Przejdź do treści
podatki Temat: Inflacja w Polsce →

Drugi próg PIT 120 tys. zł 2026: 2,5 mln podatników płaci 32% - realna wartość progu spadła o 24%

Drugi próg PIT 120 tys. zł 2026: 2,5 mln podatników płaci 32% - realna wartość progu spadła o 24%

W skrócie

  • 2,5 mln podatników zapłaci 32% PIT za 2025 r., czyli 9-10% rozliczających się w skali podatkowej (dane Ministerstwa Finansów).
  • Z 738 387 do ok. 2,5 mln wzrosła liczba osób w drugim progu w trzy lata - to ponad 3,4-krotny wzrost (MF, dane 2022-2025).
  • 120 tys. zł ze stycznia 2022 r. ma dziś siłę nabywczą ok. 91,2 tys. zł - spadek o 24% według inflacji CPI z lutego 2026 r. (GUS).
  • Andrzej Domański, minister finansów, potwierdził: progi pozostają niezmienione w budżecie 2026 r.
  • Polska 2050 złożyła w Sejmie projekt podniesienia progu do 140 tys. zł od 2027 r. (druk RPW-12830-2026).

Co dziesiąty polski podatnik PIT (Podatek Dochodowy od Osób Fizycznych) płaci dziś 32% - w 2025 r. próg 120 tys. zł brutto przekroczyło ok. 2,5 mln osób, czyli 9-10% rozliczających się w skali podatkowej według danych Ministerstwa Finansów. Dla pracownika z dochodem 14 tys. zł netto miesięcznie zamrożenie progu od 2022 r. oznacza nawet 7 560 zł wyższego podatku rocznie, niż gdyby próg waloryzowano o inflację CPI (indeks cen konsumpcyjnych). Stan na 26 maja 2026 r.

Ilu podatników płaci 32% PIT w 2025 r.?

Do drugiego progu PIT trafi w 2025 r. 2,5 mln osób według prognozy MF (Ministerstwa Finansów) - to 9-10% rozliczających się w skali podatkowej. Liczba ta urosła z 738 387 w 2022 r., czyli ponad 3,4-krotnie w trzy lata. Udział drugiego progu w populacji podatników skali skoczył z 3,5% (2022) przez 5,18% (2023) i 7,6% (2024) do prognozowanych 9-10% w 2025 r. Trzeba pamiętać, że to wartość nominalna - realna pensja Polaków nie wzrosła w tym samym tempie co liczba osób wpadających w wyższy próg.

Wzrost liczby podatników w drugim progu PIT 2022-2025 (dane MF)
RokLiczba podatnikówUdział rozliczających sięZmiana r/r
2022738 387ok. 3,5%baza
20231 320 5565,18%+78,9%
20241 935 4957,6%+46,6%
2025 (prognoza MF)ok. 2 500 0009-10%+29,2%
Reklama
Bonus do 1300 zł za otwarcie Alior KontaBez opłat za prowadzenie, karta i BLIK gratis
Otwórz Alior Konto →

Ile realnie warta jest dziś granica 120 tys. zł?

157 804 zł - tyle wynosi w cenach z lutego 2026 r. równowartość 120 tys. zł ze stycznia 2022 r., zgodnie z indeksem CPI publikowanym przez GUS. Innymi słowy, żeby kupić ten sam koszyk dóbr i usług co cztery lata temu za 120 tys. zł, trzeba dziś wydać o 37,8 tys. zł więcej. Z drugiej strony: granica drugiego progu 120 tys. zł z 2022 r. ma w cenach lutego 2026 r. siłę nabywczą zaledwie 91,2 tys. zł - spadek o ok. 24%.

Oznacza to, że osoba zarabiająca dziś 130 tys. zł brutto rocznie wpada w stawkę 32%, mimo że realnie nadal zarabia mniej niż osoba z dochodem 120 tys. zł w styczniu 2022 r. Próg, który miał trafiać w "lepiej zarabiających", łapie dziś nauczycieli z dodatkami, mid-level menedżerów w handlu i parę z dwoma normalnymi pensjami w sektorze publicznym. To nie jest podwyżka wynagrodzeń - to spadek wartości pieniądza.

Czym jest fiscal drag i dlaczego budżet na nim zarabia?

Fiscal drag (z ang. "pełzające podatki") to zjawisko, w którym brak waloryzacji progów podatkowych w warunkach inflacji automatycznie zwiększa wpływy budżetu, mimo że ustawodawca formalnie nie podniósł stawki podatku. Mechanizm jest prosty: jeśli pensje rosną w ślad za inflacją, a próg stoi w miejscu, coraz więcej osób trafia ponad granicę i opłaca podwyższoną stawkę 32% od nadwyżki. Z perspektywy MF to wygodne rozwiązanie - dodatkowe wpływy bez politycznych kosztów decyzji o podwyższeniu podatku.

"Rząd i opozycja powinni mieć uczciwy dialog ze społeczeństwem i powiedzieć, że nie da się mieć szwedzkich wydatków i kursu na irlandzkie niskie podatki. Nie trzeba być wybitnym ekonomistą, żeby stwierdzić, że to jest nie do utrzymania" - Sławomir Dudek, prezes Instytutu Finansów Publicznych (komentarz dla TVN24, 2026 r.).

Główny ekonomista IFP zwraca uwagę na sprzeczność komunikatów - rząd chętnie zapowiada nowe wydatki socjalne, ale jednocześnie ignoruje cichą podwyżkę podatków przez fiscal drag. Powiem wprost: zamrożenie progu w warunkach 25% skumulowanej inflacji od 2022 r. nie jest "utrzymaniem status quo". To jest podwyżka podatku rozłożona w czasie i niewidoczna dla większości wyborców.

Liczby dla podatnika - ile traci pracownik z dochodem 14 tys. zł netto?

Dochód 14 tys. zł netto miesięcznie to ok. 240 tys. zł brutto rocznie - w drugim progu PIT od ok. piątego miesiąca w roku. Przy zamrożonym progu 120 tys. zł podatnik płaci 32% od nadwyżki 120 tys. zł, czyli 38 400 zł podatku PIT od tej części dochodu. Gdyby próg waloryzowano o CPI od 2022 r. i wynosił dziś 157,8 tys. zł, ta sama osoba zapłaciłaby 32% tylko od 82,2 tys. zł nadwyżki, czyli 26 304 zł. Różnica wynosi 12 096 zł rocznie - to bezpośrednia strata wynikająca z zamrożenia progu. Część tej kwoty można odzyskać przez ulgi: pełna wpłata na IKZE (Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego) 11 304 zł daje 3 617 zł zwrotu podatku (32% z limitu), co realnie zmniejsza obciążenie. Policz swoją sytuację w kalkulatorze IKE i IKZE lub w kalkulatorze PIT-37.

Dla pary z kredytem hipotecznym i dochodem gospodarstwa 19 tys. zł netto miesięcznie skutek jest podwójny - oboje partnerzy mogą wpaść w drugi próg, jeśli rozliczają się osobno. Wspólne rozliczenie ratuje sytuację: granica 120 tys. zł podwaja się do 240 tys. zł na dwoje. Ten mechanizm staje się jednak coraz mniej skuteczny wraz z inflacją - granica 240 tys. zł na małżeństwo z 2022 r. dziś realnie odpowiada 315,6 tys. zł. Jeśli zastanawiasz się, czy nadpłacić kredyt, czy zwiększyć wpłatę na IKZE, sprawdź swój werdykt w Decyzjomacie Nadpłata.

Co planuje Domański i Polska 2050 dla progu od 2027 r.?

"W budżecie na 2026 r. progi pozostają niezmienione. Rząd w tej chwili nie pracuje nad podwyższeniem drugiego progu podatkowego" - Andrzej Domański, minister finansów i gospodarki (radio TOK FM, 2026 r.).

Minister Andrzej Domański powtórzył to stanowisko kilkukrotnie w 2026 r., odcinając się od propozycji koalicyjnego partnera. Polska 2050, której liderka Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz forsuje temat na konferencjach prasowych, złożyła w Sejmie projekt nowelizacji ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (druk RPW-12830-2026). Projekt zakłada podniesienie drugiego progu ze 120 tys. do 140 tys. zł od 1 stycznia 2027 r. Przy niezmienionych stawkach (12% do progu, 32% powyżej) oraz utrzymanej kwocie zmniejszającej 3 600 zł i kwocie wolnej 30 tys. zł realna oszczędność dla osób z dochodem powyżej 140 tys. zł rocznie wynosi do 4 000 zł rocznie (różnica między stawkami 32% i 12% pomnożona przez 20 tys. zł podwyższenia progu).

"To dobra inicjatywa, którą popieram" - Karol Nawrocki, prezydent RP (post na platformie X, 2026 r.).

Projekt zyskał poparcie prezydenta Nawrockiego, co teoretycznie zwiększa szanse na podpis - ale bez większości sejmowej i przy wyraźnym sprzeciwie ministra finansów ścieżka legislacyjna pozostaje niejasna. Jak pisaliśmy w analizie projektu do 140 tys. zł od 2027, nawet jeśli ustawa przejdzie, podniesienie do 140 tys. zł nie odwraca skutków zamrożenia - waloryzacja o pełną inflację dawałaby próg ok. 157 tys. zł.

Komentarz redakcji - zamrożenie progu jest moim zdaniem ukrytą podwyżką

Dane Ministerstwa Finansów z 2025 r. są twardym dowodem: w trzy lata liczba osób w drugim progu PIT urosła z 738 387 do ok. 2,5 mln - to 3,4-krotny wzrost. Trzeba postawić sprawę uczciwie: skoro żaden rząd od 2022 r. nie waloryzował progu mimo skumulowanej inflacji 25% wg GUS, to znaczy, że budżet świadomie korzysta z mechanizmu fiscal drag. Moim zdaniem nazywanie tego "utrzymaniem podatków" jest manipulacją językową - faktyczne obciążenie podatkowe klasy średniej rośnie co roku, tylko nie przez zmianę stawki, ale przez zmniejszanie realnego znaczenia progu. To politycznie wygodne, bo nikt nie musi głosować nad podwyżką, a wpływy do budżetu rosną. Ekonomicznie - to ukryta podwyżka.

Projekt Polski 2050 do 140 tys. zł od 2027 r. jest kierunkowo słuszny, ale za skromny. Przy obecnej dynamice (ok. 0,5 mln nowych podatników w drugim progu rocznie) próg 140 tys. zł zaledwie zatrzyma trend, ale nie cofnie skutków zamrożenia - waloryzacja o pełne CPI musiałaby sięgnąć ok. 157 tys. zł, a w 2027 r. zapewne już bliżej 165 tys. zł. Bez automatycznej waloryzacji progu o inflację - jak to działa w Niemczech od 2023 r. czy w Czechach - co kilka lat będziemy wracać do tej samej debaty. Sprawdź swój werdykt w Decyzjomacie Hipotecznym, jeśli planujesz kredyt, i pamiętaj, że ulgi IKZE realnie zmniejszają efektywną stawkę PIT. Aktualne marże sprawdzisz w rankingu kredytów hipotecznych. Więcej analiz podatkowych finwire.pl znajdziesz w hubie kategorii podatki, w tym porównanie IKZE i wyższego progu podatkowego oraz dane o 10 mln Polaków bez PIT na 3 dni przed terminem.

Jeśli próg nie zostanie podniesiony ani zwaloryzowany, do 2028 r. drugi próg PIT może objąć 3,5 mln osób - czyli 14% rozliczających się w skali. To już nie będzie podatek dla "lepiej zarabiających", tylko dla średniej krajowej.

Narzędzia do Twojej decyzji

Anna Kowalczyk - Analityk rynku kredytowego
AutorAnna Kowalczyk

Specjalizuje się w kredytach hipotecznych - porównuje oferty bankowe, analizuje marże i zdolność kredytową, żeby pomóc wybrać najtańszą opcję w długim horyzoncie.

Masz kredyt i nadwyżkę gotówki?

Nadpłacać czy inwestować? Decyzjomat Nadpłata da werdykt

  • NADPŁAĆ, INWESTUJ, PODZIEL lub PODUSZKA - z policzoną oszczędnością dla Twojej sytuacji
  • Efektywny spread nadpłaty vs ETF/IKE/IKZE z uwzględnieniem podatku Belki i ulg
  • Poduszka bezpieczeństwa - ile faktycznie trzymać przy Twoim DSTI i dochodzie

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz