Prokuratura Okręgowa w Łodzi (sygn. 3026-2.Ds) postawiła zarzuty zorganizowanej grupy przestępczej sześciu osobom związanym z grupą HREIT - z byłym prezesem Michałem Sapotą w roli rzekomego szefa. Liczba pokrzywdzonych sięga 1736 osób, a wstępnie wyliczone straty to 362 mln zł, 1,16 mln euro, 948 tys. dolarów i 105 tys. franków szwajcarskich (komunikaty Prokuratury Okręgowej w Łodzi, 2026 r.).

To nie jest jeszcze koniec rachunków. Część śledczych nieoficjalnie szacuje, że ostateczna kwota strat może przekroczyć 1 mld zł, a liczba pokrzywdzonych - 2000 osób. Niemal każdy klient, który wpłacił choćby 50 tys. zł na udziały spółek z grupy HRE, ma dziś niezbywalny papier w segregatorze i pytanie, co teraz.

Co prokuratura ustaliła w sprawie HREIT?

Sześciu osobom związanym z grupą HREIT prokuratura łódzka postawiła zarzuty popełnienia oszustw w stosunku do mienia wielkiej wartości, działania w zorganizowanej grupie przestępczej oraz - w przypadku Michała Sapoty - jej kierowania (komunikat Prokuratury Okręgowej w Łodzi, 2026 r.). Za oszustwo na mieniu wielkiej wartości polski kodeks karny przewiduje karę do 25 lat pozbawienia wolności, za kierowanie zorganizowaną grupą - do 10 lat.

Postępowanie pierwotnie prowadzono lokalnie, ale decyzją Prokuratury Krajowej przekazano je Prokuraturze Okręgowej w Łodzi jako jednostce wiodącej dla całego kraju. Zarzuty rosły lawinowo - od pierwotnego stwierdzenia kilkuset poszkodowanych do obecnych 1736 osób. Marta O., dyrektor sprzedaży jednej ze spółek grupy, trafiła do aresztu z zarzutami 12 oszustw na nabywcach lokali.

Marcin Kubiczek, zarządca przymusowy HREIT S.A., został 16 kwietnia 2026 r. doprowadzony do prokuratury, żeby przekazać ustalenia z analizy ksiąg spółki. To pokazuje skalę pracy - akta zajmują kilkaset segregatorów, a transakcji do prześledzenia są tysiące. Według prokuratora Pawła Jasiaka, rzecznika Prokuratury Okręgowej w Łodzi (komunikat z 2026 r.), liczba pokrzywdzonych będzie najprawdopodobniej dalej rosła, bo kolejne osoby zgłaszają się dopiero teraz po medialnym nagłośnieniu sprawy.

Klucz:

Inwestycje typu "udziały w spółce celowej z gwarancją odkupu" omijają nadzór KNF i ochronę BFG - całe ryzyko biznesowe spada na klienta, a "gwarancja" to tylko cywilnoprawne zobowiązanie spółki, która sama może zbankrutować pierwsza.

Jak działał mechanizm HRE Investments?

HRE Investments oferowała detalistom udziały w spółkach celowych powołanych do konkretnych inwestycji deweloperskich. Wpłacający stawali się formalnie wspólnikami, a grupa zobowiązywała się odkupić te udziały po określonym czasie po cenie uwzględniającej zadeklarowaną stopę zwrotu - typowo 7-10% rocznie (decyzja Prezesa UOKiK ws. grupy HRE Investments, 2024 r.).

Model na papierze brzmi atrakcyjnie. Klient dostaje wyższą stopę zwrotu niż lokata, niby zabezpieczenie nieruchomością, niby gwarancja odkupu. W praktyce, jak ustalił UOKiK w decyzji z 2024 r., nabywający udziały de facto finansowali bieżącą działalność całej grupy kapitałowej, a faktyczne ryzyko biznesowe spadało wyłącznie na nich. Materiały marketingowe HRE i HREIT konsekwentnie zapewniały o bezpieczeństwie, jednocześnie ignorując istotne ryzyka.

UOKiK (Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów) nałożył wówczas kary w łącznej wysokości 11 803 666 zł na trzy spółki z grupy: HRE Investments (300 632 zł), HREIT (9 776 023 zł) i Heritage Real Estate (1 727 011 zł). Dodatkowo 1,4 mln zł kar dostały dwie osoby zarządzające. Sankcje administracyjne nie zatrzymały jednak biznesu - spółki prowadziły sprzedaż udziałów dalej, aż interwencja prokuratury wymusiła zarząd przymusowy.

Dlaczego "gwarancja odkupu" nic nie znaczy?

Gwarancja odkupu w modelu HREIT była zobowiązaniem cywilnoprawnym samej spółki z grupy, a nie zewnętrznego ubezpieczyciela ani Skarbu Państwa. Gdy spółka traci płynność, gwarancja staje się bezwartościowym papierem - klient zostaje z udziałami w spółce celowej, której nikt już nie chce kupić.

To fundamentalna różnica między obligacją skarbową MF (Ministerstwo Finansów) a prywatną emisją z gwarancją odkupu. EDO (10-letnie obligacje skarbowe indeksowane CPI, czyli inflacją konsumencką) mają za sobą gwarancję Skarbu Państwa - niewypłacalność oznaczałaby upadek państwa polskiego, scenariusz praktycznie niemożliwy. Gwarancja prywatna - jak w przypadku HRE - to zobowiązanie spółki, która sama może zbankrutować pierwsza, zanim doczeka się daty odkupu.

Każda "alternatywa dla lokat" obiecująca 7-10% rocznie z gwarancją odkupu wymaga, powiem wprost, zerwania natychmiastowego entuzjazmu i obejrzenia struktury produktu pod mikroskopem. Najczęściej okazuje się, że klient inwestuje w udziały podmiotu, który sam stoi na cienkim kapitale, a "gwarancja" zwalnia spółkę z odpowiedzialności w razie zdarzeń "siły wyższej" tak szeroko zdefiniowanych, że obejmują praktycznie wszystko, co pójdzie nie tak.

Wpływ na portfel polskiego oszczędzającego

Aktywa finansowe gospodarstw domowych w Polsce przekroczyły 3,7 bln zł na początku 2026 r. (dane PFR - Polski Fundusz Rozwoju), z czego 70% to depozyty i gotówka. Pozostałe 30% - około 1,1 bln zł - rozlewa się między fundusze, obligacje, akcje na GPW (Giełda Papierów Wartościowych) i właśnie "alternatywne inwestycje". I tu jest pole do nadużyć.

Przy 480 tys. zł oszczędności (typowy kapitał osoby kończącej zawodową karierę z mieszkaniem już spłaconym), pokusa wzięcia 10% na rok jest realna - to 48 tys. zł zysku w jeden rok kontra 18-20 tys. zł na bezpiecznej lokacie 4-4,5%. Różnica 28-30 tys. zł brzmi atrakcyjnie. Tylko że obietnica nie jest tym samym co realizacja - klienci HRE też dostali papier z napisem "10% gwarantowane".

Bezpieczniejsze pole gry dla Twojego kapitału 480 tys. zł to: limit BFG (Bankowy Fundusz Gwarancyjny - gwarantuje środki w bankach do 100 tys. EUR per bank per klient, czyli ok. 430 tys. zł), rozłożenie na 2-3 banki z najlepszymi lokatami z aktualnego rankingu lokat, plus obligacje skarbowe EDO (w pierwszym roku stały kupon 5,35%, później CPI + marża - oferta MF, kwiecień 2026 r.). To scenariusz edukacyjny pokazujący mechanizm, nie rekomendacja - sprawdź swój werdykt w Decyzjomacie Lokata-Konto i przelicz konkretne oprocentowania w kalkulatorze obligacji skarbowych.

Czego nauczyć z afery HREIT?

Trzy sygnały ostrzegawcze widać było już w 2022-2023 r., zanim sprawa trafiła do prokuratury. Pierwszy - oferta zwrotów wyraźnie powyżej rynku (rankingi lokat w 2024 r. dawały 5-6,5%, a HRE oferował 7-10%). Drugi - struktura "udziały w spółce celowej" zamiast standardowych instrumentów regulowanych przez KNF (Komisja Nadzoru Finansowego). Trzeci - agresywny marketing skierowany do osób bez doświadczenia inwestycyjnego, z naciskiem na "bezpieczeństwo" i "nieruchomości jako zabezpieczenie".

Lista ostrzeżeń publicznych KNF zawiera podmioty, w które inwestycje są szczególnie ryzykowne lub niedozwolone. To pierwsze miejsce do sprawdzenia każdej oferty przed wpłatą choćby 1000 zł. Drugie - decyzje Prezesa UOKiK na portalu finanse.uokik.gov.pl, z których wynikają konkretne sankcje. Trzecie - prosty test: czy oferta jest regulowanym instrumentem finansowym (obligacje skarbowe MF, fundusze TFI z licencją KNF, akcje na GPW)? Jeśli nie - czerwona flaga.

Przeanalizowaliśmy ponadto schemat sankcji w innych podobnych sprawach - od kary 7,5 mln zł za rolowanie chwilówek przez grupę Creamfinance/Avafin po uchylenie zezwolenia Opera TFI przez KNF z kwietnia 2026 r.. Wzorzec jest podobny: sankcja administracyjna spada za późno, kiedy klienci są już poszkodowani, a postępowanie karne ciągnie się latami.

Pamiętaj:

Przed każdą inwestycją "alternatywną" sprawdź podmiot na liście ostrzeżeń publicznych KNF oraz w bazie decyzji UOKiK. Brak wpisu nie gwarantuje bezpieczeństwa, ale obecność oznacza czerwoną flagę bez dalszej dyskusji.

Komentarz redakcji - afera HREIT to nie odosobniony przypadek

Sześciu osobom z grupy HREIT prokuratura postawiła zarzuty zorganizowanej grupy przestępczej i oszustw wartych co najmniej 362 mln zł (Prokuratura Okręgowa w Łodzi, 2026 r.) - to skala, która stawia tę sprawę w jednym rzędzie z największymi aferami inwestycyjnymi ostatniej dekady. Moim zdaniem największą lekcją z HREIT nie jest "uważaj na deweloperów", tylko "uważaj na każdy model, który omija standardową ochronę BFG/KNF".

Inwestycje "alternatywne" reklamowane bezpośrednio detalistom to obszar, w którym tradycyjne mechanizmy ochrony nie działają. Jeśli kupujesz akcje na GPW przez biuro maklerskie, masz nadzór KNF. Jeśli wpłacasz na lokatę w banku, masz BFG do 100 tys. EUR. Jeśli kupujesz udziały w spółce celowej z gwarancją odkupu - masz tylko cywilnoprawne zobowiązanie tej spółki, nic więcej. Różnica jest ogromna, a marketing często ją zaciera celowo. Banki też mają swoje problemy (Rzecznik Finansowy w 2026 r. wskazał, że oferowanie 6% nowym klientom i 0,10% lojalnym łamie Kanon Dobrych Praktyk), ale tam przynajmniej depozyty są gwarantowane przez BFG.

Dodatkowy wątek - cyberbezpieczeństwo. W maju 2026 r. ostrzegaliśmy o kampanii phishingowej po rebrandingu Erste, w której fałszywe e-maile kierowały klientów na strony klonujące login bankowy. Przestępcy idą tam, gdzie są pieniądze - a 70% z 3,7 bln zł aktywów finansowych Polaków leży w bankach i gotówce.

Co dalej w śledztwie?

Postępowanie z dotychczasowymi 6 osobami w areszcie będzie się rozszerzać - nieoficjalne ustalenia mediów wskazują, że łączna kwota strat może przekroczyć 1 mld zł, a liczba pokrzywdzonych - 2000 osób. Pierwsze akty oskarżenia mogą trafić do sądu pod koniec 2026 r. lub w 2027 r. Pokrzywdzeni mogą zgłaszać roszczenia w postępowaniu karnym (powództwo adhezyjne) lub czekać na ewentualne odszkodowania po wyroku.

Wnioski systemowe są dwa. Pierwszy - KNF będzie pod presją objęcia szerszym nadzorem ofert "udziałów w spółkach celowych" sprzedawanych masowo detalistom, bo obecnie wpadają w lukę między prawem rynku kapitałowego a prawem spółek handlowych. Drugi - UOKiK musi wzmocnić mechanizm szybkich decyzji o zaprzestaniu praktyk, bo decyzja w sprawie HRE z 2024 r. nie zatrzymała sprzedaży, a klienci wpłacali pieniądze jeszcze rok później. Jeśli masz zobowiązanie kredytowe i jednocześnie kapitał, który myślałeś, że ulokujesz w "alternatywę" - rozważ raczej nadpłatę kredytu w Decyzjomacie, bo gwarantowana stopa zwrotu z nadpłaty równa się Twojemu oprocentowaniu kredytu i jest bez ryzyka kontrahenta.

Dalsze analizy spraw karnych i konsumenckich znajdziesz w hubie kategorii prawo na finwire.pl. Pierwsze posiedzenia sądowe w sprawie HREIT spodziewane są w 2027 r., a sam proces - z uwagi na liczbę 1736 pokrzywdzonych i tysiące dokumentów - potrwa najprawdopodobniej kilka lat.

Przeczytaj też

Narzędzia do Twojej decyzji