W skrócie

  • Cztery resorty - finansów, energii, klimatu i aktywów państwowych - mają wspólnie obniżać ceny energii dla przemysłu energochłonnego (Andrzej Domański, Kongres Polska Chemia, 11 czerwca 2026 r.).
  • 500 zł/MWh to nieformalny cel cenowy strike price dla atomu po decyzji Komisji Europejskiej (komunikat Polskich Elektrowni Jądrowych, 2026 r.).
  • Polski przemysł płaci 25% więcej za energię niż niemiecki i 113% więcej niż francuski (porównanie cen końcowych dla odbiorców energochłonnych, kwiecień 2026 r.).
  • Opłata mocowa skoczyła do 219,40 zł/MWh dla firm ze zmiennym poborem - wzrost o 55% wobec 141,20 zł/MWh w 2025 r. (komunikat URE).
  • RDN w kwietniu 2026 r. spadł do 78,50 EUR/MWh - pierwszy raz w tym roku poniżej 100 EUR/MWh (dane TGE).

Cztery resorty - finansów, energii, klimatu i aktywów państwowych - obrały wspólny kurs na obniżenie cen energii w Polsce, ze szczególnym uwzględnieniem przemysłu energochłonnego. Andrzej Domański, minister finansów i gospodarki, ogłosił to 11 czerwca 2026 r. podczas otwarcia XIII Kongresu Polska Chemia w Warszawie - w momencie, gdy opłata mocowa dla firm B21 (taryfa dla średnich biznesowych odbiorców z mocą do 40 kW) skoczyła o 55%, a inflacja w strefie euro trzyma się przy 3,0%.

Co dokładnie zapowiedział minister Domański?

Wspólne prace czterech resortów mają doprowadzić do systematycznego spadku cen prądu w Polsce, ze szczególnym uwzględnieniem branż energochłonnych - chemia, huty, papiernie, cementownie. "Pracujemy nad tym, aby ceny energii w Polsce, w szczególności dla sektorów energochłonnych, systematycznie spadały" - powiedział Andrzej Domański, minister finansów i gospodarki, podczas otwarcia XIII Kongresu Polska Chemia 11 czerwca 2026 r. Minister dodał, że Polska nie może wpaść w pułapkę drogiego prądu z nowych źródeł po wyjściu z pułapki węglowej.

Punktem zapalnym wystąpienia była cena energii z morskich farm wiatrowych i atomu. Domański przyznał, że są obawy, czy prąd z offshoru i pierwszego polskiego reaktora zmieści się w pułapie 500 zł/MWh - to próg, poniżej którego musi zejść strike price w kontrakcie różnicowym (CfD - contract for difference, gwarantujący producentowi minimalną cenę za MWh), żeby decyzja Komisji Europejskiej o pomocy publicznej dla atomu z Choczewa miała sens ekonomiczny.

Dlaczego polski przemysł krzyczy o ceny energii?

Polski przemysł energochłonny płaci za prąd o około 25% więcej niż niemiecki i o 113% więcej niż francuski (porównanie cen końcowych dla odbiorców energochłonnych w pierwszym kwartale 2026 r.). To kombinacja kilku czynników: hurtowej ceny prądu około 130 EUR/MWh, taryf dystrybucyjnych ok. 29,5 EUR/MWh oraz mnożących się opłat parafiskalnych - opłaty mocowej (powiązanej z kosztem utrzymania mocy w systemie), opłaty OZE, kogeneracyjnej i podatku akcyzowego.

W zestawieniu Eurostatu za pierwsze półrocze 2025 r. Polska znalazła się na 9. miejscu w UE w cenach prądu dla odbiorców niebędących gospodarstwami domowymi (19,95 EUR/100 kWh, czyli 199,50 EUR/MWh). Niemcy zapłaciły 22,81 EUR/100 kWh i były piąte. Ale po przeliczeniu na standard siły nabywczej (PPS - eliminuje różnice w sile nabywczej walut) Polska skoczyła na 4. miejsce w UE-27 z 27,26 PPS za 100 kWh, przy średniej unijnej 19,54 PPS. To pokazuje skalę problemu: realnie polskie firmy płacą za prąd jeszcze więcej, niż wynikałoby z porównania nominalnego.

Dr Tomasz Zieliński, prezes Polskiej Izby Przemysłu Chemicznego (PIPC - organizacja zrzeszająca producentów chemii), nazwał ceny energii fundamentalnym czynnikiem decydującym o przetrwaniu branży podczas Chemicznego Otwarcia Roku 2026 (komunikat PIPC z marca 2026 r.). Według Zielińskiego polska chemia, podobnie jak europejska, walczy z kosztami energii o konkurencyjność wobec dostawców z Bliskiego Wschodu, USA i Chin.

Co dokładnie podrożeje w 2026 r.?

Opłata mocowa - finansująca utrzymanie rezerw mocy w Krajowym Systemie Elektroenergetycznym (zarządzanym przez PSE, Polskie Sieci Elektroenergetyczne) - skoczyła w 2026 r. do 219,40 zł/MWh dla firm ze zmiennym poborem energii w godzinach 7:00-22:00 (wzrost o 55% wobec 141,20 zł/MWh w 2025 r., komunikat URE, Urząd Regulacji Energetyki). Dla zakładów energochłonnych ze stałym poborem stawka jest niższa (37,30 zł/MWh), ale dla typowych firm w taryfie B21 roczny koszt dystrybucji wzrasta od kilkuset tysięcy do nawet miliona złotych w zależności od operatora.

Opłata OZE (pokrywająca koszty wsparcia odnawialnych źródeł energii) wzrosła z 3,50 zł/MWh do 7,30 zł/MWh - czyli o 108%. Opłata kogeneracyjna (wsparcie dla wysokosprawnej kogeneracji prąd-ciepło) zostaje na poziomie 3,00 zł/MWh. Prognozy URE wskazują, że średnia cena prądu w gospodarstwach domowych może w 2026 r. dobić do 621 zł/MWh (+10,6% rdr) po zniesieniu mrożenia cen z 2025 r.

Rachunki rosną mimo spadków na hurcie, i powiem wprost - to paradoks taryfowy. W kwietniu 2026 r. średnia cena na Rynku Dnia Następnego (RDN - hurtowy rynek spot energii prowadzony przez TGE, Towarową Giełdę Energii) wyniosła 78,50 EUR/MWh, czyli o 22,4% mniej miesiąc do miesiąca. Polska pierwszy raz w 2026 r. rozliczyła się poniżej 100 EUR/MWh. Mimo to detaliczna i firmowa rzeczywistość taryfowa wygląda inaczej - opłaty dystrybucyjne i mocowa zjadają większość taniejącego hurtu.

Składniki rachunku za energię 2025 vs 2026 (źródło: komunikaty URE)
SkładnikStawka 2025Stawka 2026Zmiana
Opłata mocowa (firmy zmienny pobór 7-22)141,20 zł/MWh219,40 zł/MWh+55%
Opłata mocowa (energochłonne stały pobór)ok. 31 zł/MWh37,30 zł/MWh+20%
Opłata OZE3,50 zł/MWh7,30 zł/MWh+108%
Opłata kogeneracyjna3,00 zł/MWh3,00 zł/MWhbez zmian
Cena spot RDN (śr. miesięczna)ok. 102 EUR/MWh78,50 EUR/MWh-22% m/m

Czy atom i offshore obniżą ceny energii?

Atom z Choczewa miał być fundamentem strategii obniżek - ale tylko jeśli strike price w kontrakcie różnicowym zejdzie poniżej 500 zł/MWh (cel komunikowany przez PEJ, Polskie Elektrownie Jądrowe - inwestora pierwszej polskiej siłowni atomowej - po decyzji Komisji Europejskiej). Realny koszt wytworzenia kilowatogodziny z amerykańskiego AP1000 jest dziś trudny do precyzyjnego oszacowania - europejskie precedensy z Hinkley Point w Wielkiej Brytanii i Flamanville we Francji pokazują strike price w przedziale 500-650 zł/MWh.

Offshore wind to drugi front. Domański dystansuje się od oceny offshoru wprost, ale przyznaje, że ceny z morskich farm mogą wyjść drożej, niż zakładano w aukcjach z 2025 r. Konsekwencja: jeśli ani atom, ani offshore nie zejdą trwale poniżej 500 zł/MWh, polski przemysł czeka kolejna runda ucieczki z zamówieniami na rynki niemiecki i czeski, gdzie sieć podaje tańszy prąd.

ETS2 (drugi system handlu emisjami UE obejmujący transport drogowy i ogrzewanie budynków) wchodzi w 2028 r., podbijając ceny paliw i ciepła. To trzeci równoczesny szok dla budżetów polskich gospodarstw i firm - po podwyżkach opłat sieciowych w 2026 r. i niepewności co do strike price atomu.

Wpływ na CPI i Twój budżet

Wzrost cen energii uderza w gospodarstwa domowe dwoma kanałami: bezpośrednio przez rachunki za prąd i pośrednio przez inflację (rosnące koszty produkcji przekładają się na ceny w sklepach). Twoja para z dwójką dzieci i dochodem gospodarstwa 19 tys. zł netto wydaje typowo 280-450 zł miesięcznie na prąd. Skok cen detalicznych o 10,6% to 30-50 zł więcej miesięcznie - rocznie 360-600 zł. Niby niewiele przy budżecie 19 tys., ale to dopiero pierwszy efekt - drugi przyjdzie przez koszyk zakupowy.

Inflacja CPI (Consumer Price Index, indeks cen konsumpcyjnych) w maju 2026 r. wyniosła 3,1% rdr według szybkiego szacunku GUS z 30 maja 2026 r. - powyżej celu inflacyjnego NBP (2,5% +/- 1 pp; pp - punkt procentowy = 0,01). Energia jest jedną z dwóch największych presji cenowych razem z usługami. Jeśli plan czterech resortów się nie uda i przemysł zacznie przerzucać wyższe rachunki na ceny w detalu, Pekao Research prognozuje CPI nawet bliski 4% na przełomie 2026/2027.

Twoje 85 tys. zł oszczędności na koncie traci na sile nabywczej, jeśli oprocentowanie depozytów (najlepsze konta osobiste 4-5%) jest niższe niż realny wzrost koszyka. Przy CPI 3,1% i lokacie 4,5% realna stopa zwrotu po podatku Belki (19% od zysków kapitałowych) wynosi tylko ok. 0,6 pp. Sprawdź, gdzie ulokować nadwyżkę 2,5 tys. zł miesięcznie - czy nadpłacać kredyt 580 tys. zł oprocentowany 6,3%, czy odkładać w bezpieczne instrumenty. Werdykt policz w Decyzjomacie Nadpłaty lub Decyzjomacie Lokata-Konto. Inflacja podsycana cenami energii zmienia kalkulację każdego z tych scenariuszy.

Komentarz redakcji - obietnice ministra vs realia taryf

Plan czterech resortów to dobra wiadomość politycznie, ale moim zdaniem bilansowo cienka. Cena hurtowa spadła w kwietniu 2026 r. o 22,4% m/m, a firmy i tak dostają wyższe rachunki - bo opłata mocowa 219,40 zł/MWh i podwojona opłata OZE 7,30 zł/MWh zjadają większość ulgi z taniejącego spot RDN. Bez reformy konstrukcji taryfowej rząd może podpisać kontrakt na atom poniżej 500 zł/MWh i nic z tego konkretnie do rachunku przemysłu nie spłynie - bo opłaty parafiskalne rosną szybciej niż cena samego towaru.

Strach Polaków przed inflacją spadł do 21,7% (badanie UCE Research, 2026 r.), ale to dlatego, że ceny energii dla gospodarstw są jeszcze częściowo zamrożone do końca 2025 r. Pełny efekt zniesienia tarcz zobaczymy w drugiej połowie 2026 r. Wtedy także okaże się, czy obietnica Domańskiego ma materialne pokrycie, czy jest tylko deklaracją otwierającą kongres branżowy.

Co dalej?

Najbliższe daty do obserwacji: posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej (RPP - organ NBP ustalający stopy procentowe) na początku lipca 2026 r. (CPI vs stopy - jeśli energia podbije inflację, obniżki stóp są poza grą), konsultacje rozporządzeń URE z taryfami dystrybucyjnymi na 2027 r. (wrzesień 2026), pierwsza decyzja Komisji Europejskiej o pomocy publicznej dla atomu (oczekiwana w trzecim kwartale 2026 r.). Każda z tych dat może przesunąć Twoją kalkulację rachunku.

Więcej analiz makroekonomicznych znajdziesz w hubie kategorii makroekonomia. Sprawdź też kalkulator inflacji, żeby zobaczyć, ile realnie straciły Twoje oszczędności w ostatnich latach, oraz ranking lokat na ewentualną ochronę kapitału przed pełnym efektem cen energii w drugiej połowie 2026 r.

Narzędzia do Twojej decyzji