę autem? Stacje sieciowe na autostradach trzymają ceny zwykle o 10-15 gr wyższe niż lokalne poza trasami. Różnica na pełnym baku to realne 7-10 zł.
Dla firm z flotami - to dobry moment, żeby renegocjować umowy paliwowe z dostawcami hurtowymi. Karty paliwowe z rabatem 5-8 gr na litrze bywają bardziej opłacalne niż polowanie na najtańszą stację. Ministerstwo Finansów w ostatnich komunikatach nie sygnalizowało zmian akcyzy - to znaczy, że cała dynamika cen idzie przez rynek hurtowy i kurs walutowy.
I jeszcze jedno - jeśli ktoś Ci mówi, że „teraz to już zawsze będzie tak tanio", uśmiechnij się i nie wierz. Historia ostatnich trzech lat pokazuje, że wahania 30-40 gr na litrze w obie strony są standardem, nie ewenementem.
Przeczytaj też
Oblicz swoją ratę
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!





