Co zaproponowało PiS i czego jeszcze nie wiemy

PiS, ustami wiceprezesa Przemysława Czarnka, sformułowała pomysł kredytów hipotecznych ze stałą ratą jako instrument polityki rodzinnej. Propozycja padła w niedzielę 26 kwietnia 2026 r. podczas spotkania z mieszkańcami Piotrkowa Trybunalskiego. Konkretów programu jeszcze nie ma. Nie wiemy, jaki poziom stałej raty miałby obowiązywać, dla kogo i z jakiego źródła miałby być finansowany.

Stan na kwiecień 2026 - to wciąż polityczna deklaracja, nie ustawa. PiS znajduje się w opozycji od listopada 2023 r., więc realizacja tego pomysłu wymagałaby albo zmiany większości w Sejmie, albo przejęcia tematu przez koalicję rządzącą. Z perspektywy kogoś, kto planuje kredyt w horyzoncie najbliższych 6-12 miesięcy, jest to zatem bardziej hasło wyborcze niż realny instrument do uwzględnienia w decyzji.

Moim zdaniem cała ta dyskusja pokazuje, jak bardzo polityka chce wskoczyć w temat dostępności mieszkań - bo wie, że to elektoralnie działa. Pytanie tylko, czy proponowane rozwiązanie ma jakikolwiek sens makroekonomiczny.

Stałe oprocentowanie na polskim rynku - co już istnieje

Stałe oprocentowanie kredytów hipotecznych nie jest w Polsce nowością. Wszystkie banki oferują dziś okresowo stałą stopę przez 5 lub 10 lat - to wymóg Rekomendacji S Komisji Nadzoru Finansowego wprowadzonej w 2021 r. Po tym okresie kredyt automatycznie wraca do oprocentowania zmiennego, chyba że klient odnowi okres stały na nowych warunkach rynkowych.

Według monitoringu rynku bankowego z marca 2026, oferty stałego oprocentowania na 5 lat to obecnie 5,6-6,3% (jak opisaliśmy w analizie kredytów stałych vs zmiennych). Przy WIBOR 3M na poziomie 3,84% plus marża 2,0%, oprocentowanie zmienne wynosi około 5,84%. Różnica jest dziś minimalna, ale jeszcze rok temu stałe oferty były droższe o 1-1,5 pp.

To, czego PiS najprawdopodobniej nie proponuje, to „na zawsze stała" rata. Taki produkt nie istnieje nigdzie w Europie kontynentalnej w czystej formie. W USA są kredyty 30-letnie ze stałą stopą, ale tamtejsze banki refinansują je przez instytucje federalne (Fannie Mae, Freddie Mac) z gwarancjami państwa. Polska nie ma odpowiednika.

Aktualne oferty stałe na 5 lat sprawdzisz w rankingu kredytów hipotecznych, a wpływ wyboru oprocentowania na ratę policzysz w kalkulatorze raty kredytu.

Bezpieczny Kredyt 2% - czego nauczył nas poprzedni program PiS

W 2023 r. PiS wprowadziła Bezpieczny Kredyt 2%, w którym państwo dopłacało różnicę między rynkową ratą a oprocentowaniem 2%. Program teoretycznie miał wspierać młode rodziny, w praktyce wystrzelił ceny mieszkań w największych miastach o 25-40% w 18 miesięcy.

Według analiz rynkowych NBP z lat 2023-2024, BK2% spowodował klasyczny popyt subsydiowany. Duża grupa kredytobiorców weszła na rynek z dodatkowym kapitałem, ale podaż mieszkań pozostała niezmienna. W efekcie 2-procentowa rata miała sens dla pierwszych beneficjentów, ale każdy kolejny musiał zapłacić więcej za to samo mieszkanie. To samo niebezpieczeństwo grozi każdemu programowi, który masowo obniża ratę bez równoległego zwiększenia podaży.

Aktualnie obowiązujący program Pierwsze Klucze próbuje rozwiązać ten problem, wprowadzając twarde limity cenowe per miasto. Czy stała rata PiS miałaby podobne ograniczenia? Bez projektu ustawy nie wiadomo. Ale powiedzmy sobie szczerze: jeśli historia BK2% nie nauczyła decydentów, że subsydiowanie raty bez ograniczeń popytowo-cenowych windujje koszty mieszkań, to żadna lekcja ich nie nauczy.

Kryzys demograficzny - co naprawdę pokazują dane

Współczynnik dzietności w Polsce spadł w 2024 r. do około 1,1 dziecka na kobietę - jeden z najniższych wyników w historii pomiarów GUS i jeden z najniższych w Unii Europejskiej. Aby populacja się reprodukowała, potrzebujemy 2,1.

Diagnoza Czarnka, że miasta się wyludniają, ma częściowe pokrycie w danych. Według GUS w latach 2020-2024 Polska straciła łącznie blisko 700 tys. mieszkańców netto. Ale to nie dotyczy największych metropolii - Warszawa, Wrocław czy Trójmiasto rosną. Wyludniają się małe i średnie miasta, gdzie problemem jest brak miejsc pracy, a nie wysokość raty kredytu.

Pytanie, czy obniżona rata kredytu wpłynie na decyzje prokreacyjne, jest empirycznie sporne. Badania OECD i polskich think tanków z ostatniej dekady pokazują, że największy wpływ na dzietność mają: stabilność zatrudnienia partnerów, dostępność żłobków i przedszkoli oraz elastyczność czasu pracy. Wysokość raty kredytu jest czynnikiem drugiego rzędu. Niska rata pomaga komuś, kto już chce mieć dziecko, ale nie sprawi, że ktoś postanowi je mieć tylko z tego powodu.

Co to oznacza dla Twojej zdolności kredytowej

Załóżmy hipotetycznie, że PiS zaproponowałby stałą ratę na poziomie 4% (najczęściej cytowany przez polityków poziom). Dla kredytobiorcy w sytuacji jak Piotr - 34 lata, Warszawa, dochód 14 tys. zł netto, plan kredytu 750 tys. zł na 25 lat - oznacza to ratę 3 957 zł zamiast 4 925 zł przy obecnych ofertach zmiennych. Oszczędność 968 zł miesięcznie brzmi atrakcyjnie.

Pamiętaj o stress teście:

Zgodnie z Rekomendacją S KNF banki muszą liczyć Twoją zdolność z buforem 2,5 pp ponad oprocentowanie umowne. Nawet przy stałej racie 4%, bank policzy zdolność z 6,5%. Twoja realna zdolność kredytowa nie wzrośnie tak bardzo, jak sugeruje obniżka samej raty.

Propozycja PiS, gdyby weszła w życie w obecnej formie, ma trzy poważne pułapki dla kredytobiorcy:

  1. Cena mieszkania zje oszczędność. Jeśli program wystartuje na wzór BK2%, ceny w Warszawie podskoczą o 15-25% w pierwszym roku. Mieszkanie za 1 mln zł będzie kosztowało 1,2 mln zł. Twoja oszczędność na racie zniknie w wyższym wkładzie własnym.
  2. Stress test się nie zmieni. Bank dalej bada Twoją zdolność z buforem - zatem przesunięcie progu wejścia będzie kosmetyczne dla osób bliskich limitu.
  3. Brak konkretów dziś. To deklaracja polityczna bez projektu ustawy, źródła finansowania i terminu. Z perspektywy planowania kredytu w horyzoncie pół roku - po prostu zignoruj.

Sprawdź swoją realną zdolność kredytową w aktualnych warunkach w Decyzjomacie Hipotecznym. Dostaniesz konkretną odpowiedź na bazie Twoich dochodów, oszczędności i celu - bez czekania na hipotetyczne ustawy.

Moja ocena - co naprawdę by pomogło

Powiedzmy szczerze: pomysł stałej raty jako „recepta na demografię" to populizm dobrze zaprojektowany pod nagłówki, ale słaby pod względem ekonomicznym. Demograficzny kryzys w Polsce nie wynika z rat kredytów. Wynika z połączenia kosztów wychowania dziecka, niedoboru żłobków, niepewności zatrudnienia i mentalnych zmian pokoleniowych.

Klucz:

Stała rata kredytu nie zwiększy dzietności bez równoległej reformy podaży mieszkań - inaczej powtórzymy scenariusz BK2%, gdzie subsydium wpompowało się w ceny zamiast w dostępność.

Co realnie zwiększyłoby dostępność mieszkań? Trzy rzeczy, których żadna ze stron sceny politycznej nie chce naprawić uczciwie:

  1. Zwiększenie podaży mieszkań - reforma planowania przestrzennego, szybsze pozwolenia, rewitalizacja terenów postindustrialnych w średnich miastach.
  2. Stabilizacja stóp procentowych - przewidywalna polityka pieniężna RPP daje bankom przestrzeń do tańszego oferowania stałego oprocentowania bez subsydiów.
  3. Reforma najmu instytucjonalnego - dziś inwestorzy uciekają od wynajmu mieszkań, jak opisaliśmy w analizie ryzyka prawnego najmu, co zmniejsza podaż na rynku najmu i wypycha młodych w kredyt.

Stała rata „na zawsze" w obecnej polskiej rzeczywistości makroekonomicznej musiałaby być finansowana przez budżet państwa albo nowy podatek bankowy. To koszt rzędu kilkudziesięciu miliardów rocznie dla puli potencjalnych beneficjentów. Czy to dobra alokacja środków publicznych w porównaniu z 800+ albo z dofinansowaniem żłobków - to pytanie, na które PiS nie odpowiedziało.

Co dalej?

Bez projektu ustawy ani konkretnego źródła finansowania pomysł PiS na stałe raty pozostaje deklaracją polityczną. Dla osób, które planują kredyt w ciągu najbliższych 12 miesięcy, mam jedną radę: nie czekajcie na hipotetyczne programy. Liczcie się z aktualnymi ofertami, korzystajcie z istniejącego programu Pierwsze Klucze (jeśli się kwalifikujecie) i zabezpieczcie ratę okresowo stałą na 5 lat, jeżeli boicie się skoku WIBOR.

Jeśli już macie kredyt i myślicie o przeniesieniu - sprawdźcie Decyzjomat Refinansowania. WIBOR 3M jest obecnie blisko najniższego poziomu od trzech lat, więc warunki refinansu są dziś naprawdę dobre.

Więcej naszych analiz na temat kredytów hipotecznych znajdziesz w sekcji kredyty.

Przeczytaj też

Narzędzia do Twojej decyzji