W skrócie
- 3,4% inflacji r/r w sierpniu 2026 r. (szybki szacunek GUS potwierdzony we wrześniu) topi realną wartość zamrożonego progu PIT.
- 120 000 zł - próg drugiej stawki 32% nie zmienił się od 2022 r. i dziś jest wart realnie ok. 91 200 zł.
- Paulina Hennig-Kloska (Ministerstwo Klimatu i Środowiska) proponuje coroczną waloryzację progów o wskaźnik CPI z pierwszych trzech kwartałów.
- 2,4 mln podatników wpadło już w drugi próg PIT (dane MF, 2026 r.).
- Rząd szykuje własny wariant: próg 130 000 zł i nowa stawka 24% dla dochodów 130-150 tys. zł od 2027 r.
Progi podatkowe w PIT miałyby rosnąć co roku automatycznie o inflację - taką poprawkę do rządowego projektu nowelizacji ustaw podatkowych zgłosiła Paulina Hennig-Kloska, minister klimatu i środowiska, w piśmie do wiceministra finansów Jarosława Nenemana. Przy inflacji CPI (Consumer Price Index, wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych) na poziomie 3,4% r/r w sierpniu 2026 r. wg szybkiego szacunku GUS i progu zamrożonym na 120 000 zł od 2022 r., mechanizm waloryzacji oznaczałby dla osoby z dochodem 150 000 zł rocznie realną oszczędność rzędu 800 zł już w pierwszym roku, rosnącą z każdym kolejnym. Stan na wrzesień 2026 r.
Na czym polega propozycja waloryzacji progów PIT?
Waloryzacja progów oznaczałaby, że kwoty zapisane w ustawie o PIT rosłyby od 1 stycznia każdego roku o wskaźnik wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych w pierwszych trzech kwartałach poprzedniego roku, ogłaszany przez prezesa GUS. Propozycję zgłosiła Paulina Hennig-Kloska, minister klimatu i środowiska, jako stanowisko Ministerstwa Klimatu i Środowiska (MKiŚ) do rządowego projektu nowelizacji trzech ustaw - o PIT, o CIT i o zryczałtowanym podatku dochodowym - który ma wejść w życie od 2027 r.
Mechanizm jest prosty: dziś kwoty progów są ustalane jednorazowo i tkwią w ustawie do kolejnej decyzji politycznej. Próg drugiej stawki (32%) stoi na 120 000 zł od 2022 r., a wcześniej, do końca 2021 r., wynosił 85 528 zł. W modelu automatycznej waloryzacji ustawodawca nie musiałby co roku wracać do tematu - kwota rosłaby sama, w tempie inflacji odczytanej przez GUS.
Według stanowiska Pauliny Hennig-Kloskiej, minister klimatu i środowiska (pismo do Ministerstwa Finansów, wrzesień 2026 r.), wraz ze wzrostem cen i wynagrodzeń coraz większa liczba podatników wpada w wyższą stawkę z powodu nominalnego, a nie realnego wzrostu dochodów - i zjawisko to będzie się powtarzać, dopóki progi pozostaną kwotą sztywną.
To nie jest pomysł oderwany od praktyki - podobne mechanizmy automatycznej indeksacji progów działają m.in. w USA, gdzie progi federalnego podatku dochodowego są corocznie korygowane o inflację.

Dlaczego zamrożony próg 120 tys. zł to ukryta podwyżka podatku?
Zamrożony próg działa jak cichy wzrost obciążeń, bo inflacja przesuwa nominalne dochody w górę, a granica 32-proc. stawki stoi w miejscu. Dzisiejsze 120 000 zł ma siłę nabywczą ok. 91 200 zł z początku 2022 r., co oznacza realny spadek wartości progu o mniej więcej 24% w ciągu czterech lat. Ekonomiści nazywają to zjawisko "pełzaniem podatkowym" (fiscal drag): budżet inkasuje więcej PIT bez formalnej podwyżki stawek.
Skala jest już poważna. Drugi próg podatkowy objął ponad 2,4 mln Polaków wg danych Ministerstwa Finansów z 2026 r. - to nie jest już wąska grupa najlepiej zarabiających, lecz spora część klasy średniej. Pisaliśmy o tym szerzej w analizie realnej wartości progu 120 tys. zł, a mechanizm zamrażania limitów widać też przy uldze zero PIT, której limit stoi nietknięty od 2019 r.
Według Moniki Piątkowskiej, doradcy podatkowego fillup (komentarz z 2026 r.), przekroczenie progu 120 000 zł miało być z założenia zarezerwowane dla najbardziej majętnych podatników, a obecne dane pokazują, że do tej grupy dołącza coraz większa część klasy średniej - i jeśli próg pozostanie kwotą sztywną, przy rosnących płacach problem wróci.
Rząd długo bronił status quo. Minister finansów Andrzej Domański wskazywał, że progu nie da się podnieść w danym roku, bo w budżecie zapisano dochody według dotychczasowych kwot. Skalę utraty wartości pieniądza możesz sprawdzić samodzielnie w kalkulatorze inflacji.
Ile realnie zyskasz na waloryzacji progu?
Przy dochodzie 150 000 zł rocznie (podstawa opodatkowania) i waloryzacji progu o 3,4% inflacji, granica 32-proc. stawki przesuwa się ze 120 000 zł na ok. 124 080 zł. Kwota 4 080 zł, która dziś jest opodatkowana stawką 32%, wpadłaby w stawkę 12% - a to daje oszczędność ok. 816 zł w pierwszym roku (różnica 20 pp od 4 080 zł). Sama liczba nie powala, ale w tym mechanizmie chodzi o kumulację.
Efekt narasta rok po roku. Gdyby inflacja utrzymała się średnio w okolicach 3%, po trzech latach próg podniósłby się o ok. 11 000 zł, a Twoja roczna korzyść urosłaby do ok. 2 200 zł - bez żadnej dodatkowej decyzji parlamentu. To jest sedno różnicy między jednorazowym gestem a stałym mechanizmem. Ile dokładnie zostaje Ci na rękę przy Twoim wynagrodzeniu, przeliczysz w kalkulatorze wynagrodzenia netto.
Dla gospodarstwa domowego z dwoma dochodami po ok. 150 000 zł rocznie brutto i kredytem 580 000 zł łączna oszczędność w pierwszym roku to ok. 1 600 zł, a po kilku latach realnie kilka tysięcy złotych rocznie. Te pieniądze można skierować na nadpłatę kredytu albo na inwestycję - co się bardziej opłaca, sprawdzisz w Decyzjomacie Nadpłata. Uważam, że dla przeciętnego podatnika najważniejsze jest nie to, ile zyska w jednym roku, lecz to, że waloryzacja odbiera politykom wygodne narzędzie cichego dociążania portfeli.

Plan rządu kontra propozycja Hennig-Kloski - co jest bardziej opłacalne?
Rząd ma własny wariant, ogłoszony 19 sierpnia 2026 r. przez premiera Donalda Tuska i ministra finansów Andrzeja Domańskiego: podniesienie progu ze 120 000 zł do 130 000 zł oraz nowa stawka 24% dla dochodów w przedziale 130-150 tys. zł, z wejściem w życie od 2027 r. Dla dochodu 150 000 zł oznacza to jednorazowo ok. 3 600 zł oszczędności - 2 000 zł z przesunięcia 10 000 zł z 32% do 12% plus 1 600 zł z objęcia przedziału 130-150 tys. zł stawką 24% zamiast 32%.
| Aspekt | Stan obecny | Plan rządu (2027) | Waloryzacja MKiŚ |
|---|---|---|---|
| Próg stawki 32% | 120 000 zł (od 2022 r.) | 130 000 zł | rośnie co roku o CPI |
| Stawka pośrednia | brak | 24% dla 130-150 tys. zł | brak (12% i 32%) |
| Mechanizm aktualizacji | decyzja polityczna | jednorazowy | automatyczny, od 1 stycznia |
| Wejście w życie | - | 2027 r. | 2027 r. (jeśli przyjęta) |
| Korzyść dla dochodu 150 tys. zł | 0 zł | ok. 3 600 zł jednorazowo | ok. 816 zł w 1. roku, rośnie |
Powiem wprost: jednorazowe podniesienie progu do 130 000 zł wygląda hojniej i w pierwszym roku faktycznie daje więcej gotówki, ale bez mechanizmu waloryzacji za trzy-cztery lata wrócimy do punktu wyjścia. Inflacja znów zje zapas, a klasa średnia znów zacznie masowo wpadać w wyższą stawkę - dokładnie tak, jak stało się po 2022 r. Moim zdaniem najsensowniejsze byłoby połączenie obu pomysłów: wyższy próg startowy plus automatyczna indeksacja. Podobną logikę "raz a porządnie" widać w planie podniesienia progu do 180 tys. zł, choć i tam bez indeksacji problem tylko odsuwa się w czasie.
Co dalej z nowelizacją PIT i na co czekać?
Propozycja waloryzacji jest na razie stanowiskiem jednego resortu w toku uzgodnień międzyresortowych, a nie zapisem w projekcie ustawy. Rządowy projekt nowelizacji ustaw o PIT, CIT i ryczałcie ma obowiązywać od 2027 r., więc kluczowe rozstrzygnięcia zapadną w Ministerstwie Finansów w najbliższych miesiącach. Do obserwacji są trzy rzeczy: czy MF wpisze automatyczną indeksację do projektu, jaką ostatecznie kwotę przyjmie dla progu i czy nowa stawka 24% przetrwa ścieżkę legislacyjną.
Wiele zależy też od samej inflacji. Sierpniowe 3,4% r/r to najwyższy odczyt od roku i wynik powyżej celu inflacyjnego NBP na poziomie 2,5%, a presję na kolejne miesiące zwiększają ceny paliw. Im wyżej utrzyma się CPI, tym mocniejszy argument za waloryzacją - i tym większa realna strata podatników, jeśli progi pozostaną zamrożone. Skalę problemu w liczbach pokazaliśmy w analizie drugiego progu obejmującego 2,4 mln Polaków.
Oszczędność z ewentualnej reformy można od razu zaprząc do pracy - skierować na nadpłatę kredytu, IKZE albo inwestycję. Jeśli spłacasz hipotekę, policz, czy nadwyżka bardziej zwróci się w skróceniu kredytu, korzystając z Decyzjomatu Hipotecznego. Więcej naszych analiz znajdziesz w hubie kategorii podatki, a szczegóły rządowych planów śledzić można na stronie Ministerstwa Finansów. Jedno jest pewne: dopóki progi PIT pozostają kwotą sztywną, każdy rok wyższej inflacji to automatyczna, niewidoczna podwyżka Twojego podatku.
Narzędzia do Twojej decyzji
Najczęstsze pytania
- Na czym polega propozycja waloryzacji progów PIT o inflację?
- Progi podatkowe rosłyby co roku od 1 stycznia o wskaźnik wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych z pierwszych trzech kwartałów poprzedniego roku, ogłaszany przez GUS. Propozycję zgłosiła minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska w piśmie do Ministerstwa Finansów. Kwoty rosłyby automatycznie, bez odrębnej decyzji parlamentu.
- Od kiedy nie zmienił się drugi próg podatkowy 120 tys. zł?
- 120 000 zł obowiązuje od 2022 r., gdy próg podniesiono z wcześniejszych 85 528 zł. Przez cztery lata inflacji jego realna wartość spadła o ok. 24% - dzisiejsze 120 000 zł odpowiada sile nabywczej ok. 91 200 zł z początku 2022 r. To główny argument za automatyczną waloryzacją.
- Ile zyskam na waloryzacji progu przy dochodzie 150 tys. zł?
- 816 zł oszczędności w pierwszym roku przy waloryzacji o 3,4% inflacji - próg przesuwa się na ok. 124 080 zł, a 4 080 zł nadwyżki wpada z 32% do 12% (różnica 20 pp). Efekt kumuluje się: po trzech latach przy inflacji ok. 3% korzyść rośnie do ok. 2 200 zł rocznie.
- Czym różni się plan rządu od propozycji Hennig-Kloski?
- Plan rządu z 19 sierpnia 2026 r. to jednorazowe podniesienie progu do 130 000 zł plus stawka 24% dla dochodów 130-150 tys. zł, dające dla dochodu 150 tys. zł ok. 3 600 zł oszczędności. Propozycja MKiŚ to stały mechanizm indeksacji - mniej w pierwszym roku, ale bez powrotu problemu przy wysokiej inflacji.
- Ilu Polaków płaci dziś 32-proc. stawkę PIT?
- 2,4 mln podatników wpadło już w drugi próg PIT wg danych Ministerstwa Finansów z 2026 r. To nie jest wąska grupa najbogatszych - z powodu zamrożonego progu i nominalnego wzrostu płac drugą stawkę płaci coraz większa część klasy średniej.
- Kiedy zmiany w progach PIT mogą wejść w życie?
- 2027 r. to planowany termin - rządowy projekt nowelizacji ustaw o PIT, CIT i ryczałcie ma obowiązywać od tego roku. Propozycja waloryzacji jest na razie stanowiskiem MKiŚ w toku uzgodnień międzyresortowych, a nie zapisem w projekcie ustawy. Ostateczne decyzje zapadną w Ministerstwie Finansów.
- Co zrobić z pieniędzmi zaoszczędzonymi na niższym podatku?
- Kilka tysięcy złotych rocznie z reformy można skierować na nadpłatę kredytu, wpłatę na IKZE (odliczaną od podstawy PIT) albo inwestycję. Czy bardziej opłaca się nadpłata, czy inwestowanie nadwyżki, zależy od oprocentowania kredytu i horyzontu - warto to policzyć w Decyzjomacie Nadpłata.
Policz prognozowaną emeryturę i limity IKE/IKZE
- Kalkulator emerytury ZUS - prognoza świadczenia na podstawie zarobków i stażu
- IKE i IKZE - aktualne limity wpłat oraz realna korzyść podatkowa w trzecim filarze
- Decyzjomat Nadpłata - odkładać na emeryturę czy najpierw nadpłacić kredyt
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

