W skrócie

  • 8,8 tys. mieszkań wprowadzili deweloperzy na 7 największych rynkach w I kw. 2026 - najsłabszy kwartał od trzech lat, -29% rdr (Otodom Analytics).
  • -24% nowej oferty w Warszawie, ale stolica wciąż pozostaje rynkiem sprzedającego - popyt przewyższa podaż (Otodom, I kw. 2026).
  • Ceny w stolicy rosną pod prąd - metr nowego lokalu kosztuje już 19,3 tys. zł/m², o 8,8% rdr drożej (Otodom, marzec 2026).
  • 2-4% wzrostu średnich cen transakcyjnych prognozuje na 2026 r. Centrum Analiz PKO BP (raport „Rynek Mieszkaniowy 1q26").
  • Kupujący z budżetem ok. 1 mln zł zyskał na obniżkach stóp, ale w Warszawie traci to, co odkłada - czas pracuje przeciw czekającym.

Deweloperzy w pierwszym kwartale 2026 r. wprowadzili do sprzedaży 8,8 tys. mieszkań na siedmiu największych rynkach - to najgorszy wynik kwartalny od trzech lat, o 23% gorszy kwartał do kwartału i o 29% słabszy rok do roku (dane Otodom Analytics, I kw. 2026). Prognozy tegorocznych wzrostów sprawdzają się dziś praktycznie tylko w Warszawie, gdzie mimo cofnięcia nowej podaży o 24% rynek pozostaje rynkiem sprzedającego. W pozostałych metropoliach popyt wyraźnie wyhamował (stan na czerwiec 2026).

Ile mieszkań sprzedali deweloperzy na początku 2026 roku?

Sprzedaż na siedmiu największych rynkach deweloperskich spadła w styczniu 2026 r. o 27% miesiąc do miesiąca, do 3,8 tys. lokali (szacunki Otodom Analytics). To był punkt zwrotny po wygaszeniu noworocznych promocji. Już w marcu rynek odbił - deweloperzy sprzedali 5,1 tys. mieszkań, o 40% więcej rok do roku, a w maju 4,5 tys. (+21% rdr). Skala wprowadzania nowych projektów pozostała jednak słaba.

Marcowe ożywienie napędził splot nietypowych okoliczności. W jednym miesiącu deweloperzy uruchomili sprzedaż 3,6 tys. mieszkań w 102 nowych inwestycjach, a popyt podbiła rekordowa liczba rezerwacji notowana od stycznia (Otodom Analytics, marzec 2026).

"Sprzedaż na poziomie ok. 4 tys. lokali miesięcznie możemy zakładać nie tylko w marcu, ale i w kwietniu - pod koniec kwietnia zanotowaliśmy najwyższą liczbę rezerwowanych mieszkań od trzech lat" - Katarzyna Kuniewicz, dyrektor działu badań rynku Otodom Analytics (kwiecień 2026).

Sprzedaż i podaż na 7 największych rynkach deweloperskich w 2026 r. (Otodom Analytics)
OkresWskaźnikWynikZmiana
Styczeń 2026Sprzedaż mieszkań3,8 tys.-27% mdm
Marzec 2026Sprzedaż mieszkań5,1 tys.+40% rdr
Maj 2026Sprzedaż mieszkań4,5 tys.+21% rdr
I kw. 2026Nowa oferta deweloperów8,8 tys.-29% rdr

Więcej o rekordowej liczbie startów przy słabnącej sprzedaży pisaliśmy w analizie kwietniowych inwestycji.

Dlaczego Warszawa jest jedynym wyjątkiem?

Warszawa pozostaje rynkiem sprzedającego, bo podaż okazuje się niewystarczająca wobec zgłaszanego popytu - mimo spadku nowej oferty o 24% w I kw. 2026 (Otodom Analytics). Średnia cena ofertowa nowego metra w stolicy wzrosła do 19,3 tys. zł/m², o 8,8% rok do roku i o 2,3% w samym marcu 2026 r. To dokładne przeciwieństwo Krakowa czy Katowic, gdzie pojawia się nadpodaż, a ceny większych lokali (60-89 m²) zaczęły się cofać.

Mechanizm jest prosty: stolica ma najgłębszy popyt, najwięcej dobrze zarabiających nabywców i najbardziej ograniczony bank gruntów. Gdy deweloperzy wstrzymują nowe projekty, w Warszawie kurczy się i tak za płytka oferta, a w pozostałych miastach odsłania się nawis niesprzedanych mieszkań. Centrum Analiz PKO BP zwraca uwagę, że popyt inwestycyjny pozostaje słaby - niska rentowność najmu i niepewność regulacyjna trzymają inwestorów z boku, więc rynek napędza dziś głównie klient kupujący na własne potrzeby.

Porównanie zachowania rynku pierwotnego i wtórnego rozłożyliśmy w zestawieniu cen z I kw. 2026, a samej stolicy dotyczy analiza majowych ofert.

Czy spadek sprzedaży to okazja dla kupującego?

Spadek sprzedaży deweloperów nie jest sygnałem do czekania na tańsze mieszkania - bo to podaż wyhamowała szybciej niż popyt, a mniej projektów oznacza presję na ceny w górę, nie w dół. Nowa oferta skurczyła się o 29% rdr (Otodom Analytics, I kw. 2026), podczas gdy sprzedaż w marcu rosła o 40% rdr. Gdy chętnych jest więcej niż mieszkań, nagłówek „sprzedaż hamuje" nie tłumaczy się na rabaty.

Tu właśnie kryje się pułapka dla kupującego. Centrum Analiz PKO BP w raporcie „Rynek Mieszkaniowy 1q26: Wiatr w oczy" prognozuje na 2026 r. wzrost średnich cen transakcyjnych o 2-4% rdr, wspierany przez serię obniżek stóp procentowych (od maja 2025 do marca 2026) i rosnącą zdolność kredytową gospodarstw domowych. Stopa referencyjna NBP zeszła do 4,00% w grudniu 2025 r., a PKO BP i Pekao celują w docelowe 3,50%, ING nawet w 3,25% (prognozy banków, 2026). Powiem wprost: tańszy kredyt przy kurczącej się ofercie to klasyczny przepis na drożejące metry, a nie na okazje. Każda obniżka stóp, która podnosi Twoją zdolność, podnosi ją też konkurentom licytującym to samo mieszkanie.

Kto liczy na realny spadek cen, ten powinien patrzeć na Kraków, Katowice czy Łódź, gdzie nadpodaż większych lokali już ścina ceny ofertowe - a nie na Warszawę. Argument za czekaniem na korektę w stolicy rozbieram szerzej w tekście „kupić teraz czy poczekać".

Co to zmienia dla Twojego budżetu na mieszkanie

Kupujący z budżetem ok. 1 mln zł i wkładem własnym 200 tys. zł (LTV, czyli stosunek kredytu do wartości nieruchomości, na poziomie 80%) sięga po kredyt rzędu 750 tys. zł. Przy oprocentowaniu ok. 6% (WIBOR 3M, czyli trzymiesięczna stawka pożyczek międzybankowych, plus marża) rata na 25 lat to dziś ok. 4 830 zł miesięcznie. Obniżki stóp poprawiły Twoją zdolność, ale jednocześnie rozgrzały popyt.

Liczby pokazują, dlaczego zwłoka kosztuje. Przy warszawskim wzroście cen o 8,8% rdr (Otodom, marzec 2026) to samo mieszkanie za 1 mln zł może za rok kosztować ok. 1,09 mln zł - to dodatkowe 88 tys. zł, czyli niemal połowa Twojego wkładu własnego. Spadek raty po ewentualnej obniżce stóp o 0,5 pp (punktu procentowego) to oszczędność rzędu 230 zł miesięcznie, czyli ok. 2 760 zł rocznie. Powiedzmy sobie szczerze: 2,8 tys. zł oszczędności na racie nie zrekompensuje 88 tys. zł droższego mieszkania.

Moim zdaniem dla kupującego pod własne potrzeby w Warszawie kluczowe pytanie nie brzmi „czy ceny spadną", tylko „czy stać mnie teraz i czy znajdę lokal w kurczącej się ofercie". Zanim zdecydujesz, policz swoją ratę w kalkulatorze kredytu, sprawdź limit w kalkulatorze zdolności kredytowej, a aktualne marże porównaj w rankingu kredytów hipotecznych. Pełen werdykt „brać czy czekać" rozpiszesz w Decyzjomacie Hipotecznym, a dylemat najmu kontra zakup w Decyzjomacie Kupno-Wynajem.

Komentarz redakcji - hamuje podaż, nie popyt

Spadek nowej oferty o 29% rdr przy sprzedaży rosnącej o 40% rdr w marcu (Otodom Analytics, I kw. 2026) to nie „koniec deweloperskiego eldorado", tylko przesunięcie problemu z popytu na podaż. Nagłówek o hamowaniu sprzedaży jest mylący, bo łączy w jedno dwa rynki o przeciwnych biegunach: stolicę z deficytem mieszkań i kilka metropolii z nadwyżką.

Deweloperzy świadomie wstrzymują projekty, bo rosną ceny działek i koszty nowych regulacji, a popyt inwestycyjny - dawniej koło zamachowe rynku - leży na łopatkach przy rentowności najmu poniżej progu opłacalności (Centrum Analiz PKO BP, 2026). To racjonalna ostrożność branży, nie panika. Ale dla kupującego w Warszawie oznacza ona jedno: mniej do wyboru i drożej.

Najbliższe miesiące rozstrzygnie tempo obniżek stóp. Jeśli RPP (Rada Polityki Pieniężnej) dowiezie ścieżkę w okolice 3,5%, zdolność kredytowa znów skoczy, a stołeczna podaż zostanie w tyle - wtedy scenariusz wzrostu cen o 2-4% rdr okaże się zachowawczy. Pytanie otwarte brzmi: czy deweloperzy zdążą uzupełnić ofertę, zanim tańszy pieniądz dolejny oliwy do warszawskich cen? Więcej analiz rynku znajdziesz w hubie kategorii nieruchomości.

Narzędzia do Twojej decyzji