Polska zamknęła 2025 r. z deficytem sektora general government na poziomie 7,3% PKB - drugim najwyższym w całej Unii Europejskiej, tuż za Rumunią (7,9% PKB). Dla Piotra, który planuje kredyt hipoteczny 750 tys. zł na 25 lat, to nie ciekawostka ze statystyki Eurostatu, tylko realna presja na rentowności polskich obligacji, a w konsekwencji - na koszt jego raty.

Dane pochodzą z pierwszej notyfikacji EDP 2026 opublikowanej przez Eurostat 22 kwietnia 2026. Stan na kwiecień 2026 - to oficjalne, zatwierdzone liczby, nie szacunki Ministerstwa Finansów. Średnia unijna deficytu wyniosła 3,1% PKB, a strefy euro 2,9%. Polska jest ponad dwukrotnie powyżej tej średniej, w towarzystwie Rumunii (-7,9%), Belgii (-5,2%) i Francji (-5,1%).

Co dokładnie pokazują dane Eurostatu

Eurostat porównuje deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych (general government) jako procent PKB - to standard ESA 2010, więc kraje są porównywalne. Polska z wynikiem -7,3% PKB znalazła się na drugim miejscu w UE od dołu. Pełna pierwsza piątka deficytów: Rumunia (-7,9%), Polska (-7,3%), Belgia (-5,2%), Francja (-5,1%), Słowacja (poniżej -4%). Aż 11 państw członkowskich przekroczyło traktatowy próg 3% PKB.

To nie jest pierwszy raz, kiedy Polska wpada powyżej progu z Maastricht. Komisja Europejska nałożyła na nas procedurę nadmiernego deficytu (EDP) już w czerwcu 2024 r., gdy deficyt za 2023 r. wyniósł 5,2% PKB. Rok później mamy o 2 punkty procentowe więcej - i to mimo tego, że gospodarka rosła w tempie powyżej 3% rocznie. To bardzo nietypowe: zwykle deficyt rośnie w recesji, nie w fazie ekspansji.

„Najwyższe deficyty odnotowano w Rumunii (-7,9%), Polsce (-7,3%), Belgii (-5,2%) i Francji (-5,1%). Jedenaście państw członkowskich miało deficyt równy lub wyższy niż 3% PKB" - komunikat Eurostatu z 22 kwietnia 2026.

Trend pięcioletni: z 1,7% do 7,3% PKB

Żeby zrozumieć skalę problemu, trzeba spojrzeć na trajektorię:

Rok Deficyt (% PKB) Tempo wzrostu r/r
2021 -1,7% bazowy
2022 -3,4% x2,0
2023 -5,2% +1,8 pp
2024 -6,4% +1,2 pp
2025 -7,3% +0,9 pp

W cztery lata przeszliśmy z relatywnie zdrowego salda do dziury bliskiej skali kryzysowej. Dla porównania - w pandemii 2020 r. deficyt sięgnął 6,9% PKB, w czasie kryzysu 2009 r. 7,3%. Powtórzyliśmy więc poziom z najgorszych lat poprzednich dekad, tyle że bez globalnej recesji w tle.

Dług publiczny rośnie w ślad za deficytem. Wg danych GUS i NBP na koniec 2025 r. zadłużenie sektora wyniosło 59,7% PKB - 0,3 pp od progu 60% PKB, który jest jednocześnie pułapem traktatowym Maastricht i polskim konstytucyjnym progiem ostrożnościowym. Pisaliśmy o tym szerzej w analizie deficytu i długu publicznego Polski.

Co napędza polski deficyt 2025

To nie jest jeden powód, tylko trzy nakładające się jednocześnie:

  • Wydatki obronne. Polska wydała w 2025 r. ponad 4,7% PKB na obronność - najwięcej w NATO. To efekt długoterminowych kontraktów (Apache, K2, HIMARS), które trzeba spłacać niezależnie od koniunktury.
  • Świadczenia społeczne. 800+, 13. i 14. emerytura, waloryzacje, programy mieszkaniowe. Strona wydatkowa stała się sztywna - cięcia są politycznie kosztowne.
  • Słabsze wpływy podatkowe. Pisaliśmy, że w I kwartale 2026 PIT był ujemny z powodu mechaniki rocznych rozliczeń ulg. Strona dochodowa zaskakuje w dół.

Dodajmy do tego, że Rada Fiskalna już ostrzegła rząd przed scenariuszem boom-bust - czyli pompowaniem wydatków w cyklu wzrostu, który skończy się ostrym hamowaniem przy pierwszym spowolnieniu gospodarczym.

Co to oznacza dla Twojej raty

Teraz konkret dla Piotra (34 lata, Warszawa, 14 tys. zł netto, planuje kredyt 750 tys. zł na 25 lat). Wysoki deficyt nie zmienia raty z dnia na dzień, ale działa przez trzy kanały:

Kanał 1: rentowności obligacji. Im więcej rząd musi pożyczyć (a w 2026 r. potrzeby pożyczkowe brutto wynoszą ok. 550-600 mld zł), tym wyższy yield trzeba zapłacić inwestorom. 10-letnie obligacje skarbowe Polski w kwietniu 2026 r. handlują się przy rentowności ok. 5,5-5,7%. To wpływa pośrednio na koszty finansowania banków, a więc na marże kredytów hipotecznych.

Kanał 2: WIBOR i decyzje RPP. Wg komunikatów RPP Rada uważa luźną politykę fiskalną za czynnik proinflacyjny. Im wyższy deficyt, tym ostrożniejsza RPP w cięciu stóp. Dla Piotra to prozaiczna kalkulacja: jeśli RPP wstrzyma cykl obniżek, WIBOR 3M zostanie wyżej, a rata startowa kredytu będzie o 100-200 zł wyższa niż w bazowym scenariuszu.

Kanał 3: rating i premia za ryzyko. Drugi najwyższy deficyt w UE to sygnał dla agencji ratingowych. Obniżka ratingu (lub samej perspektywy z stable na negative) wbija się w spready CDS i pośrednio w marże bankowe.

Konkretne liczby dla Piotra przy kredycie 750 tys. zł na 25 lat:

  • WIBOR 3M 4,2% + marża 2,1% = oprocentowanie 6,3%, rata ok. 5 050 zł/mc
  • WIBOR 3M 4,7% (scenariusz „RPP wstrzymuje obniżki przez deficyt") + marża 2,1% = 6,8%, rata ok. 5 280 zł/mc
  • Różnica 230 zł/mc = ok. 69 tys. zł więcej odsetek przez 25 lat

Dokładną kalkulację przy własnych parametrach policzysz w kalkulatorze raty kredytu, a zdolność kredytową w aktualnej sytuacji DSTI sprawdzisz w drugim narzędziu. Pełen werdykt - czy w tym otoczeniu makro brać kredyt teraz, czy poczekać na rozstrzygnięcie polityki fiskalnej - znajdziesz w Decyzjomacie Hipotecznym.

Moja ocena: Polska w 2026 r. najpewniej zostanie liderem deficytu w UE

Powiem wprost - sytuacja jest poważniejsza niż sugeruje komunikat MF, który skupia się na podsektorze centralnym (-7,2% PKB). Wskaźnik general government Eurostatu (-7,3%) jest bardziej miarodajny, bo obejmuje też samorządy i fundusze pozabudżetowe.

Dlaczego uważam, że w 2026 r. wskoczymy na pierwsze miejsce w UE? Rumunia ogłosiła program konsolidacji fiskalnej z celem -6,2% PKB na 2026 r. Polska nie ogłosiła żadnego porównywalnego planu. Klauzula obronna w SRW (Stabilizująca Reguła Wydatkowa) pozwala formalnie na utrzymanie wydatków zbrojeniowych poza limitem - ale to nie zmienia faktu, że pieniądze trzeba pożyczyć. Konsensus rynkowy zakłada, że polski deficyt w 2026 r. utrzyma się powyżej 7% PKB.

By postawić to w europejskiej perspektywie - Włochy z długiem ponad 137% PKB mają deficyt zaledwie 3,4% PKB. Polska ma dług o połowę mniejszy, ale deficyt ponad dwukrotnie wyższy. Włochy żyją z odsetek od starego długu, my generujemy nowy. To dwa różne typy ryzyka - i nasze (deficyt strumieniowy) jest groźniejsze w krótkim horyzoncie.

Co dalej obserwować

Najbliższe trzy daty, które warto mieć w kalendarzu:

  • Maj 2026: ocena Komisji Europejskiej w ramach EDP - możliwe zaostrzenie ścieżki dostosowania
  • Czerwiec 2026: aktualizacja Programu Konwergencji wysyłana przez Polskę do KE
  • Październik 2026: druga notyfikacja EDP - tu zobaczymy, czy 2025 nie zostanie zrewidowany jeszcze w górę

Dla Piotra praktyczna lekcja: nie czekaj z decyzją o kredycie na „lepsze otoczenie makro". W obecnym scenariuszu otoczenie raczej nie zelżeje. Lepsze są dobrze policzone parametry własnej zdolności i scenariusz stress testu (rata przy WIBOR +2 pp), niż wpatrywanie się w komunikaty Eurostatu. Aktualne marże porównasz w rankingu kredytów hipotecznych, a jeśli już masz kredyt, Decyzjomat Nadpłata odpowie czy w obecnym otoczeniu lepiej dokładać do kapitału, czy zostawić rezerwę.

Większą bibliotekę naszych analiz makro znajdziesz w kategorii makroekonomia.

FAQ

Czy 7,3% PKB deficytu to powód do paniki? Panika nie, ale uważność tak. Polska ma rezerwę długową (59,7% PKB vs próg 60%), więc krótkoterminowo nie grozi nam scenariusz grecki. Ale tempo narastania deficytu (z 1,7% w 2021 do 7,3% w 2025) jest niepokojące. Bez planu konsolidacji w 2027-2028 r. dług publiczny przebije 65% PKB i włączy mechanizmy oszczędnościowe SRW.

Czy wysoki deficyt automatycznie podnosi WIBOR? Nie automatycznie, ale pośrednio tak. WIBOR odzwierciedla oczekiwania rynku co do stóp NBP. Im wyższy deficyt, tym ostrożniejsza RPP w cięciu stóp (bo luźna fiskalka rozgrzewa popyt). W praktyce między deficytem a WIBOR-em jest zwykle opóźnienie 3-6 miesięcy.

Co konkretnie oznacza procedura nadmiernego deficytu (EDP)? Komisja Europejska wydaje rekomendację z konkretną ścieżką redukcji deficytu (np. „zmniejsz strukturalny deficyt o 0,5 pp PKB rocznie"). Brak realizacji może skutkować zawieszeniem części funduszy unijnych. Polska jest w EDP od czerwca 2024 r. i jak dotąd nie wykonała planu redukcji.

Czy to jest moment by brać kredyt hipoteczny, czy poczekać? To zależy od horyzontu i własnej sytuacji. Z perspektywy makro sytuacja raczej się nie poprawi w 2026 r. Jeśli masz stabilny dochód i zdolność z buforem na WIBOR +2 pp, czekanie nie daje przewagi. Jeśli twoja zdolność jest na granicy - rzeczywiście warto zaczekać na drugi cykl obniżek RPP, który może (ale nie musi) przyjść w drugiej połowie 2026 r.

Czy rosnący deficyt zwiększy podatki? Wcześniej czy później tak - to żelazna logika finansów publicznych. Najprawdopodobniejsze scenariusze: podwyżka VAT (najszybsza i najbardziej dochodowa), wyższe akcyzy, nowe daniny od sektora finansowego. Mniej prawdopodobne: zmiana skali PIT, choć politycznie kosztowna, jest na stole w długim horyzoncie.

Dlaczego MF mówi 7,2%, a Eurostat 7,3%? MF raportuje deficyt podsektora instytucji rządowych na szczeblu centralnym (czyli głównie budżet państwa + agencje rządowe). Eurostat liczy deficyt całego general government - centralny + samorządy + fundusze ubezpieczeń społecznych. Różnica 0,1 pp PKB wynika z dodania samorządów i drobnych korekt metodologicznych ESA 2010.

Czy obligacje skarbowe nadal są bezpieczną inwestycją? Dla detalicznego inwestora (EDO, COI, ROD) - tak, są gwarantowane skarbem państwa i nie ma realnego ryzyka niewypłacalności w horyzoncie 4-10 lat. Wyższe rentowności hurtowe oznaczają wręcz, że MF musi atrakcyjniej oprocentować emisje detaliczne, by konkurować z lokatami. Stan na kwiecień 2026: EDO 4-letnie startuje od 5,75% w pierwszym roku.

Przeczytaj też

Narzędzia do Twojej decyzji